Komentarz walutowy – USA wystraszyły się własnych ceł

09:40 14 sierpnia 2019

Wczoraj w Pekinie z pewnością strzeliło kilka korków od szampana. Nie z powodu poprawy sytuacji gospodarczej, bo ta jest coraz gorsza. Władze jednak z pewnością przecierały oczy z niedowierzaniem jak Waszyngton sam plącze się w swojej polityce wobec Pekinu. Dlatego też wczorajszą euforię rynkową należy traktować ostrożnie.

Wczoraj USA ogłosiły przesunięcie daty wprowadzenia kolejnych ceł na niektóre dobra sprowadzane z Chin z 1 września na 15 grudnia. To oczywiście wywołało spontaniczną reakcję rynku, który żył w przekonaniu, że powrót do rozmów handlowych będzie bardzo trudny. Z pewnością tak właśnie będzie. Po szczycie G20 odbyło się tylko jedno spotkanie robocze, które zakończyło się przedwcześnie. Prezydent USA napisał, iż Chiny nie wywiązały się ze zobowiązania kupna amerykańskich produktów rolnych i zapowiedział nałożenie nowych ceł. Teraz, bez braku jakiegokolwiek gestu ze strony Pekinu (a wręcz wobec denerwującej Waszyngton polityki osłabiania juana) wycofuje się z tej groźby, przynajmniej częściowo. Dlaczego? Przestraszył się bowiem oburzenia swoich wyborców, którzy za gwiazdkowe zakupy zapłaciliby znacznie więcej. Taryfami miały być objęte bowiem produkty elektroniczne: telefony, laptopy, telewizory – a zatem to, co w okresie gwiazdkowym kupowane jest bardzo często. To raz jeszcze pokazuje, że administracja prezydenta ma fatalny problem z pogodzeniem celów długoterminowych (które sugerowałyby twardszą politykę wobec Pekinu) z ubieganiem się o reelekcję, szczególnie że Trump wielokrotnie wskazywał na sukces gospodarczy i wzrosty na giełdach jako swoją zasługę. Nic więc dziwnego, że chińskie media traktują wczorajszy zwrot akcji jako swój sukces i choć Pekin wyraził od razu gotowość przystąpienia do rozmów, ta sytuacja utwierdzi Chiny w przekonaniu, że nieustępliwa postawa - wobec różnych presji ciążących prezydentowi Trumpowi – jest najbardziej skuteczną strategią.

Dlatego gospodarczo krok w tył ze strony Trumpa może niewiele zmienić, bo spowolnienie trwa w najlepsze (a być może wypadałoby napisać „w najgorsze”). Chińska produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 4,8% r/r – znacznie poniżej oczekiwań rynków i jednocześnie najwolniej od 17 lat. Rozczarowały też dane o sprzedaży pokazując, że obniżka podatku w kwietniu miała tylko chwilowy efekt. Dane za drugi kwartał z niemieckiej gospodarki pokazały spadek PKB – to trzeci kwartał w ciągu ostatniego roku bez wzrostu gospodarczego. Co prawda w ujęciu rocznym dane były nieco lepsze od oczekiwań, ale opublikowany wczoraj indeks ZEW nie zostawia wątpliwości – sytuacja w niemieckiej gospodarce w trzecim kwartale cały czas się pogarsza. To zaś sprawia, że presja na luzowanie ze strony EBC będzie się jedynie zwiększać, ciążąc europejskim walutom – w tym złotemu. Znamienne jest to, że pomimo wczorajszej euforii na giełdach dziś rentowność niemieckiej 10-latki notuje nowe historyczne minima (-0,62%).   

W środę w kalendarzu czekamy na dane o PKB z Polski (10:00), brytyjską inflację (10:30), dane o PKB ze strefy euro (11:00) oraz raport o zapasach paliw w USA (16:30). Warto jednak pamiętać, że bardzo intensywny kalendarz zaplanowany jest na jutro, kiedy w Polsce będzie święto: czekają nas dane z rynku pracy z Australii (3:30), sprzedaż detaliczna z Wielkiej Brytanii (10:30) i przede wszystkim paczka danych z USA: sprzedaż, regionalne wskaźniki aktywności (14:30) oraz produkcja przemysłowa (15:15). O 9:35 euro kosztuje 4,3434 złotego, dolar 3,8843 złotego, frank 3,9877złotego, zaś funt 4,6847 złotego.   

dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB

przemyslaw.kwiecien@xtb.pl

Niniejszy materiał stanowi publikację handlową w rozumieniu art. 24 ust. 3 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego Rady 2014/65/UE z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych oraz zmieniająca dyrektywę 2002/92/WE i dyrektywę 2011/61/UE (MIFID II). Publikacja handlowa nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani informacji rekomendującej lub sugerującej strategię inwestycyjną w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów lub jakiejkolwiek innej porady, w tym w zakresie doradztwa inwestycyjnego, w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2019, poz. 875 z póź. zm.). Publikacja handlowa sporządzona jest z zachowaniem najwyższej staranności, obiektywizmu, przedstawia stan faktyczny znany autorowi na datę sporządzenia i pozbawiona jest wszelkich elementów ocennych. Publikacja handlowa sporządzana jest bez uwzględnienia potrzeb klienta, jego indywidualnej sytuacji finansowej oraz nie prezentuje w żaden sposób jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Publikacja handlowa nie stanowi oferty sprzedaży, oferowania, subskrypcji, zaproszenia do nabycia, reklamy, promocji jakichkolwiek instrumentów finansowych. X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A. nie ponosi odpowiedzialności za działania lub zaniechania klienta, w tym w szczególności za nabywanie lub zbywanie instrumentów finansowych podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszej publikacji handlowej. W przypadku, w którym publikacja handlowa zawiera jakiekolwiek informacje odnośnie jakichkolwiek wyników dotyczących instrumentów finansowych w niej wskazanych, nie stanowią one jakiejkolwiek gwarancji lub prognozy odnośnie wyników w przyszłości.

Przekaż:
powrót