Inwestorzy niecierpliwie wyczekują jutrzejszego spotkania na linii Donald Trump-Xi Jinping, które rozpocznie się o godz. 4:15 czasu polskiego i potrwa do piątkowego poranka. Rozmowy będą koncentrowały się na kwestiach związanych z handlem, zwłaszcza obliczu symbiotycznej roli obu państw w sektorze AI. USA jest co prawda największym producentem układów scalonych oraz dominatorem w kontekście efektywności modeli językowych – cały system nie może jednak działać bez metali ziem rzadkich, które wydobywane są przede wszystkim przez Chiny. Państwo Środka odpowiada za ok. 85% ich światowej produkcji, dominując także w kontekście kluczowych dla świata technologicznego magnesów. To jedna z głównych kart przetargowych Xi Jinpinga.
Nie zabraknie jednak także i tematów związanych z wojną w Iranie i to one mogą wzbudzić największe zainteresowanie wśród inwestorów. Obu państwom prędkie zakończenie konfliktu mogłoby być na rękę. Dla Chin jest to o tyle istotne, że ponad 55% ich całkowitego importu ropy naftowej pochodzi z Bliskiego Wschodu. Obecnie szok energetyczny nie odciska na największej azjatyckiej gospodarce większego piętna z racji na bardzo pokaźne rezerwy surowca, jednak jeżeli Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta na dłużej, mogą zacząć pojawiać się w tej kwestii obawy. Dla prezydenta Trumpa zakończenie wojny w Iranie jest o tyle istotne, że wielkimi krokami zbliżają się wybory midterm (połówkowe), a rosnąca presja cenowa ciąży na wskaźnikach popularności Republikanów. Dane z ostatnich dwóch dni wykazały, że zaczyna przebijać się ona do wskaźników bazowych, co nie jest dobrym prognostykiem.
Na ostatnie publikacje inflacji CPI oraz PPI (zwłaszcza ta okazała się znacznym zaskoczeniem) inwestorzy zareagowali ze spokojem, temat rosnącej presji cenowej powróci jednak ponownie za miesiąc. Inwestorzy coraz mocniej mogą obawiać się scenariusza w którym FOMC decyduje się nie na cięcie stóp procentowych, czego wielu oczekiwało po nominacji Kevina Warsha na stanowisko prezesa, a ich podwyżkę. Taki ruch jeszcze w tym roku wyceniany jest przez rynki w nieco ponad 40%. Niepokój widać także po rentownościach 10-letnich obligacji, które wzrosły do najwyższych od lipca 2025 r. poziomów.
---
Michał Jóźwiak
Analityk Rynków Finansowych XTB
michal.jozwiak@xtb.com
Trump–Xi: Kto reprezentuje biznes i jak reagują rynki?
Komentarz giełdowy: Wszystkie oczy na Chiny i inflację
Komentarz walutowy: GBP ostro w dół - przed nami dymisja Starmera?
Podsumowanie dnia: Półprzewodniki odwracają uwagę od Iranu
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.