W końcu nadeszło oczekiwane ożywienie na światowych indeksach giełdowych, co wiązane jest oczywiście z możliwym zmniejszeniem ryzyka wystąpienia wojny handlowej, tym razem pomiędzy USA oraz Europą. Niestety pomimo wzrostów zarówno na europejskich rynkach jak i na Wall Street, GPW radzi sobie znacząco gorzej, choć dzisiejsze ruchy wskazują raczej na próbę realizacji zysków po bardzo dosyć znaczących wzrostach.
Jeszcze niedawno Donald Trump groził nałożeniem taryf celnych na europejskich producentów samochodów w wysokości 20%, czyli w takiej samej wysokości jakie UE ma na amerykańskie samochody. Co więcej Donald Trump pod koniec czerwca mówił, że skala i moc taryf celnych na europejskich producentów samochodów będzie ogromna. Jednakże, amasador USA w Niemczech miał rozmawiać z prezesami takich spółek jak Daimler, Volkswagen oraz BMW wskazując, ze Stany Zjednoczone mogą zrezygnować z nakładania wyższych taryf, oczekując jednocześnie ustępstw ze strony europejskiej. Kraje europejskie, a w szczególności Niemcy miałyby zdecydować się na obniżenie taryf importowych na amerykańskie samochody. Angela Merkel wskazała, że popiera zmniejszenie taryf celnych na amerykańskie samochody celem uniknięcia wyższych stawek ze strony USA. Merkel powiedziała jednak, że cięcie taryf dla Stanów Zjednoczonych będzie również wymagało obniżenia ceł dla innych państw wobec zasad w Światowej Organizacji Handlu (WTO). Akcje europejskich producentów samochodów znajdowały się na lokalnych wieloletnich dołkach, jednak perspektywy braku trudności handlowych są odczytywane bardzo pozytywnie. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała dzisiaj w Azji. W najbliższych dniach w życie mają wejść taryfy celne z USA oraz Chin nałożone na siebie, sięgające kwot kilkudziesięciu miliardów dolarów. To prowadzi raczej do niemrawych nastrojów, gdzie obserwowane były spadki. Niemniej w przypadku pozytywnego zakończenia dzisiejszej sesji, nie jest wykluczone, że wzrosty będą jutro również zanotowane w Chinach oraz Japonii.
Co więcej, poznaliśmy dzisiaj dane dotyczące wzrostu zatrudnienia w USA wg ADP, co jest wstępem do oficjalnego piątkowego raportu. Raport pokazał wzrost na poziomie 177 tys. przy oczekiwaniu 190 tys., co może prowadzić do lekkiego przytłumienia oczekiwań, co do częstszych podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Jutro poznamy oficjalne dane rządowe, które dotyczyć będą nie tylko przyrostu miejsc pracy, ale również płac.
Z kolei na GPW wydaje się, że inwestorzy nie słyszeli o poprawie nastrojów na zachodnich parkietach. Nic bardziej mylnego. Dzisiaj obserwowaliśmy spore wzrosty w początkowej fazie sesji. CD Projekt zyskiwał dzisiaj nawet ponad 7%. Niemniej później prawdopodobnie doszło do realizacji zysków po kilkudniowym odbiciu na indeksie WIG20. Przed końcem sesji WIG20 traci 1,1%.
Michał Stajniak
Starszy Analityk Rynków Finansowych
XTB
michal.stajniak@xtb.pl
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.