7 spółek w wyścigu po lek na koronawirusa

15:44 20 maja 2020

Globalna gospodarka została zdewastowana przez pandemię koronawirusa i powszechnie panuje przekonanie, iż powrót do normalności wymaga skutecznego i szeroko dostępnego leczenia oraz szczepionek. Nie dziwi więc fakt, że inwestorzy bacznie śledzą akcje spółek, które ciężko pracują nad dostarczeniem takich produktów. W dzisiejszej analizie zaprezentujemy wiodących kandydatów w tej dziedzinie. 

Co należy najpierw wiedzieć?

Kluczowe jest oddzielenie leku na koronawirusa od szczepionki. Ten pierwszy ma za zadanie zwalczanie symptomów Covid-19 i leczenie pacjentów, którzy zarazili się wirusem. Z kolei celem szczepionki jest wytworzenie długoterminowej odporności przeciwko wirusowi. 

Zanim przyjrzymy się poszczególnym przedsiębiorstwom, konieczne jest pewne ostrzeżenie. Pandemia koronawirusa zaskoczyła cały świat, a potrzeba wytworzenia leku i szczepionki jest ogromna. Z tego względu, przepisy dotyczące testów zostały w niektórych państwach poluzowane, co ma przyspieszyć badania naukowców. Tym samym ciężko porównać obecne doniesienia z podobnymi wiadomościami dotyczącymi leków niezwiązanych z koronawirusem. Wstępne testy leków i szczepionek na Covid-19 zaczęły się jeszcze zanim mieliśmy do czynienia ze światową pandemią. Liczba zarażonych była wtedy znacznie niższa, stąd testy przeprowadzane były niejednokrotnie na ograniczonej próbie i bez odpowiedniej kontroli grupy. Z uwagi na powyższe, wyniki wczesnych badań powinny być traktowane z dużą dozą ostrożności. Z drugiej strony, zwycięzca tego “wyścigu” osiągnie ogromne korzyści, więc inwestorzy reagują dziś nawet na drobne ślady informacji. 

Leki na koronawirusa - Gilead i Eli Lilly

Remdesivir, produkowany przez Gilead Science (GILD.US), jest obecnie “najpopularniejszym” lekiem na koronawirusa. W testach klinicznych zaobserwowano obiecujące rezultaty, które zostały pochwalone przez rządzących w Stanach Zjednoczonych. Pomimo faktu, że wielu regulatorów obszaru zdrowia dopuściło produkt do leczenia Covid-19, co sprawia wrażenie dużego osiągnięcia, warto wyjaśnić pewną kwestię. Nie jest to nowy lek - był on bowiem używany już kilka lat temu przy leczeniu Eboli. Z tego powodu wiemy, że jego spożycie jest bezpieczne i z uwagi na ten fakt, został bardzo szybko dopuszczony. Gilead przystąpił do zaawansowanych testów pod koniec lutego, gdy pandemia nadal znajdowała się we wstępnej fazie. Spółka potwierdziła wówczas, że nie jest w stanie skompletować odpowiedniej wielkości próby pacjentów. Mimo wszystko, Remdesivir jest do tej pory jedynym lekiem, który daje zauważalne efekty (czas powrotu do zdrowia uległ skróceniu z 15 do 11 dni). Z biegiem czasu, gdy coraz więcej pacjentów zostanie wyleczonych, inwestorzy będą mogli oczekiwać na wiadomości związane ze skutecznością produktu.

Gilead zyskał na pogłoskach związanych z lekiem, a później akcje spółki wystrzeliły wobec faktycznych wyników testów. Jednakże długoterminowa strefa cenowa 85-89 USD okazała się być zbyt mocna. Walory zniwelowały już ponad połowę wzrostów zapoczątkowanych na koniec stycznia 2020. Ważne wsparcie znajduje się na poziomie 62 USD, jednak obecna cena rynkowa znajduje się znacznie powyżej tej granicy. Źródło: xStation5

Kilka przedsiębiorstw m.in. AstraZeneca (AZN.UK), Eli Lilly (LLY.US) i Regeneron Pharmaceuticals (REGN.US), usiłuje stworzyć leczenie przeciwciałami, które odzwierciedlałoby odpowiedź systemu odpornościowego. Spółki biotechnologiczne z obiecującymi wynikami, zwiększają obecnie produkcję, tak aby mieć wystarczającą liczbę leków do testów na organizmach ludzkich. Eli Lilly wydaje się być w czołówce, gdyż planuje poprosić amerykańskiego regulatora o zgodę na rozpoczęcie testów do końca maja. Jednakże, z uwagi na to, iż większość testów powinna rozpocząć się w połowie roku, będziemy musieli poczekać na rezultaty kilka miesięcy. 

