Akcje MetaPlatforms i Snap zanotowały w tym roku olbrzymią wyprzedaż nie tylko z uwagi na spowolnienie w sektorze reklamy i niepewność inwestorów co do biznesowej działalności, rosnących kosztów i wydatków obu spółek. Sentyment uległ pogorszeniu również z uwagi na fakt, że platforma TikTok tworzona przez chiński koncern ByteDance okazała się popularniejsza, a jej tempo wzrostu w ostatnim czasie biło czołowe 'konkurencyjne' aplikacje mobilne obu firm jak Instagram i Snapchat. Dziesiątki milionów użytkowników zaczęło preferować chińską platformę, co spowodowało skokowy napływ reklamodawców i kapitału do TikToka. Czy chiński gigant nadal będzie powiększał przewagę nad amerykańską konkurencją?
Trudna przeszłość
Federal Trade Commission tj. Departament Handlu USA jeszcze w czasie rządów Donalda Trumpa planował blokadę TikToka, na celowniku regulatorów wówczas znalazł się również WeChat. Regulatorzy wskazywali na połączenie jej z innymi aplikacjami chińskiego koncernu ByteDance m.in. Douyin oraz na fakt, że dane umieszczane w TikToku mogą być 'aparaturą umożliwiającą szpiegowanie obywateli USA i pozyskiwanie wrażliwych danych'. Na drodze wyjaśnień złożonych przez TikTok okazało się jednak, że serwery nie znajdują się ani w chmurze China Unicom Americas ani tej należącej do koncernu Alibaba, a dostęp do nich ma wyłącznie ByteDance. Mimo to zakaz na terytorium USA miał wejść w życie 20 września 2020 roku, powstrzymała go jednak umowa ByteDance z Oracle. Ostatecznie zakaz nie wszedł w życie również 27 września po tym, jak sędzia Carl Nichols zablokował usunięcie aplikacji z Google Play i AppStore, zgodnie z wnioskiem ByteDance.
Perspektywa blokady nie spodobała się szczególnie influencerom, którzy wystosowali w tej sprawie pozew, który zakończył się sukcesem. Pomogła argumentacja, że filmiki w platformie są materiałami informacyjnymi. Orzekający w sprawie sąd dostrzegł w ich przypadku podobieństwo do dzieł sztuki, które objęte są szczególnymi przepisami prawa. Ostatecznie do blokady nie doszło, a TikTok mimo prób blokady ze strony regulatorów wciąż mógł rozwijać się i zdobywać miliony użytkowników.
Stany Zjednoczone traktują rywalizację poważnie
Konkurencja między Stanami Zjednoczonymi, a Chinami rośnie do tego stopnia, że wg. New York Times najnowszy raport wywiadu wskazał m.in. chińskie drony jako jedną z potencjalnych przyczyn obserwacji niewyjaśnionych zjawisk powietrznych na terytorium USA tzw. UAP (Unidentified Aerial Phenomena) w latach 2004 - 2021. Jeszcze wczoraj największa rakieta SpaceX, Falcon Heavy w ramach tajnej misji Sił Kosmicznych USA, USSF-144 wyniosłą na orbitę satelity, które wg. enigmatycznych komentarzy Dowództwa Sił Kosmicznych będą mogły śledzić i identyfikować zagrożenie ze strony obiektów w przestrzeni kosmicznej. Wydaje się prawdopodobne, że coraz bardziej napięte stosunku na linii Waszyngton - Pekin przeniosła 'rywalizację' nie tylko do domeny kosmicznej ale również do domeny informacyjnej i technologicznej.
Federalna Komisja Komunikacji chce blokady?
Według doniesień komisarza Federalnej Komisji Komunikacji (FCC), Brendana Carra , regulatorzy w USA nie widzą obecnie innej drogi niż zablokowanie dostępu do TikToka. Wywiad z Carrem ukazał się na łamach Axios. Powodem takiej decyzji są oczywiście ponoewnie obawy przed przetwarzaniem danych amerykańskich użytkowników aplikacji. Wydaje się, że wobecnych warunkach geopolitycznych protesty influencerów mogą okazać się niewystarczające. Jeszcze w czerwcu Carr wystosował w tej sprawie list do Apple i Google by firmy usunęły TikToka w mobilnych aplikacjach. Według doniesień Forbes'a TikTok planował śledzić dane uczestników platformy w Stanach Zjednoczonych. ByteDance konsekwentnie utrzymuje, że nic jednak takiego nie ma miejsca. Stany Zjednoczone obawiają się, że w aplikacji będą publikowane filmy i ukryte treści korzystne dla Pekinu, ukazujące rzeczywistość w 'chińskim zwierciedle'. Według doniesień BuzzFeed, ByteDance miał m.in. instruować pracowników, jak w aplikacji TopBuzz promować treści korzystne dla chińskich władz, koncern temu zaprzeczył.
