Grudzień jak dotychczas jest dobrym miesiącem dla złotego. Widać to szczególnie w relacji do dolara, który jest niemal 20 groszy tańszy niż pod koniec września. W kontekście historycznym nadal są to jednak niezbyt duże ruchy. Czy w 2020 roku jest szansa na powrót kursu USDPLN poniżej 3?
Historycznie zmienność notowań pary USDPLN jest naprawdę duża, o czym warto pamiętać choćby inwestując w aktywa, których cena w złotych zależy w istotnym stopniu od kursu dolara. Dolar kosztował powyżej 4 złotych nie tylko we wrześniu, ale też pod koniec 2016roku, a wcześniej na początku poprzedniej dekady. Z drugiej strony w 2008 roku na moment kurs dolara spadł nawet poniżej 2 złotych! Był to absolutny ewenement, choć już okresy z dolarem kosztującym poniżej 3 złotych były bardziej powszechne. Po raz ostatni odnotowaliśmy taki kurs w roku 2014, przy czym wtedy ten poziom w zasadzie zatrzymał umocnienie złotego. Kolejna taka sytuacja wymusza na nas powrót do roku 2011, a więc jest to okres dość odległy. Czy zatem jest jeszcze szansa na powrót do kursu dolara poniżej 3 złotych? A może wydarzy się to już w toku 2020? W zasadzie mółbym odpowiedzieć bardzo krótko „tak” i „raczej nie”, ale warto rozwinąć ten wątek.
Wysoki kurs USDPLN to połączenie kilku fenomenów. Pierwszy z nich jest typowo globalny – amerykańska gospodarka z mocnym sektorem technologicznym w ostatniej dekadzie radziła sobie średnio znacznie lepiej niż europejska, a dodatkowo przy dość niskiej roli eksportu z opóćnieniem odczuła ostatnie spwolnienie. To też pozwoliło na utrzymanie w USA relatywnie wyższych stóp procentowych. Dodatkowo w Europie mieliśmy kryzys zadłużenia, z którego tak do końca Stary Kontynent się nie podniósł, słabsze euro jest zatem potrzebne do utrzymania konkurencyjności. Ponieważ polska gospodarka utrzymuje relacje handlowe przede wszystkim z Unią, kurs złotego nie może być oderwany od tego, co dzieje się globalnie z euro. Jeśli spojrzymy na okresy istotnego umocnienia złotego do dolara zauważymy, że najczęściej miały miejsce podczas dobrej koniunktury. Aby zatem kurs USDPLN miał dość szybko znaleźć się poniżej 3,00 potrzebne byłoby gwałtowne ożywienie w Europie, a to jest mało realne. Możliwa jest natomiast stabilizacja lub niewielka poprawa sytuacji w Europie i niewielkie dalsze spowolnienie w USA (ewentualnie z opóźnionym w relacji do reszty globu ożywieniem). Taki scenariusz mógłby być dla złotego korzystny, ale wtedy spadki USDPLN byłyby raczej umiarkowane. Taki obrót spraw wydaje nam się znacznie bardziej prawdopodobny, a to oznaczałoby dolara w okolicach 3,60-3,65 pod koniec przyszłego roku.
Wracając do bieżącej sytuacji, poniedziałkowy kalendarz nie jest wcale taki pusty. Po danych z polskiej gospodarki (produkcja budowlano montażowa nieco przyspieszyła, ale nadal był to wzrost jedynie o 1% r/r) czekają nas publikacje z USA: zamówienia dóbr trwałych (14:30) oraz sprzedaż nowych domów (16:00). Mniej publikacji będzie jutro, ale Wall Street działa aż do 19:00 naszego czasu, a handel na rynku walutowym będzie mieć miejsce do wieczora. Rynki OTC, w tym właśnie większość walut, działać będą już w nocy z środy na czwartek. Warto pamiętać, że mniejsza płynność w okresie świątecznym może oznaczać większe zmiany cen. Dziś o 11:00 dolar kosztuje 3,8413 złotego, euro 4,2569 złotego, frank 3,9183 złotego, zaś funt 4,9935 złotego.
dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
Bliżej Rynków - Poranne webinarium 03.04.2026
⚫Naftowy paraliż Trumpa. Czy ropa wzrośnie do 150 dolarów za baryłkę?
Komentarz walutowy - Rynek ropy przestał wierzyć Trumpowi
Poranna odprawa: Trump chce cofnąć Iran do "epoki kamienia łupanego". Giełdy w zapaści (02.04.2026)
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.