Francja wchodzi w okres, w którym koszt odzyskania wiarygodności fiskalnej może rosnąć szybciej niż polityczna gotowość do jego poniesienia. Zadłużenie kraju sięga już ~119% PKB, a biorąc pod uwagę niski wzrost gospodarczy i endemiczny wysoki deficyt, trudno jest dopatrywać się perspektyw na poprawę.
Drożejące finansowanie zawęża jednak pole manewru kolejnych rządów, a szereg coraz bardziej palących i strukturalnych problemów może z czasem postawić Francję oraz EBC w pozycji, w której nie będzie już miejsca na decyzje – a jedynie na poświęcenia.
Z racji na naturę zjawisk kryzysowych, takich jak hipotetyczny kryzys „strefy Euro” wyzwolony przez francuską politykę fiskalną, właściwym pytaniem nie jest „kiedy” – tylko „jak”, lub raczej „czemu (raczej) nie?”.
Zjawiska kryzysowe, w kontekście finansów, to zwykle zdarzenia, w których mniej lub bardziej ukryte ryzyko realizuje się – wobec czego dysproporcjonalnie duża część rynku ponosi straty lub koszty zmiany ekspozycji. W przypadku Francji trudno doszukiwać się zagrożenia, które można uznać za „ukryte”, gdyż nieodpowiedzialna polityka fiskalna kraju jest niezbywalnym elementem życia gospodarczego kraju od już ok. 20 lat.
Dlaczego w takim razie kryzys strefy Euro był kryzysem, a nie serią zregionalizowanych turbulencji rynkowych? Bo kryzysowym komponentem nie były tutaj dług Grecji czy Irlandii, a bilanse europejskich banków, głównie tych największych.
Banki, w ramach polityki ryzyka opartej o swoją niezbywalną rolę w europejskim systemie finansowym, sprzedawały instrumenty CDS zamiast zabezpieczyć się przed kruchością mniejszych gospodarek strefy Euro. To niewypłacalność tych banków była prawdziwym zagrożeniem dla Euro. Nieodpowiedzialna polityka fiskalna m.in. Grecji czy Irlandii była tylko jednym z kontrybutorów do kryzysu, a nie jego zapalnikiem – i trudno znaleźć argumenty, by inaczej miało być w przypadku Francji.
Co więcej, instrumenty nacisku ze strony EBC są równie efektywne wobec Francji, co wobec Grecji czy Portugalii.
Francja jest bodajże najbardziej jaskrawym przykładem państwa cierpiącego na „bóle fantomowe” po swoim dawnym statusie mocarstwa. Francja konsekwentnie próbuje emulować politykę fiskalną USA, ignorując fakt, że kraj nie posiada kontroli nawet nad swoją własną walutą.
To EBC decyduje obecnie o tym, na ile może pozwolić sobie francuski rząd. Na chwilę obecną wyraźną przewagę w sondażach ma Marine Le Pen. Zakładając scenariusz jej wygranej, nowa prezydent Francji może boleśnie przekonać się, że nacjonalistyczna i populistyczna retoryka działa na wyborców – ale nie na rynek długu, od którego będzie ona śmiertelnie zależna.
Le Pen deklaruje przywrócenie równowagi budżetu pierwotnego, co nie przeszkadza jej również obiecywać obniżek podatków czy obniżki wieku emerytalnego dla wybranych grup zawodowych. O ile program gospodarczy/fiskalny Le Pen jest fatalny, to można z dużą dozą pewności założyć, że istnieje on obecnie jedynie na płaszczyźnie deklaratywnej.
W świetle tych faktów nie należy doszukiwać się kolejnego zapalnika dla kryzysu strefy Euro we Francji. O ile sytuacja Francji jest trudna, to ciężar zbilansowania francuskiego budżetu prawdopodobnie poniosą Francuzi oraz rząd, który będzie miał wątpliwy zaszczyt realizować wytyczne instytucji międzynarodowych, a nie rynek czy instytucje finansowe.
Kamil Szczepański
Analityk Rynków Finansowych XTB
Europejski gaz najwyżej od ponad 3 lat🚨
US OPEN: Wall Street pod presją ropy i półprzewodników
📊Przegląd rynkowy: Spore ożywieniw w Europie przy sile dolara i odbiciu ropy (12.10.2026)
🚀USDPLN nie daje za wygraną
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.