czytaj więcej
16:55 · 23 marca 2026

Co dalej z Iranem?

-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację
-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację

Sytuacja w Iranie oraz w cieśninie Ormuz pozostaje gorąca, a perspektywy dla konfliktu są niezwykle płynne i zawiłe. Coraz bardziej widoczne jest, że strona amerykańska, oraz jej uosobienie w postaci prezydenta Donalda Trumpa, nie jest odpowiednio przygotowana do konfliktu.

Postępowanie oraz wypowiedzi ze strony USA zdradzają istotną dozę zaskoczenia i dezorganizacji, jeśli nie desperacji. Nie oznacza to jednak, że Islamska Republika Iranu znajduje się w komfortowej sytuacji.

„Próg bólu” po stronie Iranu jest o kilka rzędów wielkości większy niż po stronie USA. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy gospodarczy, społeczny i ustrojowy „bufor” Iranu jest wystarczający, by zniwelować przewagę militarną USA.

Odpowiedź brzmi: Nie - jednak nie jest to odpowiedź wyczerpująca.

Duża część opinii publicznej oraz wielu analityków stara się skupiać na twierdzeniu, że jeszcze ani razu w najnowszej historii konfliktów zbrojnych nie udało się wymusić kapitulacji państwa wyłącznie lub głównie za pomocą uderzeń lotniczych. Największym problemem z tym poglądem jest to, że nie jest to fakt, lecz pozbawiona podstaw merytorycznych anegdota. Operacje „Desert Storm”, „Unified Protector” oraz „Allied Force” były operacjami tego typu, które zakończyły się sukcesem przy znikomych stratach po stronie „koalicji”.

Istotne jest jednak to, że w przypadku tych operacji USA prowadziły znacznie bardziej liberalną politykę doboru celów, niż byłoby to społecznie akceptowalne dziś. Jednym z takich „liberalnych” wyborów były uderzenia w infrastrukturę przesyłu wody i prądu, zarówno w Serbii, jak i w Iraku. Fundamentalistyczne reżimy mogą walczyć latami, nawet bez szans na zwycięstwo, jednak człowiek umiera bez wody po ok. trzech dniach. Iran to górzysta pustynia oraz państwo, którego populacja przed uprzemysłowieniem i elektryfikacją w XX wieku oscylowała w okolicach 10 milionów, wobec dzisiejszych 90 milionów.

Z tych faktów zdają sobie sprawę zarówno w Teheranie, jak i w Pentagonie. Rezultatem są najnowsze groźby Trumpa i rzekome negocjacje, które prowadzi on z Iranem. Z uwagi na chaotyczną i hermetyczną naturę obu ośrodków władzy nie jest możliwe przewidzenie, jak potoczy się dalszy rozwój wydarzeń, jednak możliwe jest sformułowanie najbardziej prawdopodobnych scenariuszy.
Scenariuszem mającym najwięcej sensu i korzyści dla strony irańskiej jest granie na zwłokę. Pozorowane negocjacje pozwolą skonsolidować mocno uszczuplone zasoby militarne reżimu, zaadresować najbardziej palące problemy społeczne i gospodarcze, a jednocześnie podtrzymywać presję na szlaki handlowe, licząc, że ceny paliw oraz spadki indeksów zmuszą Trumpa do zawieszenia broni na warunkach korzystnych dla Iranu. Byłaby to funkcjonalna klęska dla USA, jednak umożliwiłoby to stopniową normalizację sytuacji na rynkach.

Na przeciwległym końcu osi znajduje się scenariusz częściowego/warunkowego rozbrojenia Iranu i odblokowania cieśniny Ormuz. Żadna umowa rozbrojeniowa z Iranem nie może być długoterminowa z uwagi na naturę panującego reżimu, jednak rozwiązania doraźne mogą być konieczne po stronie Iranu i wystarczające po stronie USA. Byłaby to forma zawieszenia broni i trudno będzie nazwać ją zwycięstwem którejkolwiek ze stron, jest to jednak scenariusz preferowany dziś przez rynki.

Scenariuszem maksymalnej eskalacji byłoby spełnienie przez D. Trumpa niedawnych gróźb. USA wciąż mają ogromne możliwości rażenia dowolnych celów na terytorium całego Iranu; po stronie Iranu natomiast nie ma zdolności do powstrzymania USA ani nawet do odtwarzania strat. Mogłoby to wywołać destabilizację w regionie na skalę, którą trudno sobie wyobrazić, oraz reakcję łańcuchową o skutkach niemożliwych do przewidzenia.

Jest to scenariusz skrajnie niekorzystny dla wszystkich stron, w tym dla rynku finansowego. Eskalacja tego typu byłaby maksymalnym zwiększeniem kinetycznego nacisku na Iran i pozbawiłaby reżim jakichkolwiek powodów do wstrzemięźliwości w stosowanych przez niego środkach.

Jednocześnie, nawet jeśli USA udałoby się doprowadzić do upadku państwa irańskiego, oznaczałoby to jedynie, że zamiast chronić cieśninę przed IRGC, należałoby chronić ją przed potencjalnie kilkoma grupami o profilu działania i poglądach zbliżonych do jemeńskich „Huti”.

Kamil Szczepański - Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB

23 marca 2026, 17:00

Komentarz giełdowy: Rynek TACO

23 marca 2026, 12:44

Trump rezygnuje z ultimatum dla Iranu 🚨 TACO zawraca rynki 📈

19 marca 2026, 10:54

⛽Banki centralne w kleszczach szoku naftowego: Jastrzębi BoJ i defensywne decyzje o stopach w Europie

19 marca 2026, 10:16

Komentarz walutowy – Czy gaz i ropa wymuszą parytet na EURUSD?

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.

Dołącz do ponad 2 000 000 inwestorów z całego świata