W Stanach Zjednoczonych rozpoczął się sezon wyników kwartalnych, który tradycyjnie otwierany jest przez największe banki i to one w pierwszych dniach raportowania nadają kierunek rynkowej narracji. W obecnym otoczeniu makroekonomicznym ich znaczenie jest szczególnie duże, ponieważ pozwalają one nie tylko ocenić bieżącą kondycję sektora finansowego, ale również pośrednio wyciągać wnioski na temat stanu amerykańskiej gospodarki, aktywności kredytowej oraz ogólnego nastawienia do ryzyka. Choć sektor bankowy nie odzwierciedla w pełni realnej gospodarki, jego wyniki oraz komunikacja zarządów często stanowią wczesny sygnał zmian zachodzących w cyklu koniunkturalnym.
Dzisiejszy raport Goldman Sachs wpisał się w ten obraz w sposób dość charakterystyczny dla obecnego środowiska rynkowego. Z jednej strony bank wyraźnie przebił oczekiwania analityków zarówno na poziomie przychodów, jak i zysków, a wynik na akcję okazał się istotnie wyższy od konsensusu. Z drugiej strony sam raport pokazał, że wewnętrzna dynamika poszczególnych segmentów pozostaje nierówna. Szczególnie widoczne było to w obszarze FICC, który znalazł się poniżej oczekiwań rynku. Ten słabszy wynik można w dużej mierze wiązać z podwyższoną zmiennością na rynkach surowcowych, gdzie silny rajd metali szlachetnych rozpoczęty jeszcze pod koniec ubiegłego roku oraz wzrost cen ropy naftowej w następstwie napięć geopolitycznych w rejonie Zatoki Perskiej zaburzyły warunki tradingowe i ograniczyły stabilność wyników w tym segmencie.
W tle całego obrazu pozostaje makroekonomia, która nadal sprzyja relatywnie wysokim stopom procentowym. Utrzymująca się presja inflacyjna oraz ceny surowców wspierają scenariusz dłużej utrzymującej się restrykcyjnej polityki monetarnej Rezerwy Federalnej, co przekłada się na środowisko korzystne dla marż odsetkowych banków. Wyższe stopy procentowe wciąż stanowią istotny filar ich wyników, choć jednocześnie zwiększają ryzyko wzrostu kosztów kredytowych, szczególnie w segmentach bardziej wrażliwych na cykl gospodarczy, takich jak kredyt korporacyjny czy nieruchomości komercyjne.
Z perspektywy sektora bankowego taki układ makroekonomiczny wciąż pozostaje relatywnie wspierający, przede wszystkim poprzez utrzymanie podwyższonych marż odsetkowych netto. Wysoki poziom stóp procentowych sprzyja poprawie dochodów odsetkowych z podstawowej działalności kredytowo depozytowej, szczególnie w warunkach stabilnej bazy depozytowej
W kolejnych dniach uwaga rynku będzie stopniowo przesuwać się na pozostałych dużych graczy sektora finansowego, w tym JPMorgan Chase, Citigroup, Morgan Stanley oraz Bank of America. Ich wyniki będą kluczowe dla oceny, czy obserwowane dotychczas tendencje mają charakter szeroki i systemowy, czy też są raczej zjawiskiem indywidualnym dla pojedynczych instytucji. W tym kontekście szczególnie istotne będą nie tylko same dane finansowe, ale również szczegóły dotyczące popytu kredytowego, jakości portfeli kredytowych oraz dynamiki depozytów, które pozwolą lepiej ocenić faktyczną kondycję sektora bankowego.
Ostatecznie jednak w centrum uwagi rynku pozostaną nie same twarde dane, lecz narracja płynąca z konferencji wynikowych. To właśnie ton wypowiedzi zarządów, ich ocena ryzyk oraz wskazówki dotyczące kolejnych kwartałów będą miały kluczowe znaczenie dla kształtowania oczekiwań rynkowych i w wielu przypadkach mogą okazać się istotniejsze niż same wyniki kwartalne. W efekcie to nie pojedyncze odczyty, lecz spójność całej narracji dotyczącej kondycji sektora finansowego i amerykańskiej gospodarki zdecyduje o tym, jak rynek zinterpretuje początek sezonu wyników.
Mikołaj Sobierajski
Analityk Rynku Akcji XTB
Jak duże jest zagrożenie dla Europejskich lini lotniczych?
Goldman Sachs: nierówny miks wyników studzi odbiór solidnego kwartału
Komentarz Giełdowy: Banki rozpoczynają sezon wyników. Wyniki to jedno, narracja to drugie
Puls GPW: Geopolityczna burza nie rusza rynków
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.