Dzisiejsza sesja na rynkach może okazać się jednym z najważniejszych momentów tego kwartału. Inwestorzy otrzymają bowiem dwa kluczowe impulsy jednocześnie. Po zamknięciu rynku swoje wyniki opublikuje Nvidia, a kilka godzin wcześniej poznamy protokół z ostatniego posiedzenia FOMC. Co ciekawe, oba wydarzenia w gruncie rzeczy dotyczą tego samego pytania: czy amerykańska gospodarka nadal zmierza w kierunku miękkiego lądowania, czy też rynek zaczyna ignorować coraz bardziej widoczne ryzyka związane z inflacją i wysokimi wycenami aktywów.
W przypadku Nvidii oczekiwania stały się już niemal ekstremalne. Obecny sezon wyników potwierdził odporność amerykańskich spółek oraz utrzymującą się siłę wydatków na rozwój sztucznej inteligencji. Jednak dziś nie chodzi już wyłącznie o pobicie prognoz. Inwestorzy oczekują czegoś więcej. Chcą potwierdzenia, że boom AI nie jest chwilową euforią, lecz kontynuacją wieloletniego supercyklu inwestycyjnego. Wall Street liczy nie tylko na imponujące przychody i rekordowe marże, ale przede wszystkim na bardzo mocne prognozy na kolejne kwartały. Rynek chce usłyszeć, że popyt na infrastrukturę AI wciąż dopiero się rozpędza.
To właśnie pokazuje, jak bardzo Nvidia przestała być zwykłą spółką technologiczną. Dziś jej wyniki są traktowane jak test całej narracji związanej ze sztuczną inteligencją, która od miesięcy napędza wyceny amerykańskich indeksów. Jeśli Jensen Huang przekona inwestorów, że wydatki hyperscalerów i gigantów technologicznych będą rosły jeszcze przez wiele lat, może to ponownie uruchomić falę entuzjazmu na Nasdaq i szerokim rynku wzrostowym. Jeśli jednak prognozy okażą się choćby odrobinę słabsze od bardzo wysoko ustawionych oczekiwań, reakcja rynku może być nerwowa. Obecne wyceny coraz bardziej wymagają perfekcji, a przy tak dużym optymizmie nawet bardzo dobre wyniki mogą okazać się niewystarczające.
Równolegle inwestorzy będą analizować protokół z ostatniego posiedzenia FOMC, który tym razem ma szczególne znaczenie. Decyzja Fed zapadała jeszcze przed publikacją ostatnich danych CPI i PPI, które okazały się wyraźnie wyższe od oczekiwań ekonomistów. Rynek będzie więc próbował ocenić, jak bardzo stanowisko Rezerwy Federalnej mogłoby wyglądać inaczej, gdyby decydenci dysponowali już aktualnymi danymi inflacyjnymi.
Dzisiejsze minutki są również interesujące z perspektywy zmieniającego się układu sił wewnątrz Fedu. Coraz więcej uwagi skupia się na Kevinie Warshu, który będzie odgrywał istotną rolę w przyszłości amerykańskiej polityki monetarnej po odejściu Jerome’a Powella. I właśnie tutaj pojawia się jeden z największych dylematów dla przyszłego kierunku działań Fedu.
Z jednej strony przyszłe kierownictwo Rezerwy Federalnej będzie musiało mierzyć się z inflacją, która coraz wyraźniej zaczyna przenikać do realnej gospodarki. Ostatnie dane pokazały, że proces dezinflacji może być znacznie trudniejszy, niż jeszcze kilka miesięcy temu zakładał rynek. Z drugiej strony nowy szef Fed będzie działał pod silną presją polityczną Donalda Trumpa, który otwarcie domaga się niższych stóp procentowych i bardziej akomodacyjnej polityki monetarnej.
Sam Warsh wielokrotnie podkreślał, że idealny poziom inflacji to taki, który nie zmusza społeczeństwa do ciągłego myślenia o wzroście cen. To pozornie proste stwierdzenie dobrze oddaje jego sposób patrzenia na politykę monetarną. Inflacja nie jest wyłącznie matematycznym celem banku centralnego, ale również problemem psychologicznym i społecznym. W momencie, gdy konsumenci zaczynają podejmować codzienne decyzje w oparciu o oczekiwania dalszego wzrostu cen, Fed stopniowo traci kontrolę nad oczekiwaniami inflacyjnymi. Historycznie właśnie w takich momentach zaczynały się znacznie większe problemy dla gospodarki.
Dlatego dzisiejszy wieczór może okazać się wyjątkowo ważny dla rynków finansowych. Inwestorzy nadal chcą wierzyć w niemal nieograniczony potencjał boomu AI i dalszy wzrost wyników spółek technologicznych. Jednocześnie coraz trudniej ignorować fakt, że inflacja ponownie komplikuje narrację o rychłych obniżkach stóp procentowych i idealnym scenariuszu dla gospodarki. W praktyce rynek próbuje dziś pogodzić dwa światy. Z jednej strony euforię wokół technologii przyszłości, a z drugiej coraz bardziej niewygodne pytania o koszt pieniądza, trwałość presji inflacyjnej i granice obecnego optymizmu.
Mikołaj Sobierajski
Analityk Rynku Akcji XTB
US Open: NASDAQ rośnie w oczekiwaniu na wyniki NVIDII
Nvidia przed wynikami: Czy znów uratuje hossę?
Akcje firm półprzewodnikowych znowu szarżują 📈 Rynek reaguje na wyniki Target i Lowe's
Micron i SanDisk korzystają na problemach Samsunga i oczekiwaniach wobec Nvidii
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.