18:25 · 22 września 2026

Trump daje Wall Street ważny sygnał. AI ma rosnąć bez hamulców, ropa czeka na Iran

Donald Trump podczas wystąpienia na forum ONZ wysłał Wall Street kilka istotnych sygnałów, które z perspektywy rynków mogą mieć większe znaczenie niż sama polityczna otoczka jego przemówienia. Prezydent USA jednoznacznie opowiedział się za dalszym rozwojem sztucznej inteligencji, odrzucił pomysł globalnego systemu kontroli nad tą technologią, a jednocześnie ponownie wskazał możliwość porozumienia z Iranem.

Dla inwestorów oznacza to przede wszystkim dwa kluczowe tematy: dalszy napływ kapitału do amerykańskiej infrastruktury AI oraz perspektywy dla cen ropy.

AI bez hamulców

Najmocniejszy sygnał dotyczył sztucznej inteligencji. Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone nie zamierzają hamować rozwoju tej technologii i sprzeciwił się tworzeniu globalnego systemu jej kontroli. Zagrożenia związane z AI określił jako przesadzone, jednocześnie przekonując, że rozwój tej technologii może mieć dla światowej gospodarki większe znaczenie niż rewolucja przemysłowa czy pojawienie się internetu.

Prezydent USA podkreślił również konieczność utrzymania przez Stany Zjednoczone przewagi nad Chinami w wyścigu o najbardziej zaawansowane systemy sztucznej inteligencji.

Dla giełdy nie jest to wyłącznie polityczna deklaracja. Taki przekaz sugeruje, że administracja USA zamierza utrzymać środowisko sprzyjające dużym inwestycjom firm technologicznych w modele AI, centra danych oraz moce obliczeniowe.

Na pierwszej linii znajdują się oczywiście producenci układów obliczeniowych, tacy jak Nvidia i AMD. Beneficjentami boomu AI są jednak również firmy dostarczające pamięci, serwery, sprzęt sieciowy oraz rozwiązania energetyczne niezbędne do obsługi rosnącej liczby centrów danych.

 

Źródło: XTB Research

 

Źródło: XTB Research

Regulacje kontra tempo rozwoju

Istotne jest również stanowisko Waszyngtonu wobec międzynarodowych prób uregulowania rozwoju sztucznej inteligencji. Część państw oraz Unia Europejska opowiadają się za większą kontrolą nad rozwojem tej technologii i wspólnymi standardami bezpieczeństwa.

USA pozostają jednak sceptyczne wobec rozwiązań, które mogłyby ograniczać tempo rozwoju amerykańskiego sektora technologicznego. Z punktu widzenia rynku oznacza to utrzymanie politycznego wsparcia dla inwestycji w AI oraz dla budowania przewagi technologicznej Stanów Zjednoczonych.

Nie oznacza to jednak, że sektor technologiczny otrzymał gwarancję dalszych wzrostów. Największym wyzwaniem pozostaje uzasadnienie bardzo wysokich oczekiwań dotyczących przyszłych przychodów i zysków.

Rynek już dziś zakłada dynamiczny rozwój gospodarki opartej na sztucznej inteligencji. Sama polityczna deklaracja nie wystarczy, jeśli rosnące nakłady na centra danych i układy obliczeniowe nie przełożą się na wyższą sprzedaż, marże i przepływy pieniężne przedsiębiorstw. Im wyższe oczekiwania inwestorów, tym większa presja na kolejne wyniki finansowe.

Iran i ropa

Drugim istotnym wątkiem pozostaje Iran. Trump ponownie zadeklarował gotowość Stanów Zjednoczonych do zawarcia porozumienia z Teheranem, jednocześnie sygnalizując możliwość dalszej eskalacji w przypadku braku postępów.

Dla rynków finansowych najważniejszym kanałem oddziaływania sytuacji wokół Iranu pozostaje ropa. Każda wiarygodna informacja dotycząca możliwości porozumienia może wpływać na notowania surowca, ponieważ zmniejszałaby ryzyko dalszych zakłóceń w dostawach energii.

