Rynki finansowe odetchnęły z ulgą po przemowie Donalda Trumpa w trakcie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Amerykański prezydent powiedział, że nie zamierza używać siły w celu przejęcia Grenlandii. Rynki zareagowały euforią na oświadczenie Trumpa, iż zamierza przeprowadzić ramowe negocjacje z Danią i NATO w sprawie wyspy oraz wycofuje się z pomysłu nałożenia ceł na kraje, które wysłały małe oddziały wojskowe na Grenlandię. Czy to koniec ryzyka geopolitycznego, czy jedynie zamknięcie jednego rozdziału i przejście do kolejnego? Jak w tym wszystkim pozycjonuje się dolar, złoty, inne waluty Emerging Markets czy również jen, który uważany jest za bezpieczną przystań, ale przeżywa własne problemy związane z kontrowersyjnymi pomysłami dotyczącymi polityki fiskalnej?
Trump wycofał się z planu nałożenia 10-procentowych ceł na osiem krajów europejskich, które wysłały oddziały wojskowe na Grenlandię i otwarcie sprzeciwiały się dążeniom prezydenta dotyczącym przejęcia tego terytorium zależnego od Danii. Trump zapowiedział ramowe negocjacje z rządem w Kopenhadze oraz Sojuszem Północnoatlantyckim. Ruch ten jest interpretowany jako pragmatyczne rozwiązanie konfliktu, który mógł doprowadzić do absolutnego przedefiniowania dotychczasowego ładu międzynarodowego. Pomimo zmniejszenia napięcia, fundamentalne kwestie pozostają nierozwiązane. Warto pamiętać, że Trump zazwyczaj zaczyna negocjacje z bardzo wysokimi żądaniami, aby ostatecznie wymusić ustępstwa w innych obszarach. Być może od początku celem były kwestie handlowe lub zwiększenie nakładów na obronność w ramach NATO.
Pomimo chwilowego uspokojenia, amerykański dolar może pozostać pod presją. W Europie spekuluje się o chęci ograniczenia ekspozycji na amerykański dług, co zostało negatywnie skomentowane przez Sekretarza Skarbu, Scotta Bessenta. Dolarowi ciąży również niepewność związana z legalnością ceł nałożonych przez Trumpa w ramach specjalnych uprawnień oraz trwający konflikt z Rezerwą Federalną. W przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Fed. Biorąc pod uwagę ostatnie ostre oświadczenie Jerome’a Powella, być może i tym razem odniesie się on do kwestii politycznych.
Słabość dolara to dobra informacja dla aktywów mniej eksponowanych na ryzyko USA. Wobec tego złoty czy inne waluty rynków wschodzących, w szczególności te z Ameryki Południowej, mają obecnie „swoje pięć minut”. Z drugiej strony, pod presją pozostaje jen. Choć oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych w Japonii rosną, radykalne pomysły fiskalne rządu prowadzą do gwałtownego wzrostu rentowności. Rentowności 40-letnich obligacji wzrosły powyżej 4% po raz pierwszy w historii, co jest reakcją m.in. na propozycję premier Sanae Takaichi dotyczącą obniżenia podatku od sprzedaży żywności do 0%.
Z perspektywy polskiej warto zwrócić uwagę na wyraźne przyspieszenie dynamiki płac za grudzień. Wzrost do 8,6% r/r (przy oczekiwaniu spadku do 6,9% r/r) może być istotnym argumentem dla RPP, by wstrzymać się z obniżkami stóp procentowych. Dzisiaj poznamy również finalne dane o PKB z USA za III kwartał oraz mocno opóźnione dane PCE za listopad.
Nieco po godzinie 10:00 za dolara płacimy 3,6052 zł, za euro 4,2146 zł, za franka 4,5416 zł, za funta 4,8404 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl
PILNE: Nie będzie ceł związanych z Grenlandią. US100 rośnie niemal 2%
US OPEN: Trump poprawia sentyment na Wall Street
Komentarz walutowy: Ile złoty może jeszcze rosnąć?
Podsumowanie dnia: Wyprzedaż amerykańskich aktywów 💸 Kapitał płynie do złota i franka (20.01.2026)
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.