Akcje amerykańskiego giganta streamingowego mają za sobą trudne miesiące. Walory Netflixa spadły od szczytów o ponad 30%, a po wynikach za IV kwartał 2025 roku Wall Street zaczęło wyprzedawać akcje spółki jeszcze szybciej. Kurs w handlu po zamknięciu sesji w USA cofnął się o ponad 4,5%. W ostatnim ruchu spadkowym akcje zniżkowały z okolic 135 USD do ok. 85 USD, co oznacza spadek o ok. 37%.
Przypomnijmy, że akcje spółki między jesienią 2021 a latem 2022 roku spadły o ponad 75%. Od II kwartału 2022 roku Netflix zyskał 105 milionów subskrybentów. Od tego czasu z sukcesem monetyzuje większą bazę, m.in. korzystając z reklam, a kurs akcji wzrósł ponad 6,5-krotnie. Na fali tego bezsprzecznie spektakularnego sukcesu biznesowego rynek windował wyceny spółki coraz wyżej. Dziś nawet bardzo solidne wyniki nie wystarczają już jednak, by utrwalić wzrostowy trend.
Netflix w IV kw. lekko przebił oczekiwania: EPS wyniósł 0,56 USD (vs 0,55 USD), a przychody 12,05 mld USD (vs 11,97 mld USD), przy wyraźnie mocniejszym FCF 1,87 mld USD (vs 1,46 mld USD). Guidance na 1Q jest jednak mieszany: przychody 12,16 mld USD są praktycznie zgodne z konsensusem, ale prognoza zysku operacyjnego (3,91 mld USD) i marży operacyjnej (32,1%) wypadają poniżej oczekiwań. To właśnie presja na rentowność, a nie sam wynik kwartalny, jest głównym hamulcem dla sentymentu. Spółka zakłada, że w 2H 2026 wzrost zysku operacyjnego przyspieszy względem 1H, a przychody reklamowe w 2026 r. mają ok. podwoić się vs 2025. Na 2026 Netflix prognozuje 50,7–51,7 mld USD przychodów (blisko konsensusu), ale niższą marżę operacyjną (31,5%) i FCF ok. 11 mld USD, również poniżej oczekiwań.
Poprzeczka powędrowała zbyt wysoko?
Rynek wydaje się nie patrzeć na przyszłość spółki wyłącznie przez różowe okulary. To, co może martwić, to fakt, że mimo ponad 35% spadku od historycznego szczytu, akcje wciąż notowane są na poziomie ok. 35-krotności rocznych zysków netto oraz ok. 30-krotności oczekiwanych zysków w perspektywie kolejnych 12 miesięcy. To mnożniki wyceny, które trudno uznać za atrakcyjne, nawet jak na spółkę wzrostową.
Tymczasem rynek znów zastanawia się, czy Netflix wciąż zasługuje na wycenę w tej skali. W 2022 roku, gdy akcje spółki były jednym z najbardziej znienawidzonych walorów na Wall Street — kojarzonym głównie ze stratami akcjonariuszy i „końcem historii wzrostu” - standardowy wskaźnik C/Z wynosił niespełna 15. Możemy więc powiedzieć, że akcje startowały wówczas z zupełnie innego poziomu, a sceptycyzm inwestorów sprawiał, że udziały notowane były ze znacznym dyskontem.
Wyniki dobre, ale rynek żyje prognozami
Dziś sytuacja ta nie ma już miejsca, mimo mocnego spadku cen akcji. Firma nieznacznie przekroczyła prognozy sprzedaży i zysków netto za IV kwartał. Co więcej, wolne przepływy pieniężne okazały się istotnie wyższe. Jednak prognoza sprzedaży okazała się zgodna z oczekiwaniami, a prognoza zysku oraz marż operacyjnych - rozczarowująco niższa. To właśnie te elementy zawiodły oczekiwania inwestorów.
Wall Street utwierdziło się w przekonaniu, że tempo wzrostu zysków może spowolnić. Wynika to zarówno z kosztów związanych z planowaną transakcją dotyczącą Warner Bros., jak i z szacowanego, około 10% r/r, wzrostu nakładów na produkcję treści na platformie. Co więcej, firma wstrzymała także skup akcji własnych, chcąc sfinalizować kosztowne przejęcie Warner Bros. To sprawia, że inwestorzy mogą zadawać pytania, czy te wydatki się opłacą i czy zwrot z zainwestowanego kapitału będzie wystarczająco wysoki. Całoroczna prognoza przychodów na 2026 rok znalazła się w dolnym przedziale oczekiwań i poniżej 51 mld USD. Spółka nie spełniła również oczekiwań dotyczących średniorocznej marży operacyjnej.
Ryzyka w tle, ale biznes nadal jest mocny.
Kolejnym ryzykiem dla spółki może być podejście do „wszystkiego, co amerykańskie” w kontekście napięć natury geopolitycznej. Nie wydaje się jednak prawdopodobne, by trend „anulowania subskrypcji” w Europie czy innych regionach świata miał być znaczący. Netflix celuje w zwiększanie zaangażowania użytkowników, a to oznacza wyższe wydatki na produkcję treści. Warto jednak podkreślić, że biznes spółki kwitnie — nawet jeśli nie spełnia dziś wyśrubowanych oczekiwań Wall Street. Potencjalne przejęcie aktywów Warner Bros., choć w krótkim terminie kosztowne, w dłuższym horyzoncie może przynieść firmie istotne korzyści. Chodzi zarówno o monetyzację kultowych treści, jak i rozwój dodatkowych strumieni przychodów, np. produktów konsumenckich czy gier.
Spółka umiejętnie dostosowuje się do oczekiwań widzów i pozostaje jednym z nielicznych, naprawdę rentownych biznesów streamingowych na świecie. O ile w 2022 roku inwestorzy byli przekonani, że konkurencja może zagrozić Netflixowi, dziś widać, że spółka zarówno skalą produkcji, zaangażowaniem użytkowników, jak i jakością modelu biznesowego wyraźnie odjechała rywalom. Trudno nie zgodzić się, że taka „fosa biznesowa” jest istotna i może uzasadniać premię w wycenie. Nie łudźmy się jednak - taniego Netflixa wycenianego na 15 C/Z prawdopodobnie już nie zobaczymy.
Eryk Szmyd
Analityk rynków finansowych XTB
Akcje Netflixa tracą ponad 4% po wynikach 📉 Gigant zawiódł Wall Street?
Podsumowanie dnia: Wyprzedaż amerykańskich aktywów 💸 Kapitał płynie do złota i franka (20.01.2026)
Elektrotechniczne AI szansą czy hypem? Spółka Grodno | Bliżej Giełdy, Przemek Staniszewski
Banki boją się Trumpa 📉 Centralne planowanie w USA?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.