Komentarz giełdowy - czy to już koniec spadków?

11 października 2018

Spadki na giełdach w ostatnich dniach przybrałę skalę niewidzianą od początku tego roku. Tym razem spowodowane zostały one głównie przez obawy o rosnące stopy procentowe w USA. Wystarczyło to nakręcić spiralę spadków do tego momentu, że rynki od wczoraj przestały nawet zwracać uwagę na taniejącego dolara i spadki rentowności 10-latków. Czy to już koniec korekty?

Wczorajsza przecena na amerykańskich indeksach może budzić respekt, jednak sięgając w niedaleką historię - silna wyprzedaż na przełomie stycznia i lutego, można domniemywać, że spadki niekoniecznie musiały się zakończyć, w szczególności, że skala poprzednich wzrostów była dosyć pokaźna. Jutro na Wall Street rusza sezon wyników i nie wypada kwestionować, że rozpoczyna się on po raz pierwszy od wielu kwartałów w bardzo słabych nastrojach. Donald Trump ponownie skrytykował politykę FED oraz dał w swoim stylu do zrozumienia, że będzie musiał coś z tym zrobić, chociaż jego moc sprawcza nie jest w tej kwestii zbyt duża, a Jerome Powell może chcieć jeszcze bardziej podkreślić swoją niezależność w najbliższym czasie bardziej jastrzębią retoryką. Jeden argument za mocniejszymi jastrzębimi zmiankami w ostatnim czasie jednak rozczarował. Mowa o inflacji konsumenckiej, która rozczarowała drugi miesiąc z rzędu. Prawdopodobieństwo czwartej podwyżki w tym roku na grudniowym posiedzeniu FOMC w ostatnim czasie ustabilizowało się w okolicach 75-80%, jednak jeżeli inflacja w dalszym ciągu będzie słabnąć, to może się okazać, że ostatnie ruchy na dolarze i amerykańskich rentownościach były mocno przesadzone.

Korekta na dolarze i spadki rentowności w ostatnich dwóch dniach nie pomogły giełdom, choć wcześniej były katalizatorem do rozpoczęcia wyprzedaży. Jednym z wygranych jest jednak złoto, które w ostatnim kilku tygodniach pozostawało w okolicach 1200$ za uncję. Trwała zmiana tendencji na amerykańskiej walucie powinna pomóc w odbiciu silnie wyprzedanym metalom szlachetnym, dla których kolejnym argumentem powinna być rosnąca awersja do ryzyka oraz wojny handlowe, których wpływ na wyniki amerykańskich spółek tuż przed sezonem wyników jest szeroko komentowany na Wall Street.

Dzień kończymy spadkami na wszystkich najważniejszych indeksach, jednak końcówka sesji przynosi delikatne odreagowanie w obliczu neutralnego startu na Wall Street. Trzeba jednak pamiętać, że wyniki amerykańskich spółek w III kwartale wcale nie muszą pokrywać się z wyśrubowanymi oczekiwaniami analityków w szczególności, że ostateczny wpływ ostatnich taryf handlowych, które zostały nałożone na siebie wzajemnie przez dwa największe mocarstwa, wciąż pozostaje nieznany.

 

Piotr Jaromin

Analityk Rynków Finansowych XTB

piotr.jaromin@xtb.com

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.

Tagi:
Przekaż:
powrót