czytaj więcej
08:55 · 9 marca 2026

Komentarz walutowy: "Atomowe" wzrosty ropy naftowej po weekendzie!

-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację
-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację
-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację

Po weekendzie rynek ropy wszedł w pełnowymiarowy szok podażowo‑geopolityczny, co wywindowało notowania WTI i Brent chwilowo w okolice 115–120 USD za baryłkę, a dziś rano utrzymuje wzrosty przekraczające 15%. Impulsem były skoordynowane ataki USA i Izraela na irańską infrastrukturę energetyczną oraz odwetowe uderzenia Iranu na instalacje naftowe w krajach Zatoki Perskiej. Seria nalotów i ataków dronów doprowadziła do pożarów w magazynach paliw, czasowego wyłączenia rafinerii w Arabii Saudyjskiej oraz zakłóceń pracy terminali LNG i rafinerii w Bahrajnie i Katarze. Rynek odczytuje te wydarzenia nie tylko jako chwilowe zniszczenia, ale jako sygnał, że infrastruktura naftowa w całym regionie stała się celem militarnym, co podbija premię ryzyka w cenie każdej baryłki. Dodatkowym źródłem napięcia jest nominacja Modżtaby Chameneiego na nowego najwyższego przywódcę Iranu, co inwestorzy traktują jako zapowiedź utrzymania twardej linii Teheranu. W efekcie kontrakty terminowe zostały zalane zleceniami kupna zabezpieczającymi dostawy, a zmienność intraday sięgnęła poziomów niewidzianych od pierwszych tygodni wojny w Ukrainie. Tak gwałtowny ruch w ciągu kilku godzin praktycznie wyczyścił płynność po stronie podaży na rynku futures, co dodatkowo spotęgowało skalę wybicia. Dla wielu uczestników rynku to pierwszy od lat przykład klasycznego „oil shock”, w którym czynnik geopolityczny całkowicie dominuje nad fundamentami popytowymi.

Kluczowym kanałem transmisji szoku jest faktyczne zamknięcie Cieśniny Ormuz, przez którą normalnie przepływa około 20 mln baryłek ropy dziennie, czyli blisko jedna piąta światowego handlu morskim surowcem. Po serii ataków na tankowce i ostrzeżeniach Strażników Rewolucji większość armatorów i ubezpieczycieli wstrzymała rejsy, co spowodowało spiętrzenie ponad setki jednostek po obu stronach cieśniny. Ponieważ ropa nie może opuścić regionu, magazyny w Iraku, Kuwejcie i części Emiratów szybko się zapełniły, zmuszając producentów do stopniowego ograniczania wydobycia. Szacunki mówią już o cięciach przekraczających 60 proc. produkcji na kluczowych polach na południu Iraku oraz Kuwejcie. Oznacza to, że szok nie ogranicza się tylko do chwilowych problemów logistycznych, lecz zaczyna uderzać w same moce wydobywcze, co utrudni szybki powrót podaży nawet po ewentualnym uspokojeniu sytuacji militarnej. Na stole leży scenariusz skoordynowanego uwolnienia 300–400 mln baryłek ze strategicznych rezerw G7 we współpracy z IEA, co miałoby złagodzić napięcia na rynku fizycznym. Tego typu interwencja mogłaby chwilowo zbić ceny o 10–20 USD na baryłce, ale nie zastąpi utraconej przepustowości Ormuzu ani nie naprawi uszkodzonej infrastruktury. Z tego powodu rynek dyskontuje, że nawet przy technicznym odblokowaniu szlaku pełne odbudowanie łańcuchów dostaw zajmie tygodnie lub miesiące, co wspiera utrzymanie wysokiej premii za ryzyko.

Szok cenowy natychmiast przenosi się na rynki paliw gotowych, gdzie ograniczenia po stronie mocy rafineryjnych mogą utrzymać ceny benzyny i diesla wysoko nawet przy ewentualnym cofnięciu notowań ropy. Na rynkach akcji widać klasyczny wzorzec „risk‑off”: indeksy w Azji, w tym Nikkei 225 i KOSPI, otworzyły się głębokimi spadkami. Największymi makroekonomicznymi przegranymi są importerzy netto energii, z Japonią na czele, która według szacunków może zapłacić nawet o 70 proc. więcej dolarów za tę samą ilość surowca. W wielu gospodarkach powraca widmo „stagflacyjnego” miksu wyższej inflacji i słabszego wzrostu, co komplikuje zadanie banków centralnych po okresie już podwyższonej inflacji. Dodatkową niepewność wprowadza polityczny wymiar wydarzeń: prezydent Donald Trump określa obecny wzrost cen jako „niską cenę” za zniszczenie irańskiego programu nuklearnego i zapowiada kontynuację ofensywy. Taka retoryka zmniejsza w oczach inwestorów szanse na szybki rozejm i sugeruje, że czynniki geopolityczne pozostaną kluczowym driverem rynku surowcowego w nadchodzących tygodniach. Jednocześnie rośnie presja polityczna w USA i Europie ze strony konsumentów dotkniętych drożejącym paliwem, co może wymusić agresywniejsze działania rządów, w tym dalsze sięganie po rezerwy strategiczne lub ulgi podatkowe. Dla inwestorów oznacza to środowisko podwyższonej zmienności, w którym krótkoterminowe korekty po informacjach o możliwych interwencjach władz będą przeplatały się z kolejnymi falami wzrostów, o ile konflikt w rejonie Ormuz nie zacznie wyraźnie wygasać. Na dziś bazowym scenariuszem rynku pozostaje przedłużający się szok podażowy, który utrzyma ropę powyżej 100 USD i będzie jednym z głównych źródeł ryzyka dla globalnych aktywów w najbliższych miesiącach.

Mateusz Czyżkowski 

Analityk Rynków Finansowych XTB

10 marca 2026, 16:38

Komentarz giełdowy: TACO Trade

10 marca 2026, 16:12

📈US100 odbija i wraca powyżej 100-dniową EMA

10 marca 2026, 15:05

PILNE: Sprzedaż domów w USA powyżej oczekiwań! 🏠📈

10 marca 2026, 13:53

Przegląd rynkowy: Euforia w Europie, depresja na spółkach energetycznych 🔍

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.

Dołącz do ponad 2 000 000 inwestorów z całego świata