Jak poinformował minister finansów, Andrzej Domański, rząd przyjął wstępny projekt budżetu na 2027 r.
Podstawowe założenia
Rządowe prognozy na przyszły rok są całkiem optymistyczne, natomiast nie budzą większych kontrowersji. Nie odbiegają istotnie ani od lipcowych projekcji NBP, ani ekonomicznego konsensusu.
- PKB ma urosnąć o 3% (o 0,2 pp. więcej niż zakładał w lipcu NBP),
- średnioroczna inflacja ma wyhamować do 2,8% (o 0,1 pp. wyżej niż zakładał w lipcu NBP),
- stopa bezrobocia rejestrowanego ma utrzymać się na poziomie 6%,
- średnie miesięczne wynagrodzenie po raz pierwszy w historii ma przebić barierę 10 tys. zł – wzrost płac ma wynieść 5,9% w ujęciu nominalnym,
- wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej zostaną zwaloryzowane o zaledwie 3%.
Fiskalny płaskowyż
Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ma pozostać na bardzo wysokim poziomie 7,1% PKB. Przypomnijmy, że w 2025 r. wyniósł aż 7,3%, w 2026 r. powinien zaś uplasować się między 6,5% a 7%.
- Wydatki budżetowe zaplanowano na kwotę 977,6 mld zł.
- Dochody budżetu państwa oszacowano na 695 mld zł.
- Największa pozycja to oczywiście wpływy z VATu, które mają wynieść aż 363,7 mld zł (wzrost o ok. 10% r/r).
- Akcyza ma wygenerować 100,1 mld zł (wzrost o 5,9 proc. r/r).
- PIT odpowiadać ma za zaledwie 33,4 mld zł.
- Deficyt budżetowy wyniesie więc 282,6 mld zł, co odpowiada rzeczonym 7,1% PKB.
- Koszty obsługi długu wzrosną o 17 mld zł, osiągając pułap 107 mld zł. Wynika to z konieczności rolowania starych obligacji przy obecnie wyższym oprocentowaniu.
Bardzo prawdopodobnym wydaje się to, że przeszło 7-proc. deficyt będzie najwyższym w całej Unii Europejskiej. Skokowy wzrost wydatków na obronność oraz inwestycje energetyczne może stawać się dla czołowych agencji ratingowych niewystarczający, aby uzasadnić brak jakichkolwiek kroków w kierunki zacieśniania fiskalnego. Brak istotniejszych działań na tej płaszczyźnie może doprowadzić do obniżenia ratingów, wywierając presję na polskie aktywa (natomiast niekoniecznie musi mieć to w najbliższych miesiącach miejsce).
Za bardziej ryzykowne mogą zostać w takiej sytuacji uznane polskie obligacje. Oznaczałoby to wzrost ich rentowności, czyli wyższe odsetki, które państwo musiałoby płacić od pożyczanych pieniędzy. To stwarza zaś ryzyko efektu domina – koszty obsługi długu stawałyby się bowiem coraz większą pozycją w budżecie, ograniczając w kolejnych latach przestrzeń do wydatków.
Tak wysoki deficyt (oraz brak tendencji spadkowej) jest istotny z jeszcze jednego powodu. W 2024 r. Polska została objęta przez Radę Unii Europejskiej procedurą nadmiernego deficytu. Brak sprowadzenia go poniżej progu 3% PKB może w przyszłości skutkować zawieszeniem wypłat z Funduszu Spójności oraz zablokowaniem środków z Funduszu Odbudowy.
Nowe unijne ramy zarządzania gospodarczego wymagają od państw objętych procedurą corocznej redukcji deficytu strukturalnego o co najmniej 0,5-0,8 pp. PKB. Planowanie deficytu na poziomie 7,1% w 2027 r. oznacza brak realnego zacieśnienia fiskalnego, co zwiększa ryzyko sporu z KE oraz potencjalnych sankcji lub presji na wstrzymanie części środków unijnych.
