Wydaje się, że najważniejsze wydarzenie przyszłego tygodnia to decyzja Fed. Nic bardziej mylnego. Sama decyzja nie przyniesie żadnych niespodzianek, choć oczywiście nie można wykluczyć zmiany retoryki na bardziej gołębią. Szanse są na to jednak małe, biorąc pod uwagę zaskoczenie odczytem inflacji. Wobec tego to właśnie decyzja Banku Japonii może okazać się wydarzeniem, które może podyktować sytuację na rynkach finansowych w najbliższych miesiącach. Jeśli inflacja faktycznie nadchodzi w Japonii, może to w diametralny sposób zmienić kierunek przepływów pieniężnych na świecie.
Bank Japonii już od dawna spekuluje na temat możliwości wyjścia z negatywnych stóp procentowych. Marazm w tym kraju trwa tak naprawdę już od lat 90, choć ostatnia podwyżka miała miejsce w lutym 2007 roku. Wtedy to podniesiono główną stopę procentową do „astronomicznego” poziomu 0,5%. W przypadku krajów zachodnich mówilibyśmy wręcz o zerowych stopach procentowych. Tymczasem wtedy, była to najwyższa stop procentowa w Japonii o 10 lat. Marazm gospodarczy, brak wysokiej inflacji powodował przez lata, że stopy procentowe pozostawały na niskich poziomach. Japonia była jedną stroną największych transakcji typu carry-trade na świecie. Inwestorzy pożyczali śroki na „marny” procent i inwestowali go gdzie indziej. W tym momencie Stany Zjednoczone dają bardzo wysoką stopę procentową rzędu 5,5%. Główna stopa w Japonii to z kolei -0,1%, więc różnica jest bardzo duża. Jeśli dodamy do tego jeszcze spadek wartości jena do dolara w ostatnich latach, pożyczki spłacało się bardzo łatwo. Jeśli jednak BoJ zdecyduje się na podwyżki, może to być koniec takiej sytuacji. Oczywiście nie będą to drastyczne podwyżki, ale może to zmienić sytuację walutową i jen może należeć do jednych z najmocniejszych walut na rynku. Z drugiej strony spekuluje się na temat porzucenia programu sterowania krzywą rentowności. W takim wypadku rentowności będą „uwolnione”, więc inwestorzy z Japonii będą mogli skorzystać z wyższych niż dotychczas stóp zwrotu. Jeśli inwestorzy z Japonii oraz ci korzystający z carry trade zaczną wyprzedawać swoje aktywa, głównie z rynku długu i przywracać kapitał do Japonii, może to doprowadzić do drastycznych ruchów na rynku. Warto wspomnieć, że Japonia jest jednym z większych posiadaczy amerykańskiego długu.
Co zmieniło nastawienie ze strony BoJ? W tym momencie trwają negocjacje płacowe w Japonii i mówi się, że mamy do czynienia z największymi podwyżkami od przynajmniej 25 lat. Wzrost płac ma być wyższy niż w zeszłym roku i w niektórych przypadkach może przekraczać 5%. To dużo biorąc pod uwagę inflację oraz np. dane z USA, gdzie w tym momencie płace rosną nieco wolniej niż 5%.
Co w takim wypadku z jenem? Waluta ma sporo przestrzeni do wzrostu. Po ostatniej podwyżce w 2007 roku para USDJPY spadła z okolic 123 do 75 w 2011 roku. Oczywiście był to efekt kryzysu i ekstremalnego luzowania w USA. Z drugiej strony USA stoją teraz przed obniżkami stóp procentowych. Czy w takim razie sytuacja nie ulegnie normalizacji w średnim terminie i para USDJPY będzie zmierzać do długoterminowej średniej w okolicach 120? Będzie to zależało od BoJ i postawy gospodarczej w USA. Niemniej wielokrotnie spekulowano o ruchach ze strony BoJ, ale ten nigdy nie dostarczał. Jeśli nie teraz, to chyba nigdy.
Na godzinę 08:00 za dolara płaciliśmy 3,9140 zł, za euro 4,2813 zł, za franka 4,4500 zł, za funta 5,0071 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl
PILNE: Wnioski o zasiłek w USA powyżej oczekiwań 🚨
Przegląd rynkowy: Brytyjska stagnacja, cła uderzają w gigantów i krypto-stabilizacja
Szwajcaria z niespotykanym programem przeciwko imigracji🏛️Jak zareaguje frank❓
PILNE: Funt w potrzasku po gorszych od oczekiwań danych PKB z UK 🇬🇧 📉
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.