Przez ostatnie tygodnie świat obserwował Donalda Trumpa uśmiechającego się do kamer, ściskającego dłonie światowych przywódców i korzystającego z atmosfery piłkarskiego mundialu. Polityka zeszła na drugi plan, podobnie jak wojna handlowa i kolejne geopolityczne napięcia. Nawet rynki finansowe sprawiały wrażenie, jakby na chwilę odetchnęły.
Mundial dobiegł jednak końca i wrócił Donald Trump, którego inwestorzy znają najlepiej. Donald Trump, który od lat pokazuje, że nieprzewidywalność jest jednym z jego najważniejszych narzędzi prowadzenia polityki. Nowe cła pojawiły się praktycznie z dnia na dzień. Administracja USA ponownie sięgnęła po politykę handlowej presji, obejmując dodatkowymi taryfami import z kilkudziesięciu państw, w tym z Unii Europejskiej.
Sama decyzja jest oczywiście ważna, ale jeszcze ciekawsze jest to, co wydarzyło się niemal równolegle.
Od kilku dni Stany Zjednoczone prowadzą kolejne naloty na cele w Iranie. Teheran odpowiada atakami rakietowymi i dronowymi, a wspierani przez Iran Huti ponownie zwiększają presję na szlaki żeglugowe. Napięcie wokół Cieśniny Ormuz ponownie wzrosło, pojawiają się również obawy o bezpieczeństwo transportu przez Morze Czerwone i cieśninę Bab al Mandab. Efekt jest łatwy do przewidzenia. Ropa naftowa ponownie zbliżyła się do poziomu 100 dolarów za baryłkę, a świat zaczął zadawać sobie pytanie, czy nie stoimy u progu kolejnego kryzysu energetycznego.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że powrót tematu ceł bardzo skutecznie odwrócił uwagę opinii publicznej od wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Nie oznacza to oczywiście, że nowe taryfy nie mają znaczenia. Wręcz przeciwnie. Mogą ponownie zwiększyć presję inflacyjną i pogorszyć relacje handlowe z najważniejszymi partnerami Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie jednak wojna handlowa bardzo szybko zdominowała nagłówki, podczas gdy ryzyko zakłóceń w globalnych dostawach ropy zeszło na dalszy plan.
To zresztą coraz bardziej charakterystyczny sposób prowadzenia polityki przez Donalda Trumpa. Kiedy uwaga rynku koncentruje się na jednym temacie, bardzo szybko pojawia się kolejny. Efektem jest permanentny szum informacyjny, który utrudnia inwestorom ocenę rzeczywistych zagrożeń. W takiej rzeczywistości znacznie łatwiej zarządzać emocjami opinii publicznej, bo dyskusja nieustannie przenosi się z jednego problemu na drugi.
To właśnie dlatego Donald Trump jest dla inwestorów tak trudny do przewidzenia. Większość polityków buduje swoją wiarygodność poprzez przewidywalność i konsekwencję. Trump od lat działa odwrotnie. Nieprzewidywalność stała się jednym z najważniejszych narzędzi jego polityki. Zarówno przeciwnicy, jak i partnerzy handlowi czy inwestorzy nigdy nie mają pewności, jaki będzie jego kolejny ruch. W krótkim terminie taka strategia pozwala narzucać własną narrację i utrzymywać inicjatywę, ale jednocześnie zwiększa niepewność, której rynki finansowe nie znoszą.
Warto pamiętać, że rynki nie boją się złych informacji. Rynki najbardziej nie lubią niepewności. Inwestor jest w stanie wycenić nawet bardzo negatywny scenariusz, jeśli zna jego skalę i prawdopodobieństwo. Problem pojawia się wtedy, gdy każdego dnia pojawia się nowy czynnik ryzyka, a wcześniejsze wydarzenia schodzą na dalszy plan, zanim zdążą zostać właściwie ocenione. Dziś takim tematem są cła. Tymczasem równie istotnym zagrożeniem pozostaje eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie i ryzyko dalszych zakłóceń na rynku ropy naftowej.
Dlatego dziś najważniejsze pytanie nie brzmi, czy nowe cła podniosą ceny importowanych produktów. Znacznie ważniejsze jest to, dokąd zmierza konflikt z Iranem i czy świat nie stoi przed kolejnym kryzysem energetycznym. Historia pokazuje, że gwałtowne wzrosty cen energii potrafią wywołać znacznie poważniejsze konsekwencje dla światowej gospodarki niż niejedna wojna handlowa.
Być może właśnie o to chodzi. Kiedy świat przez kilka dni dyskutuje o cłach, znacznie mniej uwagi poświęca temu, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. A dla światowej gospodarki to właśnie tam mogą dziś zapadać decyzje o znacznie większym znaczeniu niż przy stole negocjacji handlowych.
Mikołaj Sobierajski
Analityk Rynku Akcji XTB
US OPEN: Nasdaq najniżej od miesiąca! Geopolityka ciągnie AI trade w dół!
Przegląd rynkowy: Europejskie akcje próbują odbijać na koniec tygodnia💡
Komentarz walutowy: Czy braknie nam gazu w zimie i co to oznacza dla euro?
PULS GPW: Banki wspierają korektę wzrostową, Modivo traci
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.