Szczególne znaczenie ma cieśnina Ormuz, przez którą przepływa znaczna część światowego handlu ropą i produktami naftowymi. Każde zwiększenie ryzyka geopolitycznego w tym regionie może więc szybko znaleźć odzwierciedlenie w cenach surowca.

Z perspektywy amerykańskiej gospodarki ceny ropy są szczególnie istotne ze względu na ich wpływ na inflację. Dłuższy okres wysokich cen energii zwiększa presję cenową i może komplikować politykę Rezerwy Federalnej. Z kolei spadek cen ropy w następstwie deeskalacji byłby korzystny dla konsumentów i części przedsiębiorstw, ograniczając koszty energii i transportu.

Polityka i ceny paliw

W tym kontekście istotny jest również termin wyborów połówkowych. Trump wielokrotnie wskazywał okres po wyborach jako możliwy moment zawarcia porozumienia z Iranem. Taki scenariusz oznaczałby potencjalną poprawę sytuacji na rynku energii i złagodzenie presji na ceny paliw.

Jednocześnie Trump podkreśla, że polityka wobec Iranu nie jest podporządkowana kalendarzowi wyborczemu. Z punktu widzenia inwestorów znaczenie będzie miał jednak przede wszystkim rezultat negocjacji, a nie sam termin wskazywany przez polityków.

Jeżeli dojdzie do rzeczywistych rozmów i porozumienia, rynek może zacząć wyceniać mniejsze ryzyko geopolityczne i większą stabilność dostaw. Jeśli natomiast napięcia się nasilą, premia geopolityczna w cenach ropy może pozostać istotnym czynnikiem wpływającym na inflację i oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej.

 

Źródło: XTB Research

Grenlandia na dalszym planie

Trump poruszył również kwestię Grenlandii. USA, Dania i Grenlandia podpisały porozumienie zwiększające amerykańską obecność wojskową na wyspie, a prezydent USA zapowiedział budowę dwóch dużych baz.

Po miesiącach napiętej retoryki wokół przyszłości Grenlandii jest to istotny element amerykańskiej polityki zagranicznej. Z punktu widzenia rynków finansowych pozostaje jednak znacznie mniej bezpośredni niż kwestie związane ze sztuczną inteligencją czy rynkiem ropy.

Wall Street czeka na konkrety

Najważniejsze przesłanie wystąpienia Trumpa dla Wall Street można sprowadzić do dwóch kwestii. Pierwszą jest utrzymanie wysokiego tempa inwestycji w sztuczną inteligencję i budowanie przewagi technologicznej USA. Drugą pozostaje próba ograniczenia ryzyka geopolitycznego na Bliskim Wschodzie, które przekłada się bezpośrednio na rynek energii.

W przypadku AI inwestorzy będą zwracać uwagę przede wszystkim na skalę dalszych inwestycji w centra danych, zapotrzebowanie na układy obliczeniowe oraz tempo wzrostu przychodów firm działających w całym łańcuchu dostaw tej technologii.

Na rynku ropy kluczowe pozostaną natomiast negocjacje z Iranem, poziom napięcia na Bliskim Wschodzie oraz bezpieczeństwo transportu surowca przez cieśninę Ormuz.

Trump dostarczył rynkom kolejną porcję deklaracji. Teraz najważniejsze będzie to, czy przełożą się one na konkretne decyzje, inwestycje i zmiany w realnej gospodarce. Dla Wall Street właśnie ten etap będzie miał największe znaczenie.

 

Mikołaj Sobierajski

Analityk Rynku Akcji

Przejdź do eksperta
22 września 2026, 18:30

(LIVE) Przejęcie dało impuls w górę: BEST | Bliżej Giełdy, Przemek Staniszewski🚨

22 września 2026, 17:30

AMD przekroczyło bilion dolarów kapitalizacji. Teraz Wall Street podnosi poprzeczkę

22 września 2026, 16:00

Komentarz giełdowy: Czy jest siła na powrót do wzrostów?

22 września 2026, 15:59

US OPEN: Rynek szuka powodu do wzrostu, w tle dyplomacja

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.