Dzisiejszy dzień na rynkach finansowych nie oszczędza praktycznie żadnej klasy aktywów i dramatyczna wyprzedaż widoczna jest w każdym zakątku świata. Nie inaczej jest na parkietach europejskich, w tym na GPW. Już sam początek dzisiejszej sesji w Warszawie przyniósł solidne spadki i w okolicach godz. 9:40 indeks polskich blue-chipów dotarł w okolice 1250 punktów. Pomimo bardzo skromnego odbicia w godzinach przedpołudniowych, handel wrócił w okolice wspomnianego wyżej poziomu i WIG20 traci obecnie blisko 8%. Spadki te jednak nie są największe w Europie, dla przykładu DAX traci również ok. 8%, a CAC40 spada aż o prawie 10%!
Po ubiegłotygodniowej dramatycznej wyprzedaży na globalnych rynkach i w obliczu rosnących obaw o kondycję światowej gospodarki, Rezerwa Federalna dokonała wczoraj obniżki stóp procentowych aż o 1 p.proc. W efekcie stopa referencyjna (federal funds rate) znajduje się już w przedziale 0,00%-0,25%. FED wprowadził również QE na gigantyczną skalę $700 mld, zapewne licząc na choć stopniową poprawę sentymentu inwestorów. Efekt jednak okazał się odwrotny do zamierzonego i również kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy notowane są blisko 5% niżej.
Spółki z indeksu WIG20. Źródło: Bloomberg
- Coraz więcej spółek notowanych na warszawskim parkiecie informuje w swoich depeszach o potencjalnym wpływie koronawirusa na działalność biznesową. Jednym z przedsiębiorstw, które przekazało tę informację inwestorów, jest LPP SA (LPP.PL). Emitent podkreśla, iż skutki pandemii będą miały istotny wpływ na przyszłe wyniki Grupy - aczkolwiek na razie niemożliwy do oszacowania. Co ciekawe, o ile jeszcze kilka tygodni temu wielu producentów martwiło się o zagrożone łańcuchy dostaw (z uwagi na zatrzymanie produkcji w Chinach i utrudnioną wymianę z Państwem Środka), to teraz sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie. LPP podkreśla, że dla działalności przedsiębiorstwa ryzyko po stronie łańcucha dostaw jest niskie, natomiast bardzo wysokie ryzyko kształtuje się po stronie popytowej, a więc po stronie sprzedaży towarów. Zamknięcie galerii handlowych w krajach europejskich stanowi obecnie dla LPP nie lada wyzwanie, w części państw realizowana jest jedynie sprzedaż sklepów internetowych. Warto jednak nadmienić, iż w roku 2019 handel e-commerce odpowiadał jedynie za 12% przychodów całej Grupy - Zarząd informuje, że taka sytuacja doprowadzi do negatywnego wpływu na wynik finansowy.
- W nieco bardziej komfortowej sytuacji znajdują się przedsiębiorstwa, w których strukturze rachunku zysków i strat dominują przychody z e-commerce. Jednym z nich jest Plantwear SA (PNW.PL). Emitent opublikował raport bieżący, w którym podkreśla niewielkie znaczenie sprzedaży stacjonarnej (ok. 3-4% przychodów) wobec handlu internetowego (96-97% przychodów). Spółka również nie jest w stanie w wiarygodny sposób oszacować skutków koronawirusa. Zarząd podkreślił jednocześnie, iż do tej pory nie odnotowano wyraźnej pozytywnej bądź negatywnej tendencji w zakresie generowanych przychodów.
W najbliższych dniach z pewnością należy przygotować się na jeszcze większą falę podobnych komunikatów. Wobec szalejącej obecnie wyprzedaży na rynkach akcyjnych, zarządy poszczególnych spółek będą zapewne chciały nieco uspokoić swoich akcjonariuszy. Część spółek notowanych na warszawskiej giełdzie może faktycznie mieć dobre argumenty za tym, że zagrożenie związane z pandemią nie wpłynie znacząco na ich perspektywę biznesową. Biznesy mało odporne na zawirowania gospodarcze i widmo zbliżającej się recesji mogą jednak ponieść znaczące straty. Obecna sytuacja w naszym kraju stawia wzrost polskiego PKB w 2020 roku pod wielkim znakiem zapytania. Prognozę dla dynamiki PKB Polski do 1,2% zaktualizował dziś Credit Agricole Bank Polska. Co więcej, jutro odbędzie się posiedzenie RPP - powszechnie oczekuje się, iż dokonana zostanie obniżka stóp procentowych, o czym nawet otwarcie wypowiadają się niektórzy członkowie RPP.
Z technicznego punktu widzenia, sytuacja WIG20 kształtuje się bardzo niekorzystnie, gdyż dotarliśmy już w okolice dołku z 2008 roku. W przypadku zejścia poniżej jego granicy, kolejne kluczowe wsparcie znajduje się dopiero na poziomie 970 punktów. Z drugiej strony, w obecnej sytuacji spoglądanie na sytuację sprzed ponad 10 lat wydaje się być mało zasadne i warto skupić się na ogólnej sytuacji gospodarczej na świecie oraz na sentymencie inwestorów na innych giełdach. Dopóki jednak WIG20 znajduje się poniżej 1 700 punktów trend będzie pozostawał spadkowy. W kontekście powszechnej wyprzedaży, nie możemy być pewni kiedy kapitał ponownie napłynie na rynki wschodzące (a za taki rynek można jeszcze uznać GPW). Warto niestety przygotować się na dalsze spadki.
W20. Źródło: xStation5Patrząc na poszczególne spółki z WIG20 trudno wybrać taką, gdzie sytuacja techniczna wyglądałaby dobrze. Wszystkie blue chipy mocno tracą w ostatnim czasie. Niemniej patrząc na notowania Lotosu (LTS.PL), doszło do wypełnienia minimalnego zasięgu formacji podwójnego szczytu. Dodatkowo w tym miejscu (42 zł) wypadają także maksima z 2011 roku, co może prowadzić do krótkoterminowego odbicia. Niemniej warto zaznaczyć, że łapanie przysłowiowego “spadającego noża” nie jest dobrym pomysłem. Po trwałym wybiciu poziomu 42 zł, przecena może sięgnąć nawet 20 zł! W tym miejscu wypada dolne ograniczenie wcześniejszego zakresu konsolidacji.
LTS.PL interwał MN. Źródło: xStation5
Podsumowanie dnia: Srebro traci 9% 📉Indeksy, kryptowaluty i metale pod presją
📉US100 traci 1,5%
Czy obecna wyprzedaż oznacza zmierzch spółek kwantowych?
Akcje Howmet Aerospace rosną 10% po wynikach📈Gigant przemysłowy na fali
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.