09:56 · 20 października 2026

Komentarz walutowy: Słabsze płace studzą obawy o podwyżki stóp w Polsce

Wrześniowe dane z polskiego rynku pracy okazały się niższe od oczekiwań i rysują spójny obraz stygnącej presji płacowej. Wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o 5,9 proc. rok do roku wobec prognozowanych 6,1 proc., a zatrudnienie spadło o 0,8 proc. To ważna wskazówka dla rynku walutowego, bo oddala scenariusz podwyżek stóp, który do niedawna był jednym z głównych argumentów za złotym. W połączeniu z nadchodzącym efektem dezinflacyjnym programu CPN układa się to w obraz, w którym tarcza wysokiej stopy procentowej dla PLN może zacząć się kruszyć.

Płace hamują, a konsument nie odzyskuje siły

Kluczowa jest nie sama liczba, lecz to, co kryje się pod nią. Dynamika wynagrodzeń spowalnia, a jednocześnie spread między tempem wzrostu płac a inflacją jest obecnie najniższy od 2023 r. To oznacza, że realna siła nabywcza gospodarstw domowych rośnie dziś w minimalnym stopniu, z realną przewagą płac nad inflacją na poziomie zaledwie 1,8 proc. Dla perspektyw cenowych to istotny sygnał, bo konsument nie staje się silniejszy, jego sytuacja materialna się nie poprawia, a wraz z nią nie ma paliwa do nadmiernego zwiększania konsumpcji. Bez przyspieszenia popytu trudno zaś o presję popytową, która napędzałaby inflację drugiej rundy. Spadające zatrudnienie dodatkowo wzmacnia ten wniosek, bo chłodzący się rynek pracy ogranicza zdolność pracowników do wywierania presji na dalsze podwyżki płac. To właśnie ten mechanizm, a nie same nagłówkowe odczyty inflacji, najmocniej przemawia przeciwko zacieśnianiu polityki pieniężnej.

Program CPN zbije inflację, a Rada traci argumenty do podwyżek

Drugim filarem jest inflacja, która już teraz zmierza trendem dezinflacyjnym. Inflacja bazowa obniżyła się do 3,1 proc. i wyraźnie kieruje się w stronę celu NBP, a nadchodzące dane powinny ten ruch pogłębić. Wprowadzony na początku października program CPN, czyli administracyjne ograniczenie cen paliw, zadziała jak jednorazowy czynnik tłumiący główny wskaźnik inflacji. Wstępny odczyt za październik, który poznamy pod koniec miesiąca, powinien już pokazać niższą inflację ogółem, co potwierdzi trend widoczny w miarze bazowej. Dla Rady Polityki Pieniężnej oznacza to zawężające się pole do działania w kierunku zaostrzenia polityki. Część decydentów wciąż wskazuje warunki, które mogłyby skłonić ich do jednorazowej podwyżki, wymieniając między innymi wzrost inflacji bazowej powyżej 3,5 proc., przyspieszenie płac powyżej 7 proc. oraz osłabienie złotego powyżej 4,50 za euro. Problem w tym, że najświeższe dane idą w przeciwnym kierunku, bo inflacja bazowa spada, a płace hamują zamiast przyspieszać. Spełnione warunki pozostają więc odległe, co czyni listopadową podwyżkę mało prawdopodobną, choć formalnie nie jest ona wykluczona.

Co to oznacza dla złotego w najbliższych tygodniach

Dla PLN rysuje się delikatna równowaga. Z jednej strony łagodniejsze dane płacowe i dezinflacja osłabiają argument za podwyżkami, a tym samym za wysokim dochodem, który przyciągał kapitał do polskich aktywów. Mniejsza szansa na zacieśnienie to zazwyczaj słabszy bodziec dla waluty. Z drugiej strony sami decydenci coraz wyraźniej sygnalizują, że dalsze osłabienie złotego samo w sobie mogłoby stać się jednym z czynników przechylających szalę w stronę podwyżki. To tworzy swoisty bufor, bo im słabszy złoty, tym większe ryzyko reakcji Rady, co może ograniczać skalę ewentualnej przeceny. Nie da się dokładnie przewidzieć, w którą stronę przechyli się ta równowaga, ale najbliższym katalizatorem będzie właśnie wstępny odczyt inflacji za październik. Jeśli potwierdzi on zakładany efekt programu CPN i dalszą dezinflację, rynek jeszcze mocniej wyceni brak podwyżek, co osłabi fundamentalne wsparcie dla złotego. W tle pozostają czynniki ryzyka, od sytuacji budżetowej po kwestie wiarygodności instytucjonalnej NBP, które w razie nasilenia mogłyby zadziałać na niekorzyść waluty niezależnie od samej ścieżki stóp. W efekcie bilans ryzyk dla PLN pozostaje w najbliższych tygodniach wyraźnie dwustronny, z lekkim przechyleniem w stronę słabości, dopóki dezinflacja odbiera Radzie argumenty do działania.

Mateusz Czyżkowski

Analityk Rynków Finansowych XTB

Mateusz Czyżkowski

Analityk Rynków Finansowych

Mateusz Czyżkowski to Analityk Rynków Finansowych w XTB, gdzie pracuje od 2021 roku, a z rynkami kapitałowymi związany jest aktywnie od 2019 roku. Specjalizuje się w analizach rynku walutowego, akcji i indeksów, które mogą Państwo czytać w codziennych komentarzach giełdowych i walutowych publikowanych na platformie XTB. Jego warsztat opiera się na pracy z terminalem Bloomberga oraz probabilistyczno-statystycznym podejściu do rynków - łączy chłodną analizę danych z oceną scenariuszy makroekonomicznych, bez emocjonalnych ocen kierunku rynku. Ekspertyzę rozszerza również na branżę dóbr luksusowych, w którą jest zaangażowany prywatnie jako kolekcjoner i pasjonat zegarków, co przełożyło się m.in. na analizę wpływu amerykańskich ceł na szwajcarski rynek czasomierzy. Prowadzi też poranne webinaria i analizy wideo, w których tłumaczy rynkowe wydarzenia szerokiej publiczności.

Przejdź do eksperta
20 października 2026, 08:25

Bliżej Rynków - Poranne webinarium 20.10.2026

20 października 2026, 07:30

Kalendarz makro - Rynek pracy w UK, nastroje ZEW i raporty gigantów takich jak Netflix i SpaceX (20.10.2026)

20 października 2026, 07:15

📈Poranna odprawa: Odbicie sektora AI zderza się z wciąż drogą ropą (20.10.2026)

19 października 2026, 20:00

Podsumowanie dnia: Nasdaq i spółki AI odbijają przed wynikami Big Tech 🚀

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.