Inwestorzy na polskim rynku po długim weekendzie majowym od razu wpadają na głęboką wodę. Dziś najbardziej wyczekiwany dzień od tygodni. Amerykański bank centralny na poważnie ma zabrać się za walkę z inflacją, a to oznacza definitywny koniec ery taniego pieniądza.
Fed podniósł już stopy procentowe w marcu, ale była to standardowa podwyżka o 25 punktów bazowych, takie powiedzmy zanurzenie stopy w wodzie zacieśnienia. Przypomnijmy, że byliśmy dość świeżo po agresji wobec Ukrainy i Fed był w dość trudnym położeniu. Teraz jednak nie ma wymówek – jest jasne, że konflikt jedynie podniósł ścieżki inflacji na świecie, a mocny rynek pracy w USA oznacza, że bank centralny jest bardzo wyraźnie spóźniony z zacieśnieniem.
Rynki w zasadzie od początku roku żyją perspektywą zacieśnienia, jednak do tej pory Fed przede wszystkim mówił. Dopiero teraz zacznie działać. Co zrobi dziś? Podniesie stopy o 50 punktów bazowych (a to oznacza, że stopa Fed znajdzie się w przedziale 0,75-1%), ogłosi detale programu redukcji bilansu oraz zapowie serię dalszych podwyżek. Na co zwrócić szczególną uwagę? Przede wszystkim na szczegóły programu ilościowego. Czy zacznie się on od razu, czy też może dopiero od początku czerwca? Czy będzie tam „okres rozbiegowy” (w ramach takowego Fed w pierwszych miesiącach ściągałby z rynku sukcesywnie coraz więcej pieniędzy), czy też od razu redukcja będzie maksymalna? Co Powell powie o kolejnych ruchach?
Decyzja Fed jest niezwykle wyczekiwana przez kluczowe rynki, szczególnie dolara, złoto oraz spółki technologiczne. Nie zdziwiłbym się, gdyby rynek zareagował dziś pewną „ulgą”. Fed bowiem raczej niczym nie zaskoczy, a rynek wycenia już bardzo dużo (pojawiły się spekulacje odnośnie podwyżki w czerwcu aż o 75 punktów bazowych, co wydaje się mało realne). Tym niemniej z punktu widzenia FOMC to nie jest czas na zmiękczanie retoryki. Dopóki nie pojawią się sygnały słabnięcia presji inflacyjnej Fed musi utrzymać jastrzębią retorykę.
Decyzja o 20:00, konferencja zaczyna się 30 minut później. O 9:15 euro kosztuje 4,6942 złotego, dolar 4,4624 złotego, frank 4,5570 złotego, zaś funt 5,5767 złotego.
dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
Przegląd walutowy: Czy podwyżka stóp EBC wstrzyma umocnienie dolara?
‼️Trzy rynki warte uwagi w tym tygodniu - US100, EURUSD, USDCAD (08.06.2026)
Komentarz walutowy: Kurs dolara zyskuje przez dane i strach
Poranna odprawa: Czy rynki otrząsną się po piątkowym "krachu"❓
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.