W ostatnich dniach obserwujemy kolejny powrót w kierunku amerykańskiej waluty. Prezes FED Jerome Powell utrzymał swoją retorykę oraz utwierdził rynek w przekonaniu, że stopniowe zacieśnianie polityki monetarnej, uwarunkowane bieżącymi odczytami makroekonomicznymi jest cały czas aktualne. Biorąc pod uwagę ostatnie figury z amerykańskiej gospodarki, które napawają optymizmem, kierunek może być tylko jeden.
Jak wiadomo silny dolar z pewnością nie pomaga notowaniom metali szlachetnych, które w ostatnich godzinach znalazły się na kilkunastomiesięcznych minimach. Złoto kolejny tydzień z rzędu znajduje się pod presją sprzedających, a utrzymanie wysokich oczekiwań w stosunku do podwyżek stóp procentowych w USA nie zapowiada zmiany ostatnich nastrojów. Rynek na dzień dzisiejszy wycenia, że z prawdopodobieństwem prawie 60% główna stopa procentowa znajdzie się w przedziale 2,25-2,5%, co oznacza, że scenariuszem bazowym w dalszym ciągu pozostają dwa ruchy ze strony FOMC w tym roku. Takie podejście daje cały czas miejsce na utrzymanie dolarowej hossy. Dodatkowo biorąc pod uwagę sytuację techniczną na indeksie dolara oraz złocie to kontynuacja kierunku, z którym mamy do czynienia od początku roku wydaje się bardzo prawdopodobnym scenariuszem. Trzeba jednak pamiętać o tym, że silny dolar z pewnością nie przyniesie chwały rynkom wschodzącym i polskiej giełdzie, która w dużym stopniu pozostaje zależna od nastawienia inwestorów zagranicznych do naszego rynku. Spoglądając na historyczne notowania złotego w ostatnich miesiącach, obecne poziomy nie wydają się jeszcze atrakcyjne do wejścia przez zagranicznych inwestorów. Tak więc o ewentualne silniejsze odbicie na warszawskim parkiecie może być trudno. Po zeszłorocznej świetnej dyspozycji naszych blue chipów nie ma już śladu. W tamtym roku indeks WIG20 w ujęciu dolarowym wzrósł o ponad 52%, co stanowiło jeden z najlepszych wyników wśród rynków akcji na całym świecie. Dopóki trwająca awersja do ryzyka i odpływ kapitału z rynków wschodzących będzie trwać, to o zmianę średnioterminowego trendu spadkowego będzie niezmiernie trudno.
Na przedostatniej sesji tego tygodnia indeks warszawskich blue chipów WIG20 notuje niewielkie spadek i w dalszym ciągu pozostajemy w zakresie krótkoterminowej konsolidacji. Ostatnia poprawa sentymentu na niemieckim Daxie, który zbliżył się do poziomów z połowy czerwca może pomóc polskiemu rynkowi w złapaniu oddechu po ostatnich spadkach. Warunkiem koniecznym jest jednak utrzymanie obecnych poziomów na dłużej, czemu powinno sprzyjać osłabienie euro, które obserwujemy w ostatnich dniach.
Piotr Jaromin
Analityk Rynków Finansowych
piotr.jaromin@xtb.com
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.