Otwórz konto Otwórz demo

Spółka tygodnia - AT&T

18:39 15 marca 2019

Podsumowanie:

  • Fuzja AT&T oraz Time Warner w końcu zatwierdzona
  • Obie firmy chcą wprowadzenia nowej platformy streamingowej
  • Ogromna baza klientów może zapewnić znaczne zainteresowanie usługami typu VOD
  • Wzrost dywidendy przekraczał tempo inflacji w większości lat
  • Spółka AT&T (T.US) zakończyła spadek i weszła w konsolidacje

W 2019 roku pojawiły się informacje na temat takich połączeń jak Celgene-Bristol czy Newmont-Goldcorp. Początek roku przyniósł również finalny werdykt dotyczący fuzji AT&T oraz Time Warnera. Jest to zakończenie 2 letniego sporu z amerykańską administracją dotyczącego możliwości przeprowadzenia fuzji. W analizie tej przyglądamy się harmonogramowi całego procesu przejęcia oraz nowym planom połączonych spółek.

Akcje AT&T zachowywały się zgodnie z tym co widzieliśmy na szerokim indeksie dla całego sektora. Z drugiej strony Time Warner zachowywał się już nieco gorzej. Źródło: Bloomberg, XTB

Przejęcie Time Warner przez AT&T zostało ogłoszone w październiku 2016 roku. Jak można jednak zauważyć, informacja o planowanej fuzji pojawiła się ok. 1 miesiąca przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku. Ze względu, że Time Warner jest właścicielem kanału CNN, sprawa przyciągnęła negatywne komentarze ze strony ówczesnego kandydata Donalda Trumpa. Trump jest znanym i żywym krytykiem CNN i w tracie swojej kampanii powiedział, że w przypadku wygranej jego administracja nie pozwoli na połączenie. Po przejęciu władzy przez Republikanów, Departament Sprawiedliwości USA rozpoczął dochodzenie w sprawie fuzji próbując je zablokować. Było to związane z badaniem konkurencyjności. Z jednej strony wydaje się to rozsądne, gdyż obie firmy mają nawet osobno spory udział w swoich sektorach. Zaś z drugiej było to powiązane z grą polityczną Donalda Trumpa.

Po tym jak CEO spółki odmówił zbycia części biznesu w listopadzie 2017 roku, Departament Sprawiedliwości wypełnił pozew w celu zablokowania fuzji. Pozew ten został jednak oddalony w czerwcu 20118 roku, co dało zielone światło dla połączenia obu spółek. Umowa zawarta została dwa dni później i TW stał się własnością AT&T (po zmianie nazwy na WarnerMedia). Dokończenie fuzji nie powstrzymało jednak Departamentu Sprawiedliwości przed działaniem. Agencja odwołała się od wyników odrzucenia pozwu. Sąd apelacyjny odmówił jednak poparcia wniosku i amerykańska administracja w końcu zrezygnowała z dalszych działań. Wobec tego powiększona spółka może teraz skupić się na rozwijaniu nowych linii biznesu.

Na powyższym wykresie widać, że przychody AT&T wraz z zyskami były stabilne w ostatniej dekadzie. Spółki uniknęła również negatywnych wolnych przepływów pieniężnych podczas tego okresu. Silne wzrosty przychodów w połowie 2016 oraz 2018 były związane z nabyciem DirecTV oraz Time Warner. Źródło: Bloomberg, XTB

Omówiliśmy już harmonogram przeprowadzonej fuzji, więc spójrzmy teraz na czynniki za nią stojące. AT&T jest jedną z dwóch największych dostawców usług bezprzewodowych w USA. Wraz z Verizon Communications posiadają 65-70% udziału w rynku. Time Warner był jedną z największych światowych mediów z solidnym portfolio kanałów telewizyjnych oraz z obecnością w sektorze rozrywkowym, będąc m.in. właścicielem studia filmowego Worner Bros. Z jednej strony sektory spółek wydają się być kompletnie różne. Z drugiej strony warto spojrzeć na to z takiej strony, że Time Warner był dostawcą pewnego rodzaju produktów, natomiast AT&T zapewniał środki do korzystania z produktów (pakiety telewizyjne czy usługi internetowe). W tym miejscu widać ewidentną synergię między spółkami.