Chiński koncern negocjuje nakaz, w ramach którego chcąć prowdzić działalność w USA miał ją przenieść działalność do zarejestrowanej w Stanach Zjednoczonych spółki. Jednak New York Times wskazał, że przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości obawiają się, czy rzeczywiście spółka nawet jeśli przeniesię się do USA - będzie miała odpowiednią niezależność od Chin. ByteDance zdążył już odnieść się do komentarzy Brendana Carra i zwrócił uwagę, że Federalna Komisja Komunikacji nie uczestniczy w tych negocjacjach. We wrześniu tego roku TikTok został posądzony o nielegalne gromadzenie danych osobowych dzieci na terytorium Wielkiej Brytanii, lecz wciąż nic nie zostało spółce udowodnione. Z kolei latem mogliśmy natknać się na informacje BuzzFeed wg. których pracownicy TikToka z Chin mieli dostęp do niepublicznych danych amerykańskich użytkowników platformy.
Punkt zapalny?
Wydaje się, że blokada TikToka staje się obecnie możliwa bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Carr w wywiadze z Axios podkreślił, że "nie istnieje świat, w którym można wymyślić wystarczającą ochronę danych, co do których można byłoby mieć wystarczającą pewność, że nie trafią z powrotem w ręce Chińskiej Partii Komunistycznej”.
Nawet jeśli spółka rzeczywiście jest ofiarą polityki USA prewencyjnie stawiającej 'bezpieczeństwo narodowe ponad wszystkim' możemy oczekiwać, że regulatorzy jeśli otrzymają zielone światło, znajdą odpowiednie środki nacisku by wymusić na Google czy Apple 'posłuszeństwo'. Podobnie w ostatnim czasie producenci półprzewodników AMD, Nvidia czy Intel zostali regulacjami zmuszeni do wycofania eksportu zaawansowanych układów scalonych do Chin, będących dla nich największym światowym rynkiem zbytu. Podobnie teraz giganci technologiczni mogą zostać 'przekonani' do wycofania platformy TikTok ze swoich sklepów. Co ciekawe, w ostatnich dniach anonimowe źródła wskazują, że po przejęciu Twittera Elon Musk nastawia zespół informatyków na przebudowę i ponowne udostępnienie aplikacji 'Vine', którą Twitter nabył w 2012 roku. Platforma była prekursorem w zakresie udostępniania krótkich, 6 sekundowych nagrań video, zawiesiła jednak działalność w 2016 roku. Informatycy oceniają że przebudowanie starego kodu Vine może być trudne ale nie niemożliwe.
Prawdopodobnym scenariuszem w przypadku wycofania Twittera byłby skokowy napływ użytkowników do Snapa i Instagrama oraz zwiększenie średniej ilości czasu spędzanych w obu tych aplikacjach przez użytkowników. To mogłoby mieć pozytywny wpływ na walory Meta Platforms i Snapa, które po 'likwidacji' głównego konkurenta znów stanowiłyby podstawową 'bazę' dla reklamodawców. Z drugiej strony należy wziąć pod uwagę, że Stany Zjednoczone mogą obawiać się reakcji Chin na terenie których wciąż znajdują się zakłady produkcyjne należące do koncernów jak Apple czy Tesla. Co ciekawe największe techy, w tym Apple rozpoczęły już planowane przenoszenie produkcji z Chin. Według raportu JP Morgan, Apple do 2025 roku zamierza 1/4 iPhoneów produkować w Indiach. Blokada TikToka mogłaby okazać się punktem zwrotnym w amerykańsko-chińskiej 'wojnie handlowej'. Spółka ByteDance jest jednak wciąż pewna, że będzie mogła nadal prowadzić działalność i przekona regulatorów, że TikTok nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego.
Akcje Snap (SNAP.US), interwał M15. Walory Snap zareagowały euforycznie na doniesienia o możliwej ponownie dyskutowanej blokadzie TikToka. Źródło: xStation5
Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB
DAX spadł 12% od szczytu 📉Dwie spółki do obserwacji w kwietniu
Globalstar: Czy czeka nas walka gigantów o orbitę?
Podsumowanie dnia: Nadzieje na pokój i spółki kosmiczne w centrum uwagi
Intuitive Machines: Flywheel of the space economy?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.