Eli Lilly (LLY.US) nie tylko odrobiło wszystkie straty wywołane krachem giełdowym, ale wspięło się także na historyczne szczyty (165 USD). Walory oddały później część wzrostów, jednak po korekcie kurs rozpoczął ruch w kanale wzrostowym. Cena znalazła się wczoraj przy dolnym ograniczeniu owego kanału. Źródło: xStation5

Szczepionki na koronawirusa

Doniesienia dotyczące obiecujących rezultatów szczepionki spółki Moderna (MRNA.US) wprawiły rynki w euforię i doprowadziły do wzrostów na początku tego tygodnia. Mówi się, że szczepionka wytworzyła odpowiedź systemu odpornościowego. To, z czego ludzie jednak nie zdają sobie sprawy, to fakt, iż te wstępne testy nie miały na celu udowodnić skuteczności szczepionki lecz jej bezpieczeństwo. Moderna chciała na początku wypróbować szczepionkę na małej próbie, aby sprawdzić czy produkt jest bezpieczny i nie powoduje skutków ubocznych. Ponieważ zostało to potwierdzone, rozpoczną się testy przeprowadzane na większej liczbie osób. Wyniki tych badań będą kluczowe, gdyż dopiero na dużej próbie okaże się, czy szczepionka faktycznie jest skuteczna. Druga faza testów ustalająca dawkowanie może rozpocząć się w każdej chwili, z kolei trzecia faza powinna zostać zapoczątkowana w lipcu. 

Wydaje się, że inwestorzy biją się z myślami odnośnie inwestycji w spółkę Moderna (MRNA.US) i jej szczepionkę. Kurs rozpoczął tydzień od potężnej luki hossy, od tamtej pory porusza się jednak w dół. Okolice 67,50 USD posłużyły jako opór jeszcze przed komunikatem o wynikach testów. W razie dalszych spadków ceny, poziom ten mógłby posłużyć jako wsparcie. Źródło: xStation5

Prace trwają jeszcze nad dwiema szczepionkami, o których warto wspomnieć. Sanofi (SAN.FR) współpracuje z GlaxoSmithKline (GSK.UK). Jednocześnie AstraZeneca (AZN.UK) połączyła siły z Uniwersytetem Oksfordzkim. 

Sanofi i GSK próbują stworzyć szczepionkę poprzez modyfikację obecnej szczepionki na grypę produkowanej przez Sanofi. Spółki otrzymały finansowanie od rządu Stanów Zjednoczonych i planują rozpocząć testy na organizmach ludzkich w drugiej połowie roku. Obecne zdolności pozwoliłyby na wyprodukowanie 600 mln dawek rocznie, jednak Sanofi i GSK chciałyby tę liczbę podwoić. Kierownictwo twierdzi, że Stany Zjednoczone otrzymają pierwszeństwo w otrzymaniu szczepionki - komentarz wywołał skandal we Francji, skąd pochodzi Sanofi. 

AstraZeneca i Uniwersytet Oksfordzki usiłują stworzyć szczepionkę poprzez modyfikację nieszkodliwego wirusa. Wielka Brytania zapewniła finansowanie badań, dlatego otrzyma pierwszeństwo w otrzymaniu szczepionki, która jest już testowana na organizmach ludzkich. Końcowa faza testów może mieć miejsce już w połowie 2020 roku. AstraZeneca ma zamiar wytworzenie do 30 mln dawek dostępnych w Zjednoczonym Królestwie do września 2020.

AstraZeneca (AZN.UK) również odrobiła straty wywołane niedawnym krachem giełdowym. Kurs spółki znajdował się w pobliżu górnego ograniczenia prawie na całej długości kanału i rozpoczął niedawno korektę. Pierwsze wsparcie, któremu warto się przyglądać, to dolne ograniczenie struktury Overbalance. Warto dostrzec, iż zniesienie 23,6% i dolne ograniczenie kanału znajdują się w tej samej okolicy. Źródło: xStation5

Niniejszy materiał stanowi publikację handlową w rozumieniu art. 24 ust. 3 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego Rady 2014/65/UE z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych oraz zmieniająca dyrektywę 2002/92/WE i dyrektywę 2011/61/UE (MIFID II). Publikacja handlowa nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani informacji rekomendującej lub sugerującej strategię inwestycyjną w rozumieniu Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów lub jakiejkolwiek innej porady, w tym w zakresie doradztwa inwestycyjnego, w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2019, poz. 875 z póź. zm.). Publikacja handlowa sporządzona jest z zachowaniem najwyższej staranności, obiektywizmu, przedstawia stan faktyczny znany autorowi na datę sporządzenia i pozbawiona jest wszelkich elementów ocennych. Publikacja handlowa sporządzana jest bez uwzględnienia potrzeb klienta, jego indywidualnej sytuacji finansowej oraz nie prezentuje w żaden sposób jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Publikacja handlowa nie stanowi oferty sprzedaży, oferowania, subskrypcji, zaproszenia do nabycia, reklamy, promocji jakichkolwiek instrumentów finansowych. X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A. nie ponosi odpowiedzialności za działania lub zaniechania klienta, w tym w szczególności za nabywanie lub zbywanie instrumentów finansowych podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszej publikacji handlowej. W przypadku, w którym publikacja handlowa zawiera jakiekolwiek informacje odnośnie jakichkolwiek wyników dotyczących instrumentów finansowych w niej wskazanych, nie stanowią one jakiejkolwiek gwarancji lub prognozy odnośnie wyników w przyszłości.

Przekaż:
powrót