Im dłużej rząd unika łagodnych dostosowań, tym bardziej drastyczne kroki będą potrzebne w przyszłości. Istnieje ogromne ryzyko, że w 2028 bądź 2029 roku Polska zderzy się z ustawowymi i konstytucyjnymi limitami zadłużenia (odpowiednio 55% i 60% PKB).
Przekroczenie bariery 55% wymusiłoby z mocy prawa m.in. zamrożenie płac w budżetówce i ograniczenie waloryzacji emerytur do absolutnego minimum. Uderzenie w konstytucyjny limit 60% uruchomiłoby zakaz dalszego zadłużania państwa i nałożyżyło obowiązek uchwalenia budżetu bez deficytu.
Budżet na 2027 r. z pewnością ciężko określić wstrzemięźliwym fiskalnie. Nie jest jednak tak nieodpowiedzialny, jak obawiała się część inwestorów, stąd też nie obserwujemy dziś mocniejszej reakcji złotego oraz kluczowych indeksów giełdowych.
Zmiany podatkowe
Jak wspominaliśmy w zeszłym tygodniu, zmianie mają ulec zasady opodatkowania w ramach PIT oraz CIT.
Jeżeli chodzi o PIT, Nastąpiły dwie istotne zmiany:
- Wzrósł poziom pierwszego progu (ze 120 tys. zł do 130 tys. zł). Do tej kwoty wciąż obowiązywać będzie 12-proc. podatek od dochodów.
- Wprowadzono nowy próg na poziomie 150 tys. zł. Dochody mieszczące się pomiędzy 130 a 150 tys. zł objęte zostaną stawką podatkową rzędu 24%.
- W stawkę 32% wpadną więc dochody przekraczające 150 tys. zł rocznie
Na zmianach w PIT skorzysta jednak zaledwie 3,5 miliona podatników. Dla reszty dotkliwa może być informacja o braku waloryzacji kwoty wolnej od podatku (30 tys. zł). Przy nominalnym wzroście płac rzędu 6%, realny efektywny poziom opodatkowania wielu osób rośnie.
W zakresie CITu zmiany dotyczyć będą przede wszystkim największych – firmy generujące przychody przekraczające 50 mln euro rocznie (czyli na ten moment nieco więcej niż 215 mln zł). W 2024 r., zgodnie z danymi MF, takich podmiotów było nieco ponad 4100.
- Przedsiębiorstwa, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro zostaną objęte wyższą stawką CITu (nie 19%, a 22%). Nowa stawka będzie miała zastosowanie także do Podatkowych Grup Kapitałowych.
- Największe firmy z branży energetycznej i paliwowej o przychodach powyżej 50 mln euro zostaną objęte jeszcze wyższą stawką (30%). Ma ona stopniowo spadać (26% w 2028 r., 23% w 2029 r. i 22% w 2030 r.).
Poza tym:
- Drastycznie obniżono limit przychodów, który upoważnia firmę do korzystania z ryczałtu. Obecnie wynosi on 2 mln euro (czyli ponad 8,5 mln złotych). W 2027 r. ma on spaść do 250 tys. euro (ok. 1,08 mln zł).
- Jeżeli w trakcie roku przychody firmy na ryczałcie przekroczą kwotę 300 tys. euro, cała nadwyżka będzie opodatkowana nową stawką w wysokości 17% (niezależnie od wysokości stawki podstawowej).
- Osoby fizyczne, których roczne dochody przekroczą w danym roku 1 mln złotych zapłacą wyższy podatek od nadwyżki ponad tę kwotę (nie 4%, a 5%).
Komentarz walutowy: Dzień prawdy dla Warsha, złoty najtańszy od lipca (28.08.2026)
🔴Bliżej rynków: Warsh kontra Bessent. Co na to dolar? (28.08.2026)
Podsumowanie dnia: Wizyta szefa CIA w Moskwie ciąży WIG20, Nvidia ciągnie Nasdaq za uszy (27.08.2026)
Złoty słabnie o 0,7%
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.