Bank Anglii najprawdopodobniej pozostawi dziś stopę procentową na poziomie 3,75%, mimo że presja inflacyjna w Wielkiej Brytanii ponownie rośnie. Rynek spodziewa się jednak wyraźnie bardziej jastrzębiego tonu i sygnału, że podwyżka stóp może nastąpić w kolejnych miesiącach. BoE ma pozostawić stopy bez zmian, podczas gdy inne duże banki centralne w ostatnich tygodniach wróciły do podwyżek. Brytyjskie stopy są jednak już relatywnie wysokie, a koszt finansowania dodatkowo wzrósł jeszcze przed dzisiejszym posiedzeniem.
Rynek sam zacieśnia warunki finansowe, ale inflacja utrudnia BoE pozostanie na uboczu
Rentowność 2-letnich obligacji skarbowych Wielkiej Brytanii wzrosła w ciągu miesiąca o około 24 pb, a 10-letnich o 7 pb. Oznacza to, że warunki finansowe zaostrzyły się jeszcze przed decyzją Banku Anglii, co częściowo zmniejsza potrzebę natychmiastowej podwyżki stóp.
Podobny efekt widać na rynku kredytów hipotecznych. Santander wycofał ostatnie oferty z oprocentowaniem poniżej 5%, a Barclays podnosi oprocentowanie 2-letniej hipoteki ze stałą stopą z 4,55% do 4,75%. Dla gospodarstw domowych oznacza to wyższy koszt finansowania nawet bez ruchu ze strony BoE.
Problem w tym, że presja inflacyjna ponownie rośnie. CPI w sierpniu wyniosła 3,1%, a w kolejnych miesiącach może jeszcze przyspieszyć, nawet powyżej 4%. Głównym źródłem ryzyka są ceny energii, paliw i żywności, czyli czynniki, na które podwyżka stóp wpływa tylko pośrednio.
Bazowym scenariuszem pozostaje głosowanie 6-3 za utrzymaniem stóp bez zmian, ale decyzja może mieć wyraźnie jastrzębi charakter. Andrew Bailey prawdopodobnie mocniej podkreśli rosnące ryzyka inflacyjne i nie będzie już tak wyraźnie studził oczekiwań na kolejną podwyżkę.
Słabsza gospodarka przemawia za ostrożnością, choć listopadowa podwyżka pozostaje realna
Rynek terminowy wycenia obecnie około czterech podwyżek stóp do końca przyszłego roku, a ruch o 25 pb w listopadzie jest coraz szerzej brany pod uwagę. Bailey już wcześniej ostrzegał, że ograniczona podaż energii z Bliskiego Wschodu może utrzymywać paliwa na wysokich poziomach, a droższa energia i susza mogą dodatkowo podbijać ceny żywności.
Jednocześnie kondycja gospodarki nie daje BoE pełnego komfortu do agresywnego zacieśniania polityki. Zatrudnienie na payrolls spada, realny wzrost płac jest ujemny, liczba wakatów znajduje się na wieloletnich minimach, a ostatnie dane pokazały kurczenie się budownictwa i przemysłu. Lipcowy wzrost był lepszy od oczekiwań, ale w dużej mierze wspierały go inwestycje związane z AI.
Bank może też spowolnić redukcję bilansu. Oczekuje się, że roczna skala zmniejszania portfela obligacji spadnie z 70 do około 50 mld GBP, choć aktywna sprzedaż Gilts ma pozostać na poziomie 20 mld GBP.
Listopadowa podwyżka wydaje się bardziej prawdopodobna również dlatego, że do tego czasu znany będzie już budżet. Jednoczesne zacieśnienie fiskalne i monetarne mogłoby jednak mocniej uderzyć w gospodarkę, dlatego część członków MPC może nadal preferować ostrożniejsze tempo działania.
Wykres GBPUSD (interwał D1, H1)
GBP/USD ppozostaje pod presją i spadł poniżej 50- i 200-dniowej średniej kroczącej na interwale dziennym. Po decyzji Fed para straciła poziom 1,34 i stabilizuje się w pobliżu 1,3380; cofnęła się poniżej 200-sesyjnej EMA200 (czerwona linia), gdzie obecnie znajduje się główny poziom oporu przy 1,346. Wskaźnik RSI zbliża się do 30 punktów tj. okolic wyprzedania. Ważne wsparcie przebiega w okolicach 1.33 i jest wyzna

Źródło: xStation5
Para wyłamała się dołem ze wzrostowego kanału cenowego i wydaje się, że dopóki nie odzyska okolic 1,346 - bazowym rozwinięciem trendu może okazać się dalszy scenariusz spadkowy.

Źródło: xStation5
Kalendarz ekonomiczny: Finalne dane CPI ze strefy euro i wnioski o zasiłek z USA
Wykres dnia: GOLD odbija 1,3% 🔼 Fed nie zatrzyma hossy metali? (17.09.2026)
Komentarz walutowy: Jastrzębi cios Fedu nokautuje złotego. Przed nami BoE i BoJ
Podwyżka i determinacja Warsha w walce z inflacją. Kompletna kapitulacja złota i PLN
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.