- Cena ropy Brent wzrosła do 112 USD za baryłkę z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Inwestorzy masowo wybierają bezpieczne aktywa, co umacnia franka szwajcarskiego i jena japońskiego.
- Wrześniowa sprzedaż detaliczna w Polsce wzrosła o 3,3% r/r, co okazało się poniżej rynkowych prognoz.
- Rentowność francuskich obligacji 10-letnich osiągnęła poziom około 5%, najwyższy od 2002 roku.
- Rosnące obawy inflacyjne sprawiają, że rynki wyceniają dalsze podwyżki stóp procentowych przez banki centralne.
- Cena ropy Brent wzrosła do 112 USD za baryłkę z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Inwestorzy masowo wybierają bezpieczne aktywa, co umacnia franka szwajcarskiego i jena japońskiego.
- Wrześniowa sprzedaż detaliczna w Polsce wzrosła o 3,3% r/r, co okazało się poniżej rynkowych prognoz.
- Rentowność francuskich obligacji 10-letnich osiągnęła poziom około 5%, najwyższy od 2002 roku.
- Rosnące obawy inflacyjne sprawiają, że rynki wyceniają dalsze podwyżki stóp procentowych przez banki centralne.
Czwartkowa sesja ma wyraźnie defensywny charakter. Wyniki gigantów technologicznych na początku zostały ocenione pozytywnie, ale w trakcie sesji azjatyckiej notowania posesyjne wyraźnie runęły w dół. Na to wszystko nałożyła się dalsza eskalacja na Bliskim Wschodzie, niwelując wszelkie nadzieje na dialog, co wyniosło cenę ropy Brent na grudniowym kontrakcie do poziomu 112 USD za baryłkę. W takim otoczeniu kapitał płynie do klasycznych bezpiecznych przystani, czyli franka, jena i amerykańskich obligacji. Tracą waluty rynków wschodzących, w tym złoty i jego regionalni sąsiedzi. Pomimo spadających rentowności, traci również złoto i srebro, co jest wynikiem rosnących oczekiwań na podwyżki stóp procentowych.
Frank liderem, złoty pod presją
Złoty jeszcze rano próbował się umacniać, a EURPLN zszedł poniżej 4,35, najniższego poziomu od miesiąca. Ta aprecjacja naszej waluty okazała się być jedynie chwilowa. Drożejąca ropa uderza w waluty importerów surowców, a do tego dochodzą słabsze dane krajowe. Realna sprzedaż detaliczna wzrosła we wrześniu o 3,3% r/r przy oczekiwaniach na 3,6%, a w ujęciu miesięcznym spadła o 3,8%. Nie zmienia to obrazu polskiej konsumpcji, ale nie dało złotemu argumentu do obrony i zmniejsza presję na rozmyślanie o podwyżkach. Podobnie zachowują się inne waluty regionu: w otoczeniu awersji do ryzyka inwestorzy nie różnicują rynków wschodzących i ograniczają ekspozycję na cały region.
Z drugiej strony patrząc na szeroki rynek, jen umacnia się wobec wszystkich walut G10, a USDJPY spada do około 157. To przypomnienie, że w razie upadku narracji o rozwoju AI jen wciąż pełni rolę bezpiecznej przystani. Podobnie jak w przypadku lokalnym jest to frank szwajcarski, który zyskuje najmocniej w stosunku do złotego.
Obligacje rosną, złoto spada
Rentowność amerykańskich 10-latek spadła o 3 pb, do 5,09%, mimo drożejącej ropy. To wyraźny sygnał popytu na bezpieczne aktywa. Jednocześnie wyraźnie tanieją złoto i srebro, które w klasycznym scenariuszu ucieczki od ryzyka powinny zyskiwać. Złoto notuje dzisiaj poziomy poniżej 4100 USD, a srebro testuje 55 USD za uncję.
Wyjaśnieniem są stopy procentowe. Ropa na poziomie około 110 USD to impuls inflacyjny, a rynek coraz mocniej zakłada, że banki centralne będą musiały zacieśniać politykę, a nie ją luzować. Inflacja w strefie euro wynosi 3,8%, a Bloomberg Economics widzi ją w okolicach 4% na koniec roku. Na najbliższym posiedzeniu, 28-29 października, EBC najpewniej zrobi pauzę, ale w grudniu spodziewana jest kolejna podwyżka, do 2,75%. Podobnie wygląa sytuacja od strony amerykańskiej. Rynek wycenia prawdopodobieństwo na rych w październiku na nieco powyżej 10%, a w grudniu podwyżka jest w pełni wyceniona. Przy rentownościach powyżej 5% złoto, które nie przynosi odsetek, traci atrakcyjność. Przy gwałtownych spadkach na giełdach część inwestorów sprzedaje też metale, żeby uzupełnić depozyty na rynku akcji. Z drugiej strony z perspektywy długoterminowej, złoto wciąż wydaje się atrakcyjne, biorąc pod uwagę wciąż mocny popyt ze strony banków centralnych.
Euro z francuskim balastem
EURUSD wybił się dzisiaj na moment w okolice 1,1255. W zeszłym tygodniu przerwana została seria 5 spadkowych tygodni i na ten moment jest szansa na utrzymanie wzrostowej passy na ten tydzień. Niemniej jeśli EURUSD wróciłby poniżej 1,12, spadki tygodniowe mogą być wznowione. Rentowność francuskich 10-latek dotarła do około 5%, najwyżej od 2002 roku. Spread do Bundów rozszerza się w tempie notowanym rzadko w ostatnich dekadach, a w piątek czeka nas przegląd ratingu Francji przez Moody's. Do tego dochodzą protesty społeczne we Francji, Włoszech i Portugalii. Przed budżetem w Wielkiej Brytanii, zaplanowanym na przyszły tydzień, rośnie też nerwowość na EURGBP: tygodniowa zmienność implikowana jest najwyższa od maja.
Perspektywy na najbliższe dni
Dopóki ropa pozostaje droga, a inwestorzy szukają bezpieczeństwa, dolar powinien zachować przewagę. Obecne odbicie EURUSD można traktować jako korektę. Realne jest zejście poniżej 1,12, a w dalszej kolejności test 1,11.
Dla złotego oznacza to raczej stabilizację na słabszych poziomach. EURPLN powinien utrzymywać się w rejonie 4,37-4,38, a USDPLN może ponownie podejść pod 3,90–3,92. Złoty mógłby odrobić straty po wyraźnym spadku cen ropy, na przykład w wyniku deeskalacji na Bliskim Wschodzie.
Chwilę po godzinie 12:00 za dolara płacimy 3,8951 zł, za euro 4,3695 zł, za funta 5,2149 zł. Frank umacnia się do złotego aż o 1% i obecnie za tę walutę płacimy aż 4,7456 zł.
Michał Stajniak, CFA
Szef Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl
📑Podsumowanie dnia: SpaceX i sektor technologiczny napędzają Wall Street, ropa gwałtownie cofa się poniżej 97 USD
🟡Rosja wyprzedaje złoto. Dlaczego, komu i czy ma to znaczenie dla rynku?
Podsumowanie Dnia: Kupujący nie dają za wygraną
📈Poranna odprawa: Odbicie sektora AI zderza się z wciąż drogą ropą (20.10.2026)
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.