Hiszpańska giełda odbija najmocniej od miesięcy. IBEX 35 wraca nad 19 300 pkt po wyborach w USA
Hiszpański indeks IBEX 35 zyskiwał w środę ponad 3 proc. i był jednym z najmocniejszych rynków w Europie. Inwestorzy wrócili do aktywów kraju, który przez ostatnie półtora roku najczęściej spośród sojuszników USA ścierał się z Donaldem Trumpem. Kontrakt SPA35 w notowaniach wzrósł o 566 pkt, do 19 359 pkt.
Madryt był jednym z ulubionych celów krytyki amerykańskiego prezydenta. Do pierwszego dużego starcia doszło w czerwcu 2025 roku przy okazji szczytu NATO w Hadze. Rząd Pedro Sáncheza jako jedyny wywalczył wtedy wyłączenie z nowego celu wydatków obronnych na poziomie 5 proc. PKB. Trump nazwał postawę Hiszpanii „okropną” i zapowiedział, że kraj „zapłaci podwójnie” w negocjacjach handlowych. Jesienią 2025 roku spór przybrał na sile. Prezydent USA sugerował, że Hiszpanię można by wyrzucić z Sojuszu, i otwarcie mówił o „karze handlowej” w postaci ceł. Napięcie podsycały też ostra krytyka izraelskiej operacji w Strefie Gazy ze strony Sáncheza, hiszpańskie embargo na handel bronią z Izraelem oraz podatek cyfrowy uderzający w amerykańskie koncerny technologiczne. Ryzyko polityczne regularnie wracało więc do wycen hiszpańskich aktywów i ciążyło przede wszystkim na eksporterach oraz bankach. W lipcu tego roku Trump zakomunikował, że chce zamrożenie całej wymiany handlowej z tym państwem.
Wtorkowe wybory połowy kadencji rynek odczytuje jako moment, w którym pole manewru Białego Domu w polityce handlowej może się zawęzić. Wraz z tym słabnie ryzyko eskalacji wymierzonej w Madryt. To właśnie ten czynnik, w połączeniu z osłabieniem premii geopolitycznej na rynku ropy, napędza środową zwyżkę. Hiszpańska gospodarka pozostaje przy tym jedną z najszybciej rosnących w strefie euro, a dla spółek z IBEX niższe ceny energii oznaczają ulgę po stronie kosztów.

Według danych Bloomberga wskaźnik ceny do prognozowanych zysków dla IBEX wynosi obecnie 12,7. Szczyt z połowy 2026 roku wypadł przy 14,3, a od tego czasu wycena wyraźnie się obniżyła. Indeks wciąż jest jednak notowany powyżej średniej z ostatnich lat na poziomie 11,8, ale daleko mu do napiętych poziomów. Źródło: XTB
Wykres dzienny pokazuje, że odbicie zaczęło się w technicznie bardzo ważnym miejscu. Na przełomie października i listopada indeks zszedł do 200‑sesyjnej średniej wykładniczej przy 18 563 pkt, która niemal pokrywa się z drugą długoterminową linią trendu przy 18 533 pkt. Środowa świeca wyrosła praktycznie bez dolnego cienia i zamknęła się przy maksimach, co świadczy o możliwej przewadze kupujących.
Notowania dotarły jednak od razu do pierwszej poważnej przeszkody. Rejon 19 250 do 19 420 pkt to fioletowa strefa wyznaczona przez profil wolumenu, w której leży punkt kontroli, czyli poziom z największym obrotem od początku roku. W tym miejscu wcześniej rynek najdłużej się konsolidował, a we wrześniu i październiku zatrzymywały się tu próby odbicia. Trwałe wyjście ponad tę strefę otworzyłoby drogę do kolejnego oporu przy 19 680 do 19 850 pkt, a dalej w stronę sierpniowych rekordów w okolicach 20 300 pkt. Odrzucenie tego poziomu oznaczałoby powrót do testu średnich przy 18 550 pkt. Głębiej wsparciem pozostają strefy wolumenowe przy 18 100 do 18 250 pkt oraz 17 550 do 17 750 pkt.
RSI wybił się ponad poziom 50 i wynosi 54,6. To pierwszy taki sygnał od tygodni, który potwierdza, że momentum przechodzi na stronę byków, choć daleko jeszcze do wykupienia. O tym, czy hiszpańska giełda wróci do gry o szczyty, zdecyduje więc najbliższa walka o strefę punktu kontroli i to, czy powyborczy optymizm wobec Madrytu okaże się trwały.
XTB x Parkiet: Co dalej z Wall Street, złotem i złotym?
Puls GPW: Zielona fala w Warszawie po wyborach w USA. Teraz uwaga na decyzję RPP
Wyniki Novo Nordisk: Wyhamowanie spadków, ale jeszcze nie wzrost.
Wall Street wraca do wzrostów 🔼 S&P 500 i Nasdaq 100 odbijają przed sesją w USA
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.