czytaj więcej
09:52 · 12 lutego 2026

Szwajcaria z niespotykanym programem przeciwko imigracji🏛️Jak zareaguje frank❓

-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację
-
-
Otwórz rachunek Pobierz bezpłatną aplikację

Planowane szwajcarskie referendum w sprawie „sufitu” ludnościowego to dość wyjątkowa sytuacja: kraj będący synonimem stabilności i atrakcyjności dla kapitału zaczyna kwestionować własny model otwartości. Z punktu widzenia rynków FX mamy więc nie tylko klasyczne ryzyko polityczne, ale potencjalnie, jeśli inicjatywa przeszłaby w twardej formie uderzenie w fundamenty szwajcarskiego modelu wzrostu. Rynek to już zaczyna wyceniać: 6‑miesięczna implikowana zmienność EUR/CHF, obejmująca datę głosowania 14 czerwca, podniosła się do okolic 5,4%, a opcje sugerują, że inwestorzy zabezpieczają się przed ruchem rzędu ok. 2% na niekorzyść franka. Mamy więc ciekawy miks: waluta bardzo mocna w ujęciu bieżącym, ale z narastającą premią za ryzyko polityczno‑instytucjonalne na horyzoncie.

Geneza inicjatywy „Nie dla 10‑milionowej Szwajcarii” jest w dużej mierze efektem sukcesu gospodarczego ostatnich dekad. Ludność kraju urosła od 1960 r. o ok. 70%, a tylko przez ostatnią dekadę o ok. 10%, znacznie szybciej niż w UE (poniżej 2% w tym samym czasie). Motor jest w zasadzie jeden: migracja, podczas gdy przyrost naturalny odpowiada jedynie za niewielką część wzrostu populacji. Do Szwajcarii ciągnęli zarówno wysoko wykwalifikowani specjaliści dla UBS, Nestlé, Roche, Swatch czy centrów technologicznych Google i IBM, jak i szeroka rzesza pracowników obsługujących rozbudowaną gospodarkę usługową. To wywołało jednak polityczny backlash: rosną niezadowolenie z cen mieszkań, tłok w transporcie publicznym, przeciążone tamtejsze SOR‑y, poczucie, że „nie wszyscy korzystają z tortu”. Inicjatywa SVP zakłada wielostopniowy mechanizm: po przekroczeniu 9,5 mln – zaostrzenie zasad wjazdu dla azylantów i rodzin cudzoziemców, po przekroczeniu 10 mln – wycofywanie się z niektórych „populacyjnych” umów międzynarodowych, a w ostatnim kroku możliwość wypowiedzenia umowy o swobodnym przepływie osób z UE, co automatycznie grozi zawieszeniem szeregu innych porozumień bilateralnych. O ile rząd i parlament są przeciw, o tyle sondaże pokazują stałe ok. 48% poparcia co powoduje, że nie jest to marginalny projekt, lecz realne ryzyko polityczne, które rynek musi brać pod uwagę.

Z gospodarczego punktu widzenia twardo egzekwowany limit ludności byłby klasycznym szokiem negatywnym po stronie podaży pracy i potencjalnego PKB. Szwajcarska gospodarka już dziś patrzy w stronę niedoboru siły roboczej – szacunki organizacji pracodawców mówią o luce rzędu 430 tys. pracowników do 2040 r., której bez imigracji praktycznie nie da się wypełnić. Uderzenie poszłoby w pierwszej kolejności w sektory najbardziej uzależnione od wysoko wykwalifikowanych cudzoziemców: farmacja i biotechnologia (Roche, Novartis), zegarki i dobra luksusowe (Swatch, Richemont), bankowość prywatna, zarządzanie majątkiem i trading towarowy (branże skupione w najwiękzych aglomeracjach Zurychu i Genewy), inżynieria i przemysł eksportowy zrzeszony w organizacji Swissmem, a także centra technologiczne globalnych korporacji. Ograniczenie swobodnego przepływu osób mogłoby z czasem przełożyć się na restrykcje w dostępie do jednolitego rynku UE, który absorbuje ponad 40% szwajcarskiego eksportu, co stanowi ryzyko dla marż i dla opłacalności lokowania produkcji w Szwajcarii. Z drugiej strony, krajowa opinia publiczna może krótkoterminowo odczuć korzyści: mniejszą presję na rynek mieszkaniowy, wolniejszą urbanizację, nieco mniej zatłoczoną infrastrukturę. Jednocześnie rząd równolegle promuje reformy wspierające rynek pracy, jak projekt indywidualnego opodatkowania małżonków, który znosi premię podatkową dla gospodarstw z jedną osobą utrzymującą rodzinę, ale to są działania łagodzące, a nie pełne kompensowanie skutków zamknięcia się na imigrację.

Dla franka oznacza to rozkład ryzyk inny niż klasyczne „safe haven story”. W krótkim terminie sama kampania i bliski wynik sondaży podnoszą premię za ryzyko w wycenach opcji i mogą ciążyć na kursowi spot poprzez ograniczenie apetytu na pozycje long CHF, stąd rosnąca zmienność w EUR/CHF i gotowość rynku na osłabienie franka o kilka procent w razie politycznego „wypadku przy pracy”. Jeżeli inicjatywa zostałaby przyjęta w formie realnie zagrażającej umowom z UE, inwestorzy mogliby zacząć dyskontować niższą ścieżkę wzrostu, niedobory pracy i spadek przewagi konkurencyjnej, co oznaczałoby stopniowe obniżanie „premii jakościowej” w wycenie CHF wobec innych bezpiecznych walut, szczególnie w relacji do JPY czy USD, a także potencjalne osłabienie względem EUR mimo tradycyjnej roli Szwajcarii jako bezpiecznej przystani. Jednocześnie bardzo silny realny kurs franka i ryzyko interwencji SNB (szczególnie w parach takich jak CHF/JPY) tworzą asymetrię: bank centralny nie ma interesu w dalszym umacnianiu waluty przy słabnących fundamentach wzrostu, a pewne jej osłabienie byłoby wręcz wygodne z punktu widzenia inflacji i koniunktury. Podsumowując: dopóki sondaże są wysokie, a data referendum się zbliża, scenariuszem rynkowym jest podwyższona zmienność, lekkie przesunięcie sentymentu przeciw CHF oraz większa wrażliwość par takich jak EUR/CHF i CHF/JPY na nagłe zwroty w sondażach i komunikacji SNB, niż wynikałoby to z samego cyklu makro. W długim terminie frank nadal jednak korzysta z rosnących obaw o zadłużenie gospodarek świata, co w przypadku tego kraju w takim stopniu nie występuje i nadal obarczone jest gwarantem relatywnej jakości typu "Swiss Made" .

Mateusz Czyżkowski

Analityk Rynków Finansowych XTB


 
13 lutego 2026, 10:48

Wykres Dnia: USD/JPY w wysokiej zmienności przed CPI w USA

13 lutego 2026, 10:29

Inflacja w Polsce spada! Obniżka w marcu wciąż pewna?

13 lutego 2026, 10:17

Inflacja CPI w Polsce powyżej prognoz - choć wciąż niska

13 lutego 2026, 08:59

Komentarz walutowy – dzień inflacji

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.

Dołącz do ponad 2 000 000 inwestorów z całego świata