czytaj więcej
10:47 · 27 listopada 2019

Komentarz walutowy – Australijski dodruk

Australijska gospodarka rozwija się najwolniej w tej dekadzie. Co więcej, tempo wzrostu PKB nie było niższe nawet w apogeum kryzysu finansowego. Tymczasem australijska giełda właśnie poszybowała na nowe historyczne szczyty. Jak to możliwe? Rynek ostrzy sobie zęby na kolejny dodruk pieniądza.

Australijska gospodarka nie radzi sobie w ostatnim czasie najlepiej. Wzrost PKB w tempie 1,4% może nie jest katastrofą, ale jak na australijskie standardy jest niski – poprzednio podobną dynamikę notowano w latach 2003 i 2009 – a zatem okresach globalnej recesji. Spowolnienie to głównie efekt mniejszych inwestycji, co z kolei wynika z niższych cen surowców oraz obaw o koniunkturę w Chinach. To także efekt bardzo wysokich cen nieruchomości, które ograniczają popyt, prowadząc do mniejszej aktywności w sektorze budowlanym. Inne części gospodarki też nie wyglądają przesadnie dobrze – produkcja przetwórcza się kurczy, sprzedaż detaliczna rośnie w minimalnym tempie. Dlaczego zatem australijska giełda właśnie zamknęła się najwyżej w historii?

Odpowiedzi należy szukać w czynniku, który napędzał największe światowej dekady w powoli kończącej się dekadzie – polityce pieniężnej. Otóż w Australii po raz pierwszy zaczęto mówić o dodruku pieniądza. Jest to o tyle uderzające, że Australia zawsze była krajem wysokich stóp procentowych. Legendarne „carry trade” polegało przecież na inwestowaniu depozytów przez japońskie gospodarstwa domowe w dolara australijskiego, który dawał nieporównywalnie wyższe oprocentowanie. Tuż przed kryzysem w ubiegłej dekadzie główna stopa procentowa wynosiła 7,25% i nawet w odpowiedzi na kryzys nie obniżono jej poniżej 3%. To jednak historia, obecnie główna stopa procentowa wynosi zaledwie 0,75% i właśnie dwa banki (Westpac i RBC) zapowiedziały możliwość uruchomienia programu luzowania ilościowego (ładna nazwa na dodruk pieniądza), z czego jeden widzi ten ruch już w przyszłym roku. Wydaje się, że często niezmieniany od lat cel inflacyjny coraz częściej staje się dla banków centralnych wymówką do nadmiernego luzowania. Powstaje jednak jedno kluczowe pytanie: jakich narzędzi użyją, gdy przyjdzie recesja z prawdziwego zdarzenia?

Tego nie dowiemy się dziś, za to poznamy szereg odczytów z amerykańskiej gospodarki. Ze względu na rozpoczynający się jutro długi weekend w USA wszystkie ważniejsze publikacje zostały przeniesione na dziś. Listę tych ważniejszych otworzy drugi szacunek PKB (14:30) za trzeci kwartał i dane o zamówieniach dóbr trwałych w październiku, warto zwrócić też uwagę na idneks Chicago PMI (15:45) oraz dane o inflacji PCE (16:00). Początek handlu na rynku walut przynosi umiarkowane osłabienie złotego, szczególnie wobec dolara i funta. O 9:30 euro kosztuje 4,3098 złotego, dolar 3,9148 złotego, frank 3,9244 złotego, zaś funt 5,0317 złotego.

dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB

przemyslaw.kwiecien@xtb.pl

2 kwietnia 2026, 11:46

⚫Naftowy paraliż Trumpa. Czy ropa wzrośnie do 150 dolarów za baryłkę?

2 kwietnia 2026, 10:13

Komentarz walutowy - Rynek ropy przestał wierzyć Trumpowi

2 kwietnia 2026, 07:41

Poranna odprawa: Trump chce cofnąć Iran do "epoki kamienia łupanego". Giełdy w zapaści (02.04.2026)

1 kwietnia 2026, 18:46

Podsumowanie dnia – Rynki czekają na wystąpienie Trumpa

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.