- Ceny ropy naftowej spadły po deklaracji Donalda Trumpa o energetycznym rozejmie między Rosją a Ukrainą.
- Ropa WTI potaniała do poziomu 90,4 USD za baryłkę, a ropa Brent osiągnęła 103,4 USD.
- Rosja nie potwierdziła oficjalnie zawarcia porozumienia, a obiecane wolumeny stanowią ułamek jej eksportu.
- Wskaźnik crack spread na dieslu utrzymuje się blisko historycznych maksimów, napędzając wzrosty cen paliw.
- Cena ropy Brent może utrzymać się powyżej 100 USD za baryłkę z powodu napięć geopolitycznych.
- Ceny ropy naftowej spadły po deklaracji Donalda Trumpa o energetycznym rozejmie między Rosją a Ukrainą.
- Ropa WTI potaniała do poziomu 90,4 USD za baryłkę, a ropa Brent osiągnęła 103,4 USD.
- Rosja nie potwierdziła oficjalnie zawarcia porozumienia, a obiecane wolumeny stanowią ułamek jej eksportu.
- Wskaźnik crack spread na dieslu utrzymuje się blisko historycznych maksimów, napędzając wzrosty cen paliw.
- Cena ropy Brent może utrzymać się powyżej 100 USD za baryłkę z powodu napięć geopolitycznych.
Ceny ropy naftowej spadają w poniedziałkowy poranek po deklaracji Donalda Trumpa, że Rosja i Ukraina miały zgodzić się na „energetyczny rozejm”. Notowania ropy WTI traciły w ciągu sesji nawet 1,6%, spadając do poziomu 90,4 USD za baryłkę, podczas gdy ropa Brent taniała o ok. 1,2% do 103,4 USD.
Przed otwarciem europejskich giełd surowiec odrabia część strat i ropa WTI kosztuje już powyżej 91 USD, a Brent powyżej 104 USD. Wcześniejsza przecena wynikała głównie z mocnych deklaracji i nadziei inwestorów, że dodatkowe dostawy rosyjskiej ropy oraz diesla mogą w krótkim czasie ustabilizować globalny rynek paliw.
Niemniej obietnice polityczne pozostają jedynie zapowiedziami. Nawet jeśli ewentualny przesył diesla z Rosji do USA dojdzie do skutku, będzie to zaledwie kropla w morzu światowych potrzeb. Co więcej, taki ruch ograniczy potencjał eksportu do innych państw lub zmniejszy dostępność paliw na rynku lokalnym. W efekcie rynek ropy pozostaje obecnie napędzany głównie przez sentymenty, a w mniejszym stopniu przez twardą analizę fundamentów.
Wybory połówkowe w USA, a przedwyborcza gra cenami paliw
Spoglądając na sytuację z szerszej perspektywy, polityka Donalda Trumpa wpisuje się w dążenie do obniżenia cen paliw na stacjach przed nadchodzącymi wyborami połówkowymi w USA (3 listopada). W ostatnim czasie ze strony byłego prezydenta padło wiele głośnych, lecz mało precyzyjnych deklaracji:
- Ogłoszenie „energetycznego rozejmu” między Rosją a Ukrainą.
- Obietnica dostaw setek tysięcy, a docelowo milionów ton rosyjskiego diesla.
- Sugestie wywierania nacisku na Kijów w sprawie wstrzymania ataków na rosyjskie rafinerie.
- Zapowiedzi przesyłu blisko 30 milionów baryłek ropy przez cieśninę Ormuz.
Brak formalnego potwierdzenia ze strony Moskwy
Sama Rosja do tej pory nie potwierdziła oficjalnie zawarcia jakiegokolwiek porozumienia. Ukraina zadeklarowała poparcie dla tego pomysłu, stawiając jednak warunek, że strona rosyjska również musi dotrzymać ustaleń. Z kolei Moskwa zachowuje milczenie.
Obiecane wolumeny paliwa stanowią jedynie ułamek rzeczywistych możliwości eksportowych Rosji (w zeszłym roku odpowiadającej za ok. 11% światowej podaży diesla). Nawet pełna realizacja deklaracji nie rozwiąże globalnego deficytu. Szacunki wskazują ponadto na ograniczenie mocy rafineryjnych w Rosji aż o 50%, a od lipca obowiązywał zakaz eksportu diesla, który pod presją USA miałby zostać specjalnie zniesiony.
Napięcia na Bliskim Wschodzie i rosnące koszty frachtu
Sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie pozostaje wysoce napięta, co bezpośrednio przekłada się na wycenę ryzyka na rynku surowcowym:
- Ataki w Arabii Saudyjskiej i Omanie: W weekend rebelianci Huti zaatakowali międzynarodowe lotnisko w Arabii Saudyjskiej, a Donald Trump dopuścił możliwość włączenia się USA w odwetowe uderzenia. Doszło również do ataku drona na tankowiec w pobliżu rejonu Sohar w Omanie.
- Wysokie stawki frachtowe i ubezpieczenia: Przesył ropy przez cieśninę Ormuz trwa, a eksport surowca z regionu powrócił niemal do poziomów sprzed konfliktu. Jednak transport odbywa się przy rekordowych kosztach ubezpieczeń i frachtu.
- Skomplikowana logistyka STS: Operacje typu ship-to-ship (ze statku na statek) wymagają wydłużonych i skomplikowanych procedur logistycznych. Szacuje się, że sama premia geopolityczna wynikająca z tych czynników wynosi nawet 30 USD na baryłce.
Rynek produktów rafinowanych: Rekordowy crack spread na dieslu
Kluczowym elementem rynkowej układanki pozostaje sektor produktów rafinowanych. To właśnie ceny paliw gotowych, a nie samej ropy naftowej, odpowiadają za większość tegorocznych podwyżek na stacjach benzynowych.
Wskaźnik crack spread na rynku amerykańskim utrzymuje się blisko historycznych maksimów. Premia za diesel w połowie września przekraczała 100 USD (wobec ok. 20 USD na początku roku), co stanowi większy skok cenowy niż bezpośrednio po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Dopóki znaczna część mocy rafineryjnych w Zatoce Perskiej pozostaje wyłączona, trwały spadek cen diesla i paliwa lotniczego zależy od trwałego rozwiązania konfliktu z Iranem, a nie od pojedynczych dostaw z Rosji.
Prognozy dla rynku ropy naftowej
Obecnie rynek handluje przede wszystkim nadzieją, a nie twardymi faktami. Scenariusz, w którym cena ropy Brent utrzymuje się powyżej 100 USD za baryłkę, pozostaje w tym miesiącu wysoce prawdopodobny.
W przypadku braku konkretnych i weryfikowalnych postępów w negocjacjach pokojowych — zarówno na linii Rosja-Ukraina, jak i w kwestii odblokowania szlaków na Bliskim Wschodzie — chwilowe spadki cen napędzane nagłówkami prasowymi mogą równie szybko ulec gwałtownemu odwróceniu.
Kalendarz ekonomiczny: Gdzie giełdy się dziś nie otworzą? (12.10.2026)
Poranna odprawa: Ropa tanieje pomimo ataków na Arabię Saudyjską, rynki czekają na CPI (12.10.2026)
🛢️Deal Trumpa z Putinem: Rosja obiecała diesel, którego nie ma. Co to znaczy dla cen?
🔴Podsumowanie tygodnia: Wall Street na historycznych szczytach w cieniu kryzysu naftowego i skoku rentowności
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.