W sierpniu indeks PMI dla polskiego przemysłu spadł do poziomu 51,4 pkt. Tak nisko nie był od października 2016 roku. Czy jest to powód do obaw? Czy okres dobrej koniunktury w Polsce się skończył? To istotne pytania miesiącu, który był pogromem na wielu rynkach wschodzących i wobec obaw o eskalację napięć handlowych w kolejnych tygodniach.
Indeks PMI, mierzący nastroje wśród managerów firm przemysłowych ma być pomocny w ocenie tendencji w tej wrażliwej na globalną koniunkturę gałęzi gospodarki. Dane co prawda opisują jedynie wrażenia i odczucia, ale za to poznajemy je sporo wcześniej niż inne publikacje – o produkcji, zatrudnieniu, czy handlu zagranicznym. Historia podobnych publikacji na rynkach rozwiniętych pokazała, że dane ankietowe dość dobrze korespondują z publikowanymi później tzw. twardymi wskaźnikami. Mogą nam zatem wcześniej powiedzieć, co dzieje się w gospodarce – a w pewnych sytuacjach ostrzec przed kryzysem. Czy tak dzieje się właśnie w Polsce?
Faktem jest, że ostatnie dwa miesiące przyniosły zauważalny spadek indeksu – wcześniej przez dłuższy oscylował on wokół poziomu 54 pkt. Tymczasem w drugiej połowie 2016 roku, kiedy temp wzrostu PKB wynosiło ok. 2,5%, wskaźnik był tuż powyżej poziomu 50 pkt. Ta granica teoretycznie oddziela spadek od wzrostu aktywności, ale praktyka pokazuje, że dla różnych gospodarek ma ona różne znaczenie. W Polsce zmiany PMI w krótkim terminie często nie są potwierdzone danymi o produkcji, czy szerzej – wzroście gospodarczym. Ale spadki z ostatnich dwóch miesięcy niebezpiecznie korespondują z pogorszeniem koniunktury w Europie i jednocześnie na rynkach wschodzących. W strefie euro po mocnym odbiciu z 2017 roku obecny rok przynosi niepokojący marazm i choć na poziomie całej strefy wakacje przyniosły stabilizację wskaźników PMI to w niektórych krajach (np. Włochy) pogorszenie koniunktury jest już alarmujące. Ponadto koniunktura w tym roku pogarsza się głównie na rynkach wschodzących i to też ryzyko dla bardziej pro-eksportowo nastawionej Europy, a także zagrożenie dla złotego, który do tej pory opierał się skutecznie przecenie w tym segmencie.
Podsumowując, dane o PMI są powodem do lekkiego niepokoju. Co prawda jeszcze w drugim kwartale światowa koniunktura była na cyklicznej górce, ale trochę zniekształconej poprzez ponadprzeciętny wpływ USA i kilku krajów Europy Zachodniej. Trzeci kwartał przynosi na razie zjazd z tej górki, a przed nami najprawdopodobniej eskalacja konfliktów handlowych. Być może nie będzie to prosty marsz ku spowolnieniu, ale z pewnością nie możemy łudzić się, ze skoro mamy 5% wzrost, zagrożenia nas nie dotyczą.
W kontekście wskazań koniunktury dziś o 16:00 publikacja indeksu ISM w USA, najważniejsza publikacja dzisiejszego dnia. Indeksy w lipcu wyraźnie spadły, choć z bardzo wysokich poziomów. Dane regionalne były mieszane, także niewątpliwie publikacja będzie ważnym wskazaniem. Poranek przynosi umocnienie dolara i przecenę walut wschodzących. O 9:30 za euro płacimy 4,3022 złotego, za dolara 3,7149 złotego, frank kosztuje 3,8242 złotego, zaś funt 4,7741 złotego.
dr Przemysław Kwiecień CFAGłówny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.