10:54 · 27 maja 2026

Ropa kontynuuje spadki i testuje lokalne dołki🚩Piper Sandler stawia na odbicie

Infrastruktura wydobycia ropy o zachodzie słońca.

Cena ropy Brent (OIL) notuje dzis prawie 3% spadek do ok. 93 USD za baryłkę, kontynuując wyraźnie spadkowy trend w którym podaż dominuje mimo utrzymującej się niepewności wokół Cieśniny Ormuz. Jednocześnie niektóre biura analityczne m.in. Piper Sandler coraz wyraźniej ustawiają się w obozie oczekującym „długiego kryzysu”, a nie szybkiej deeskalacji wokół cieśniny Ormuz. Zdaniem banku rynek zbyt optymistycznie interpretuje sygnały o możliwym porozumieniu z Iranem, podczas gdy realna sytuacja w żegludze nadal pozostaje bardzo napięta.

Piper Sandler obstawia wzrost cen ropy

W najnowszej nocie analitycy z Piper Sandler wskazują, że cieśnina może pozostać w praktyce częściowo zamknięta jeszcze przez wiele miesięcy. To oznaczałoby dalsze ograniczenie przepływu ropy i LNG z Bliskiego Wschodu do Azji oraz coraz większą presję na fizyczny rynek surowca. Kluczowe jest tutaj nie tyle formalne „zamknięcie” Ormuz, co drastyczny spadek komercyjnego ruchu tankowców. Według Piper Sandler szanse na szybki powrót przepływów nawet do połowy poziomów sprzed kryzysu są niewielkie - zarówno w perspektywie kilku tygodni, jak i kolejnych miesięcy.

Rynek dostał w ostatnich dniach mieszane sygnały. Z jednej strony Donald Trump mówi o praktycznie wynegocjowanym porozumieniu z Iranem. Z drugiej strony Pentagon potwierdził kolejne uderzenia na irańskie instalacje wojskowe i jednostki rozmieszczające miny w rejonie cieśniny. Te działania pokazują, że napięcie militarne nadal eskaluje, a nie wygasa. W ocenie Piper Sandler Waszyngton nie chce obecnie pełnoskalowej konfrontacji, bo potencjalna odpowiedź Iranu mogłaby zdestabilizować cały region i jeszcze mocniej uderzyć w globalne łańcuchy dostaw. Jednocześnie Teheran uważa, że nadal posiada silną pozycję negocjacyjną, co zmniejsza szanse na szybki kompromis.

To wszystko prowadzi bank do dość agresywnego wniosku: ropa może jeszcze tego lata ustanowić nowe tegoroczne szczyty cenowe. I trudno się dziwić takiemu podejściu. Przez Ormuz jeszcze niedawno przepływała około jedna piąta światowego handlu ropą drogą morską. Jeśli ruch tankowców pozostanie ograniczony przez dłuższy czas, problemem przestaje być sama zmienność rynku futures, a zaczyna być fizyczna dostępność surowca - szczególnie dla Azji.

Strategiczne rezerwy z USA płyną na wschód?

USA wysyłają rzadki ładunek ropy ze strategicznych rezerw do Azji. To kolejny sygnał, że kryzys wokół cieśniny Ormuz zaczyna głęboko przestawiać globalne przepływy surowca. Według danych żeglugowych cytowanych przez Reuters, tankowiec z ropą z amerykańskich rezerw strategicznych wypłynął z Zatoki Meksykańskiej w kierunku Filipin. To pierwsza taka dostawa amerykańskiej ropy do Azji od końca 2022 roku. Ruch jest nietypowy, ale logiczny. Zamknięcie normalnego ruchu tankowców przez cieśninę Ormuz zaburzyło tradycyjne szlaki dostaw z Bliskiego Wschodu do Azji. Przed kryzysem region azjatycki sprowadzał nawet około 80% ropy z Bliskiego Wschodu, a Filipiny opierały import głównie na Arabii Saudyjskiej, Iraku i ZEA.

Na przykład teraz grecki VLCC Arosa przewozi około 616 tys. baryłek amerykańskiej kwaśnej ropy z SPR oraz dodatkowe 700 tys. baryłek innej kwaśnej mieszanki z USA. To pokazuje, że Waszyngton nie tylko kieruje surowiec do Europy, ale zaczyna też łatać niedobory w Azji. Problem polega na tym, że skala ubytków z Bliskiego Wschodu jest ogromna. Szacunki mówią o 14–15 mln baryłek dziennie produkcji zagrożonej zakłóceniami. Nawet szeroka interwencja państw IEA może więc okazać się niewystarczająca, jeśli kryzys w cieśninie Ormuz będzie się przedłużał. Mimp spadku cen handel ropą wchodzi w fazę wymuszonej reorganizacji. Azja, najbardziej uzależniona od bliskowschodnich dostaw, będzie ponosić największy koszt logistyczny i cenowy. USA stają się awaryjnym dostawcą nie tylko dla Europy, ale również dla odbiorców azjatyckich.

OIL (wykres D1)

WTI po początkowym wybiciu w okolice 120 dolarów cofnęła się poniżej 100 dolarów, ale według Piper Sandler rynek może zbyt wcześnie wyceniać normalizację sytuacji. Jeśli kryzys się przeciągnie, presja podażowa może ponownie wywindować ceny i mocno uderzyć zarówno w globalny wzrost gospodarczy, jak i w ostatnie odbicie na rynkach akcji

 

Źródło: xStation5

27 maja 2026, 12:12

Puls GPW: Nowe DLC do Wiedźmina 3 dopiero za rok; akcje CDR tracą ponad 5%💥

27 maja 2026, 11:41

Komentarz walutowy: Czy dolara czeka umocnienie?

27 maja 2026, 09:15

NZD najmocniejszą walutą dnia po jastrzębim zaskoczeniu RBNZ 📄

27 maja 2026, 08:15

Bliżej rynków - Poranne webinarium (27.05.2026)

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.