Konflikt na Bliskim Wschodzie wisi na włosku po tym jak Donald Trump wstrzymał w ostatniej chwili zaplanowane uderzenie na Iran. To niespodziewane zawieszenie broni daje rynkom chwilę oddechu, ale w połączeniu z jastrzębim stanowiskiem Rezerwy Federalnej sprawia, że amerykańska waluta pozostaje w centrum uwagi inwestorów szukających bezpiecznej przystani w niepewnych czasach.
Geopolityczna karuzela i chwilowa ulga dla rynków
Globalne rynki finansowe z uwagą śledzą doniesienia z Waszyngtonu oraz Teheranu, gdzie napięcie osiągnęło punkt krytyczny. Zgodnie z najnowszymi informacjami prezydent USA wstrzymał zaplanowany atak zbrojny na Iran po bezpośrednich apelach ze strony Arabii Saudyjskiej, Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Decyzja ta wprowadziła chwilowy optymizm i doprowadziła do zauważalnego cofnięcia cen ropy naftowej, która jeszcze niedawno przekraczała pułap 110 dolarów za baryłkę. Sytuacja pozostaje jednak skrajnie napięta, ponieważ Donald Trump kazał wojsku pozostawać w pełnej gotowości do przeprowadzenia zmasowanego uderzenia, jeśli trwające rozmowy pokojowe nie przyniosą pożądanego rezultatu. Twarde stanowisko amerykańskiego przywódcy, który publicznie wyklucza jakiekolwiek ustępstwa wobec Teheranu, utrzymuje premię za ryzyko na bardzo wysokim poziomie. Inwestorzy mają pełną świadomość, że ewentualna eskalacja wywołałaby potężny szok energetyczny.
Inflacja nie odpuszcza i zmusza Fed do działania
Drugim kluczowym motorem napędowym dla amerykańskiej waluty są zaskakująco wysokie odczyty inflacyjne za kwiecień. Znaczący wzrost wskaźników cen konsumenckich oraz producenckich przekreśla nadzieje na szybkie łagodzenie polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną. Rynki finansowe błyskawicznie dostosowały swoje wyceny do nowej rzeczywistości pod przewodnictwem Kevina Warsha i obecnie przypisują ogromne prawdopodobieństwo kolejnej podwyżce stóp procentowych jeszcze w tym roku. Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wystrzeliły w górę powyżej poziomu 4,60 procent, co stanowi możliwe środowisko do dalszego umacniania się dolara. W najbliższych dniach uwaga skupi się na czwartkowych publikacjach wskaźników wyprzedzających PMI oraz wypowiedziach przedstawicieli banku centralnego, które najpewniej potwierdzą ten zdecydowany jastrzębi kurs. Po zamknięciu sesji na Wall Street w środę poznamy również wyniki finansowe Nvidii — spółki, która stała się symbolem boomu na sztuczną inteligencję i de facto barometrem całego sektora technologicznego.
Siła dolara spycha inne waluty do defensywy
Kapitał płynie szerokim strumieniem w stronę amerykańskiej waluty podczas dzisiejszej sesji. Dolar zyskuje na wartości wobec większości głównych walut, co jest naturalną reakcją na splot ryzyka geopolitycznego oraz wysokich stóp procentowych. Szczególnie mocno pod presją znajduje się jen japoński, którego kurs przekroczył barierę 159, zmuszając tamtejsze władze do kolejnych rozważań nad pilną interwencją. Euro również traci grunt pod nogami, a notowania głównej pary walutowej osuwają się w okolice poziomu 1,16.
Polska waluta stara się opierać globalnej wyprzedaży, ale wysoki kurs dolara wyraźnie wskazuje na rosnącą presję. Chwilę przed godziną 09:00 kurs dolara amerykańskiego wynosił 3,6496 złotego, euro kosztowało 4,2461 złotego, a frank szwajcarski był wyceniany na 4,6447 złotego. Funt brytyjski z kolei znalazł się na poziomie 4,8805 złotego.
Mateusz Czyżkowski
Analityk Rynków Finansowych XTB
Kalendarz ekonomiczny: Rośnie bezrobocie w UK – jak zareaguje Bank Anglii? (19.05.2026)
Bliżej Rynków - Poranne webinarium 19.05.2026
Poranna odprawa: Rynek nie wierzy w zapowiedzi Trumpa (19.05.2026)
Podsumowanie dnia: Wall Street pod presją nadchodzącego raportu Nvidii i Zatoki Perskiej
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.