Zbliża się koniec miesiąca oraz koniec tzw. okresu wakacyjnego na rynkach finansowych. W najbliższych tygodniach powinno dojść do zwiększenia się aktywności inwestorów na rynku, co może przynieść dosyć ciekawe rozwiązania po ostatnich tygodniach względnej sielanki, choć trzeba przyznać przy mocno wahających się nastrojach związanych z niepewnością w stosunku do światowego handlu.
Ten tydzień prawdopodobnie będzie można uznać za bardzo udany na Wall Street. Indeksy w większości osiągnęły historyczne poziomy lub przynajmniej kontynuowały bardzo wyraźne wzrosty. Co ciekawe w przypadku europejskich czy azjatyckich rynków sytuacja wyglądała już o wiele gorzej. Skąd ta różnica? Po pierwsze w przypadku amerykańskiego rynku mamy do czynienia z genialnymi wynikami finansowymi. W zasadzie dobiegł końca sezon wyników za II kwartał tego roku, ale wciąż inwestorzy żyją świetnymi wynikami za ostatnie minione kwartały. Mówi się nawet, że poprzedni kwartał był rekordowy jeśli chodzi o jakiekolwiek spojrzenie na zyski amerykańskich spółek i co ciekawe, nie tylko ze względu na dodatkowy zysk związany z cięciem podatków przez administrację Donalda Trumpa. Po drugie należy zwrócić uwagę na silną gospodarkę, która dodatkowo generowała popyt na produkty amerykańskich firm. Nie wykluczone, że dobre zdrowe wzrosty były związane z tym, że inwestorzy uciekali z rynków wschodzących, również w związku z niepewnością, co do światowego handlu i kierowali swoje środku nie tylko na rynku długu, ale również w stabilne amerykańskie spółki. Z kolei w przypadku europejskiego rynku mieliśmy do czynienia z widmem nakładania taryf celnych oraz generalnie z raczej słabymi wynikami finansowymi w II kwartale tego roku.
Rynek jednak może ulegać zmianom wraz z końcem miesiąca, z końcem okresu wakacyjnego. Widać, że może dochodzić do realizacji zysków, czego wynikiem są dzisiaj lekkie spadki na amerykańskich indeksach. Dodatkowo wciąż mamy dużo niepewności handlowych. Nie tylko pomiędzy Chinami oraz USA, ale również pomiędzy Kanadą, a Stanami Zjednoczonymi. Kluczowa jednak wydaje się kwestia ewentualnej umowy handlowej z Chinami. Z dniem 5 września kończą się konsultacje społeczne związane z gigantycznym pakietem taryf celnych na produkty chińskie o wartości 200 mld USD. Podczas gdy nie musi to być koniecznie cios dla samych amerykańskich spółek, to z pewnością będzie to cios dla amerykańskich konsumentów, którzy już niedługo będą musieli płacić więcej za produkty codziennego użytku, które nie są już produkowane w Stanach Zjednoczonych.
Indeks S&P 500 traci dzisiaj 0,06%, DJIA zniżkuje o 0,22%, natomiast Nasdaq nieznacznie rośnie o 0,04%, co może być powiązane z Amazonem, który szykuje się do przekroczenia wartości kapitalizacji na poziomie 1 biliona dolarów. Zanim przejdziemy do komentarza polskiego rynku warto zwrócić uwagę, że ogólne słabsze nastroje mogą wynikać z negatywnego nastawienia do rynków wschodzących. Wystarczy wspomnieć o Argentynie, gdzie główna stopa procentowa została dzisiaj podniesiona z 45% do 60%. Mimo tego ruchu, argentyńskie peso traciło dzisiaj nawet 15%.
Niestety na polskim rynku ponownie nie widać pozytywów. Indeks WIG20 na koniec sesji cofa się o prawie 1%, chociaż wartość punktowa utrzymuje się powyżej 2350 punktów. Kolejny raz mocno zniżkuje Eurocash, natomiast ogromny wpływ na cofnięcie się całego indeksu ma dzisiaj CD Projekt oraz Orlen.
Michał Stajniak
Starszy Analityk Rynków Finansowych
XTB
michal.stajniak@xtb.pl
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.