Sytuacja na światowych rynkach akcji zaczyna przypominać bardzo ciężki poranek po świetnej imprezie. Wieloletnia hossa sprawiła, że inwestorzy przymknęli oko na wyceny, koncentrując się na potencjale wzrostów. Ignorowali latające w tle 'geopolityczne czarne łabędzie'. Tymczasem wiele wskazuje na to, że druga dekada XXI wieku jest ze wszechmiar przełomowa - zarówno pod względem nowego porządku geopolitycznego świata, jak i gospodarki. Etap zmian i chaosu implikuje "strukturalnie" wyższe ryzyko występowania zdarzeń rzadkich, w tym zdarzeń typu 6-sigma, które w metametycznie idealnym świecie nigdy nie powinny się wydarzyć - a jednak wydarzają się. Na rynku akcji dominuje niepewność, a kapitał wychodzący z sektora półprzewodników i oprogramowania (gdzie dziś inwestorzy otrzymali kolejny zimny prysznic od przypadkiem ujawnionego modelu Anthropic Claude) wciąż ma ograniczone możliwości wyjścia.
Na pierwszy rzut oka nie widać branż, które wydawałyby się szczególnie atrakcyjnie przecenione, czy świetnie pozycjonowane pod dalsze (niepewne) trendy. Po pierwsze spółki przemysłowe odnotowały rekordową niemal hossę, napędzaną wydatkami na infrastrukturę i obronność. To sprawia, że nawet giganci jak Lockheed Martin czy Raytheon nie zareagowali skokowym wzrostem po wojnie w Iranie. Sektor lotniczy i dostawcy części wydają się narażeni na zakłócenia spowodowane Cieśniną Ormuz. Sektor oprogramowania i technologii wydaje się najmocniej przeceniony na całym Wall Street, ale jest ku temu dobry powód - ryzyko recesji, cykliczność biznesów oraz niepewny wpływ AI. Z drugiej strony spółki wydobywcze mają za sobą ogromną hossę i wydaje się co najmniej niepewne, czy skok cen srebra i złota ponownie zapewni im paliwo do dalszego wzrostu. To także kwestia płynności - przecenione akcje pojedycznych firm, nawet jeśli okazyjne - nie są przecież odpowiednim miejscem do zaparkowania bilionów dolarów, które ostatnio opuściły rynek akcji.
Nasdaq wszedł dziś w techniczną korektę spadają 10% od historycznych szczytów. Nad rynkami wisi jednak ryzyko głębszych spadków, spowodowanych paraliżem łańcuchów dostaw. Jeśli wojna na Bliskim Wschodzie trwać będzie nadal - logicznym wydaje się, że eskalacja jest kwestią czasu. Cieśnina Ormuz przez ten czas zostanie zamknięta, a niewykluczone, że Iran poinformuje też o zamknięciu Cieśniny Bab-Al Mandab, co łącznie oznaczałoby zagrożenie odcięcia blisko 25% światowych dostaw ropy. W praktyce sytuacja ta mogłaby w pewnym sensie przypominać to, co widzieliśmy podczas pandemii koronawirusa. Wydawało się, że świat wyszedł na prostą po jednym szoku, ale 6 lat od jego wystąpienia otrzymujemy kolejny. Impuls inflacyjny, połączony z mglistymi perspektywami wzrostu i słabnącym konsumentem, który nie zdążył odbudować oszczędności po fali inflacji wskazuje poważne ryzyko makro dla gospodarek i banków centralnym na całym globie.
Tutaj GPW wydaje się nieco bardziej odporna, ponieważ kapitał szukający ekspozycji poza 'drogie' USA może interesować się rynkami wschodzącymi. Podobny scenariusz obserwowaliśmy m.in. w pierwszej dekadzie XXI wieku. Nie jest jednak pewne kiedy inwestorzy znów optymistycznie zaczną podchodzić do alokacji kapitału w akcje. WIG20 wymazał całe, tegoroczne wzrosty i traci 1,3% - przy 3260 punktów; akcje Dino Polska zniżkują ponad 16% po słabszych od prognoz wynikach i niepewnych perspektywach wzrostu rentowności. Nasdaq 100 i DAX tracą ponad 1,2%. Inwestorzy wyraźnie boją się weekendowej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i wolą przyglądać się rynkom z boku. Połączenie ryzyka geopolitycznego, z finansowym zamieszaniem w sektorze private equity oraz cenami ropy powyżej 100 USD wydają się skokowo podnosić ryzyko dłuższego spowolnienia - tym razem nie tylko gospodarek, ale także rynków akcji. Drożejąca ropa w pełni odsłania ryzyko koncentracji wydatków w infrastrukturze sztucznej inteligencji.
Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB
Unity rośnie o 10% 🚨 Rewolucja w spółce?
US OPEN: Wall Street pogłębia spadki
🚩 US100 traci 1,5%. Anthropic AI znów topi akcje na Nasdaq?
Puls GPW: Katastrofa na akcja Dino ciągnie w doł indeksy!
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.