Wall Street kontynuuje imponujący marsz w górę, bijąc kolejne historyczne rekordy, mimo że jeszcze w zeszłym tygodniu rynki doświadczyły chwilowych turbulencji, które mogłyby sugerować pierwsze oznaki zmęczenia hossą technologiczną. Częściowa wyprzedaż akcji wywołała krótkotrwałe zaniepokojenie, szczególnie wśród inwestorów obawiających się przewartościowania niektórych spółek, jednak sytuacja szybko wróciła do normy. Kluczową rolę odegrały uspokajające komentarze Jensena Huanga, CEO Nvidii, którego słowa nie tylko przywróciły zaufanie rynku, ale też podkreśliły perspektywy dalszego wzrostu w sektorze chipów i technologii wysokiej klasy. W efekcie obserwowaliśmy szybkie odbicie kursów i odkupywanie wcześniej sprzedanych akcji, co wzmocniło optymizm w całym sektorze technologicznym i przywróciło wiarę w siłę rynku.
Zaskakująco, wzrost indeksów amerykańskich utrzymuje się pomimo stosunkowo słabych danych z rynku detalicznego. Sprzedaż detaliczna w grudniu utrzymała się na umiarkowanie stabilnym poziomie, lecz nie zdołała wskazać wyraźnego przyspieszenia wydatków konsumentów. To może sugerować, że amerykańskie gospodarstwa domowe pozostają ostrożne, starając się równoważyć chęć konsumpcji z niepewnością co do przyszłych kosztów życia. Jednocześnie spadek nastrojów wśród małych przedsiębiorstw dodatkowo podkreśla wyzwania stojące przed sektorem realnej gospodarki. W efekcie coraz wyraźniej rysuje się obraz tzw. „gospodarki dwóch prędkości”: z jednej strony rekordowe wyceny spółek technologicznych i rosnące indeksy giełdowe, z drugiej zachowawczość konsumentów i spadające zaufanie przedsiębiorców.
W tym kontekście rynki bacznie obserwują nadchodzące dane makroekonomiczne, które mogą zadecydować o kierunku polityki monetarnej Fed. W tym tygodniu uwagę przyciągają przede wszystkim raporty o sytuacji na rynku pracy oraz długo wyczekiwany wskaźnik inflacji CPI. To one w dużej mierze zadecydują o tym, czy Fed będzie w stanie rozpocząć poluzowanie polityki pieniężnej, czy też zostanie zmuszony do utrzymania stóp na obecnym poziomie w obliczu wciąż wysokiej inflacji. Duże spółki technologiczne liczą na obniżki stóp procentowych, które mogłyby wzmocnić apetyt na akcje i dalsze inwestycje w sektor innowacji, podczas gdy część opinii publicznej i administracji również oczekuje działań Fed w odpowiedzi na spowolnienie rynku pracy. Jednak niepewność co do dynamiki inflacji pozostaje istotnym czynnikiem ryzyka, który może ograniczyć pole manewru banku centralnego.
Ta sytuacja tworzy ciekawy dysonans. Rynki skupiają się przede wszystkim na potencjale i wycenach spółek technologicznych, które wciąż „puchną” na fali innowacji, rosnącego popytu globalnego i ekspansji cyfrowej gospodarki. Tymczasem realna gospodarka, mierzona danymi konsumenckimi i kondycją małych przedsiębiorstw, wysyła sygnały ostrożności. Różnica w dynamice tych dwóch światów wskazuje, że rynek finansowy i gospodarka realna poruszają się w różnych rytmach, a napięcie między nimi może narastać w miarę publikacji kolejnych danych makroekonomicznych.
Obecna hossa technologiczna i rekordowe notowania indeksów nie odzwierciedlają w pełni kondycji amerykańskiej gospodarki. Kolejne raporty o inflacji i rynku pracy będą kluczowe, by rynki mogły wyważyć optymizm płynący z wycen spółek technologicznych z rzeczywistymi wyzwaniami, przed którymi stoi gospodarka. W nadchodzących tygodniach rynki będą zmuszone szukać równowagi między tymi dwoma prędkościami, a kierunek, w jakim pójdą, w dużej mierze zależy od tego, jak Fed zareaguje na najbliższe dane makroekonomiczne.
Na godzinę 17:00 indeks SP500 rośnie o 0,2%, Nasdaq zyskuje 0,1%, natomiast Dow Jones zwyżkuje o 0,4%.
Mikołaj Sobierajski
Analityk Rynku Akcji XTB
Podsumowanie dnia: Srebro traci 9% 📉Indeksy, kryptowaluty i metale pod presją
📉US100 traci 1,5%
🚨Złoto traci 3% przed zbliżającym się świętem w Chinach
Komentarz giełdowy: Czy rynek odwraca się od sektora technologii?
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.