Jest to plan szefa spółki, Randalla Stephensona. Przyglądał się on możliwości utworzenia platformy streamingowej, aby móc konkurować z takimi gigantami jak Netflix czy Amazon. Poprzez przejęcie Time Warnera, spółka stała się w posiadaniu tytułów wyprodukowanych przez studia filmowe i co więcej stała się posiadaczem stacji HBO, wszystkich serii oraz filmów do niej należących. Widać wobec tego, że w garści firmy znajdują się takie hity jak Harry Potter czy seria o superbohaterach DC Comics. Oczywiście utworzenie samej platformy nie oznacza nagłego przyjścia klientów od konkurencji. Jak firma może dotrzeć do potencjalnych klientów?

AT&T może pochwalić się jednym z najniższych wskaźników rezygnacji z usług bezprzewodowych w USA. Wskaźnik rezygnacji to odsetek klientów, którzy zdecydowali się na zaprzestanie korzystania z usług firmy. Lojalność wobec marki AT&T może okazać się kluczowym czynnikiem w postawieniu platformy streamingowej. Źródło: Bloomberg, XTB

Warto wspomnieć, że firma ma w USA, Kanadzie oraz Meksyku ponad 170 mln klientów, dlatego nie będzie musiała szukać ich daleko w przypadku zachęcania do nowych usług. Ta liczba dotyczy tylko klientów z przed połączenia. W następstwie przejęcia można liczyć, że baza klientów powiększyła się do 370 mln. Firma może skorzystać z możliwości oferowania obecnym klientom preferencyjnych usług, w ten sposób budując sobie nowe źródło przychodów. Spółka ze względu na gamę różnych usług może oferować je swoim klientom w pakietach.

Sama platforma nie została jeszcze uruchomiona, ale można wskazać na 2 kamienie milowe. Pierwszym z nich może być 100 mln subskrybentów. Poziom ten został osiągnięty przez Amazon Prime na koniec 2018 roku. Jeżeli AT&T przekona 25-30% swoich klientów do wykupienia usługi streamingowej, spółka stanie się drugim w USA dostawcą takich usług. Drugim kamieniem milowym może być 150 mln subskrybentów – mniej więcej tylu ilu ma w tym momencie Netflix. Oczywiście pozyskanie klientów trwa dłuższą chwilę, ale sama spółka wydaje się być w lepszej pozycji niż był Netflix na początku swojej działalności (brak bazy klientów).

AT&T zapewniał swoim akcjonariuszom stabilny i rosnący dochód za pomocą swojej polityki dywidendowej. Widać jednak, że po kryzysie finansowym tempo wzrostu zatrzymało się na poziomie 2,0%. Źródło: Bloomberg, XTB

Oprócz utworzenia platformy VOD, AT&T zamierza również zwiększyć swoje wyniki w innym lukratywnym biznesie jakim są reklamy. Spółka kupiła AppNexus, amerykańską firmę zajmującą się oprogramowaniem reklamowym. Doszło do integracji tej firmy z działem Xandr zamującym się segmentem reklamowym AT&T. Firma ma już pewne przychody z reklam, ale przejęcie AppNexus zapewniło firmie silne podłoże analityczne. Rozumiejąc trendy konsumenckie firma będzie mogła dopasowywać reklamy zwiększać ich skuteczność. Na samym końcu warto wspomnieć o głównym biznesie AT&T, która generuje stałe przypływy gotówki (nie wydaje się, aby klienci nagle zrezygnowali z takich usług jak telefon czy Internet). Firma powinna zatem dalej hojnie dzielić się swoim zyskiem z akcjonariuszami. AT&T płacił 2,01 USD dywidendy na akcję w 2018 roku, co dało rentowność 7,04%, zdecydowanie więcej niż 2,15% dla całego indeksu S&P500.

AT&T znajduje się w trendzie spadkowym od 2016 roku. Presja ze strony niedźwiedzi uległa zmniejszeniu, a notowania wpadły w trend boczny. Warto zauważyć, że cena respektowała 200 sesyjną średnią w przeszłości (fioletowa linia). Wobec tego warto mieć ją na uwadze w najbliższym czasie. Źródło: xStation5

Regulamin sporządzania rekomendacji (link)

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.

Przekaż:
powrót