Podsumowanie:
- Azjatyckie indeksy odbijają po tym, jak chińskie władze informują o wielu narzędziach, które mogą podbudować krajowy popyt
- PBOC dewaluuje krajowego juana najmocniej od przynajmniej jednego roku
- Google (GOOG.US) bije oczekiwania inwestorów w stosunku do wyników finansowych
- Indeks PMI w Japonii spowalnia w lipcu
Zaczynając od rynku giełdowego warto zauważyć znaczące wzrosty na azjatyckich indeksach. Dla przykładu Hang Seng rośnie więcej niż 2,0%. Może to być związane z rewelacjami płynącymi z Komitetu Stanu w Chinach. Komitet ten informuje, że Chiny mają ogromną ilość narzędzi, które mogą być nakierowane na podbicie krajowego popytu. Między innymi jest to wypuszczenie obligacji na inwestycje infrastrukturalne, bardziej proaktywna polutyka fiskalna skoordynowana z polityką finansową, czy w końcu cięcie podatków. W poniedziałek dowiedzieliśmy się, że PBOC ma w zanadrzu dalsze potencjalne cięcia stopy rezerw obowiązkowych (RRR). Po wielu tygodniach spadków oraz marazmu na chińskich indeksach, władze zdecydowały się poprawić nastroje inwestorów. Z drugiej strony doszło do największej dewaluacji juana od ponad roku. PBOC ustanowił referencyjny kurs dla USDCNY na poziomie 6,7891 w porównaniu do 6,7593 z poprzedniego dnia. Jest to najwyższy poziom od 11 lipca zeszłego roku.
Hang Seng wyraźnie zyskuje dzisiejszego dnia i przebija ważny opór związany z poziomem 10900 punktów. Utrzymanie ceny powyżej tego poziomu może oznaczać budowanie bazy do wzrostu w okolice kolejnego silnego oporu przy 11400 punktów. Źródło: xStation5
W najlepsze trwa sezon wyników spółek ze Stanów Zjednoczonych. Po wczorajszej sesji na Wall Street swoimi wynikami pochwalił się Alphabet, czyli właściciel Google'a. EPS wyniósł 11,75 USD przy oczekiwaniu na poziomie 9,59 USD (bazując na obliczeniach Reutersa). Z kolei przychody wyniosły 32,66 mld USD przy konsensusie 32,17 mld USD. Akcje Google'a podskoczyły o 5% w notowaniach posesyjnych. Inne detale pokazały, że zysk operacyjny wyniósł 2,81 mld USD, co stanowiło jednak spory spadek w porównaniu do zeszłego analogicznego okresu, kiedy to zysk ten wyniósł 4,13 mld USD. Wobec tego marża operacyjna spadła z 16% do 9%. Niemniej liczba ta również zawiera wszystkie kary, które musiała zapłacić spółka. Bez tego marża spadłaby z 26% do 24%. Spadek cen reklam o 22% przełożył się jednak na 58% wzrost w odbiorze reklam poprzez tzw. "klikanie". Dobre wyniki Google'a przenoszą się na inne spółki z grupy FAANG.
Na rynku walutowym jest w miarę spokojnie. Dolar amerykański zyskiwał wczorajszego dnia, co związane było z wzrostem rentowności. Z kolei te rosły po rajdzie rentowności w Japonii, gdzie pojawiły się oznaki chęci wychodzenia z ultra luźnej polityki monetarnej. Rentowności 10 letnicch obligacji w USA wzrosły o 8 punktów bazowych do 2,96%. Z kolei japońskie 10 latki notowane są z rentownością na poziomie 0,08%.

Japoński PMI dla przemysłu wypada znacząco niżej w lipcu, ale wciąż powyżej poziomu ekspansji. Źródło: Macrobond, XTB
W trakcie sesji azjatyckiej nie poznaliśmy zbyt wielu danych. Kluczowy wydawał się indeks PMI z Japonii dla przemysłu, co rozpoczyna serię odczytów tych indeksów w tym tygodniu. Indeks ten spadł do poziomu 51,6 punktów, co jest najniższą wartością dla tego indeksu w ostatnich 18 miesiącach. Poprzednio indeks wyniósł 53 punkty i oczekiwania wskazywały nawet na lekki wzrost. Subindeks dla nowych zamówień spada z 52,7 punktów do poziomu 50,1 punktów. Z kolei indeks nowych zamówień eksportowych wzrasta nieznaczznie z 48,9 do do 49,7 punktów.

USDJPY wyrysowuje potencjalne oznaki kontynuacji trendu wzrostowego. Z drugiej strony utrzymanie się poniżej zniesienia 50.0 moze być również ważną oznaką. Źródło: xStation5
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.