Wyniki TSMC okazały się jednym z najważniejszych sygnałów dla globalnych rynków akcji w ostatnich tygodniach. W momencie, gdy coraz głośniej pojawiały się obawy o możliwe pęknięcie bańki AI, tajwański gigant półprzewodników pokazał coś dokładnie przeciwnego. Fenomenalny popyt, rekordowe wyniki oraz ambitne plany inwestycyjne sugerują, że boom na sztuczną inteligencję dopiero wchodzi w kolejną fazę.
Rynki w ostatnich miesiącach zaczęły kwestionować sens ogromnych wydatków największych firm technologicznych na centra danych oraz infrastrukturę AI. Pojawiały się pytania, czy Meta, Microsoft, Google czy Amazon nie przepłaciły za moce obliczeniowe oraz czy tempo monetyzacji AI będzie wystarczające. Wyniki TSMC wyraźnie studzą te obawy i pokazują, że realny popyt wciąż rośnie.
Spółka nie tylko pobiła ambitne oczekiwania rynku, ale również sama zakomunikowała dalsze miliardowe inwestycje w rozbudowę infrastruktury produkcyjnej. To niezwykle istotny sygnał dla inwestorów, ponieważ TSMC widzi przed sobą długoterminowy i strukturalny popyt, a nie krótkotrwałą modę technologiczną. Gdyby ryzyko gwałtownego schłodzenia rynku AI było realne, tak agresywne plany inwestycyjne nie miałyby uzasadnienia biznesowego.
Co więcej, niemal całe moce produkcyjne TSMC są już zarezerwowane przez największe firmy technologiczne świata, takie jak Nvidia, AMD czy Broadcom. Pokazuje to, że zapotrzebowanie na najbardziej zaawansowane chipy, kluczowe dla trenowania oraz wdrażania modeli sztucznej inteligencji, pozostaje bardzo wysokie.
TSMC nie jest jednak odosobnionym przypadkiem. Podobne sygnały płyną z rynku pamięci. Micron oraz koreański SK Hynix mają zarezerwowane moce produkcyjne praktycznie na cały 2026 rok, a SK Hynix rozpoczął budowę nowej fabryki, aby sprostać gigantycznym zamówieniom związanym z rozwojem AI. Równolegle Samsung zwiększa nakłady na zaawansowane pamięci HBM i intensyfikuje inwestycje w moce produkcyjne, próbując odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie ze strony centrów danych. To pokazuje, że popyt na komponenty dla sztucznej inteligencji obejmuje cały globalny łańcuch dostaw półprzewodników.
Naturalnym beneficjentem tych trendów są również dostawcy infrastruktury technologicznej. Akcje ASML rosły, ponieważ holenderska spółka jest kluczowym i w praktyce niezastąpionym dostawcą najbardziej zaawansowanego sprzętu litograficznego dla TSMC. W momencie, gdy tajwański gigant ogłasza gigantyczne, wielomiliardowe inwestycje w nowe fabryki i moce produkcyjne, rynek automatycznie dyskontuje wzrost przyszłych zamówień na maszyny EUV. Dodatkowo ASML posiada technologiczny monopol w tym segmencie, a ogromne bariery wejścia sprawiają, że konkurencja nie jest w stanie realnie zagrozić jej pozycji. To wzmacnia przekonanie inwestorów, że boom inwestycyjny w półprzewodnikach przełoży się na trwałe korzyści dla całego sektora.
Nic dziwnego, że amerykańskie indeksy giełdowe dostały wyraźnego wiatru w żagle, a sentyment inwestorów uległ poprawie. Wyniki TSMC odegrały rolę czynnika uspokajającego, pokazując, że technologiczna hossa nie opiera się wyłącznie na narracji, lecz na realnych zamówieniach, inwestycjach oraz przepływach pieniężnych.
Wniosek jest jasny. Sztuczna inteligencja nie jest krótkotrwałym trendem, lecz infrastrukturalną rewolucją, która będzie napędzać sektor technologiczny jeszcze przez wiele lat. TSMC po raz kolejny przypomniało rynkom, że AI zostaje z nami na dłużej, a obecna hossa technologiczna może mieć znacznie solidniejsze fundamenty, niż obawiali się sceptycy.
Na godzinę 16:20 indeks S&P 500 rośnie o ponad 0,5%, a Nasdaq zyskuje około 0,8%. Na polskim rynku WIG20 zwyżkuje o 0,3%, natomiast pod presją pozostają indeksy mWIG40 oraz sWIG80, które tracą odpowiednio 0,5% i 0,2%.
Mikołaj Sobierajski
Analityk Rynku Akcji XTB
GPW kończy sesję na zielono 📈Akcje CD projekt szarżują na fali 'Wiedźmina'
Eksperymentalny lek wstrzymany❓💊 Akcje amerykańskiej spółki tracą aż 7% 🚨
📌EURUSD traci 0,3%
Rozwód Europy i USA na Grenlandii
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.