09:16 · 24 sierpnia 2018

Komentarz walutowy - złoty mocniejszy przed Jackson Hole

Wydarzeniem wczorajszego dnia z krajowego punktu widzenia była z pewnością publikacja uzasadnienia do projektu ustawy budżetowej na 2019 rok. Poznaliśmy również najnowsze dane o koniunkturze konsumenckiej i podaży pieniądza, zaś NBP opublikował minutki z ostatniego posiedzenia. Z globalnego punktu widzenia liczyły się przede wszystkim wstępne indeksy PMI za sierpień. Z kolei następne godziny będą najpewniej zdominowane przez wypowiedzi bankierów centralnych z Jackson Hole.

Z opublikowanego wczoraj uzasadnienia do projektu ustawy budżetowej wynika, że deficyt budżetowy w przyszłym roku wynieść ma 28,5 mld PLN przy wydatkach na poziomie 415,4 mld PLN oraz dochodach 386,9 mld PLN. Warto dodać, że to podatek VAT ma stanowić największy udział w ogólnym wzroście dochodów podatkowych w przyszłym roku, który wynieść ma 19,1 mld PLN. Taka sytuacja ma być możliwa głównie dzięki wciąż solidnemu wzrostowi gospodarczemu, gdyż efekt krańcowy z tytułu poprawy ściągalności podatku VAT z roku na rok słabnie. Co istotne, główne założenia do budżetu wydają się realistyczne, żeby nie powiedzieć konserwatywne w niektórych punktach. Wzrost gospodarczy w przyszłym roku wynieść ma 3,8%, inflacja ma ustabilizować się na poziomie 2,3%, a przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw ma wzrosnąć o 6,1%. Biorąc pod uwagę, że wzrost gospodarczy w tym roku wciąż ma spore szanse wynieść 5% wydaje się, że założenie MF pod tym względem jest dość konserwatywne, a to oznacza prawdopodobieństwo niższego deficytu. Interesujące jest to, że przy ścieżce stopy inflacji nieprzekraczającej w horyzoncie prognozy (2022) górnego pasma akceptowalnego przez RPP (2,5%), MF zakłada główną stopę procentową na poziomie 2,9% w 2022 oraz 2,1% w roku 2020. Na koniec warto nadmienić, że szacowany deficyt budżetowy w tym roku według najnowszych szacunków MF wynieść ma 23,8 mld PLN wobec przyjętego w ustawie poziomu 41,5 mld PLN. Jeśli chodzi i koniunkturę konsumencką w sierpniu warto odnotować, że bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł o 1 punkt, do poziomu 6,2 balansując wciąż przy rekordowo wysokich pułapach. Z kolei minutki RPP nie wniosły wiele nowego w świetle perspektywy polityki pieniężnej w kraju. Podaż pieniądza M3 wzrosła w lipcu o 7,3%.

Z globalnego punktu widzenia wczoraj liczyły się przede wszystkim wstępne odczyty indeksów PMI. Ogólnie rzecz biorąc, sierpniowe indeksy niewiele zmieniły się, jeśli chodzi o same publikowane wartości (nieco lepsze wskaźniki dla usług). Niemniej jednak szczegóły publikacji nie były już tak optymistyczne. Przyglądając się wskaźnikom dla strefy euro, należy odnotować solidny spadek zamówień eksportowych w przemyśle, który przyczynił się do redukcji backlogu do najniższego poziomu od 19 miesięcy. Taka sytuacja również sprzyjała osłabieniu dynamiki wzrostu zatrudnienia w przemyśle do najniższego pułapu od 17 miesięcy. Z tego punktu widzenia w najbliższym czasie możemy doświadczyć ograniczenia presji na wzrost płac w sektorze przemysłowym, który nękany jest również przez gwałtowny wzrost cen półproduktów i surowców, których jak na razie przedsiębiorstwa przemysłowe nie zdołały w tożsamej skali przerzucać na odbiorców finalnych. Warto również wspomnieć, że o ile we Francji oraz Niemczech indeksy nowych zamówień i produkcji lekko wzrosły, o tyle dla całej strefy euro odnotowaliśmy spadek tych kategorii, implikując potencjalne osłabienie trendów również za naszą zachodnią granicą. Nad ranem poznaliśmy finalny odczyt PKB za drugi kwartał z Niemiec, który pokazał utrzymanie rocznej dynamiki na poziomie 2,3% (0,5% kwartalnie). Niemniej jednak szczegóły publikacji nie były już tak optymistyczne. Osłabienie dynamik doświadczyliśmy zarówno w przypadku konsumpcji prywatnej, jak i nakładów brutto na środki trwałe (przede wszystkim w budownictwie).

W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym nie mamy zbyt wielu publikacji, a to oznacza, że większa uwaga w godzinach popołudniowych będzie skupiona na Jackson Hole, gdzie spotykają się bankierzy centralni z całego świata. GUS opublikuje dzisiaj biuletyn statystyczny zawierający między innymi szczegółowe dane dotyczące płac i stopy bezrobocia. Po południu poznamy wstępne dane odnośnie do zamówień na dobra trwałe z USA. Po godzinie 9:05 za dolara płacono 3,7041 złotego, za euro 4,2853 złotego, za funta 4,7542 złotego i za franka 3,7606 złotego.

Arkadiusz Balcerowski
Makler Papierów Wartościowych
Analityk Rynków Finansowych XTB
arkadiusz.balcerowski@xtb.com

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.