08:52 · 8 czerwca 2026

Komentarz walutowy: Kurs dolara zyskuje przez dane i strach

Dolar amerykański nie umacniał się tak wyraźnie w stosunku do euro i innych głównych walut od końca marca, kiedy to obserwowaliśmy kulminację ryzyka związanego z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Tym razem jednak amerykańska waluta zyskała dzięki zupełnie innemu impulsowi – kluczowym danym z tamtejszej gospodarki, a dokładniej zmianie zatrudnienia.

Wzrost liczby etatów w maju był nie tylko najwyższy od wielu miesięcy, ale rewizji w górę uległy również wcześniejsze odczyty, co potwierdza ogromną siłę rynku pracy. Przy podwyższonej inflacji i braku problemów z zatrudnieniem perspektywy utrzymania wyższych stóp procentowych rosną, nawet pomimo nowego kierownictwa w Rezerwie Federalnej. Dodając do tego podwyższone ryzyko na rynku ropy, otrzymujemy idealny scenariusz do dalszego umocnienia dolara. Jak daleko może zajść amerykańska waluta?

Fenomenalne dane z amerykańskiego rynku pracy

Dane z USA za maj okazały się rewelacyjne. Wzrost zatrudnienia wyniósł 172 tysiące, co gdyby nie rewizje z poprzednich miesięcy byłoby najwyższym przyrostem od niemal półtora roku. Warto podkreślić, że konsensus rynkowy zakładał wzrost o zaledwie 86 tysięcy, a najbardziej optymistyczne prognozy mówiły o 125 tysiącach.

Od wielu miesięcy obserwowaliśmy relatywnie niskie odczyty wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, co już wcześniej sygnalizowało dobrą kondycję gospodarki. Dodatkowo w ostatnim czasie wyraźnie wzrosła liczba nowych wakatów. Amerykański rynek pracy po chwili słabości ustabilizował się i obecnie – pomimo wysokich cen energii – nie widać na horyzoncie oznak ponownego schłodzenia. Dzieje się tak nawet w dobie rozwoju sztucznej inteligencji, która według wcześniejszych obaw miała likwidować tysiące miejsc pracy.

Przy podwyższonej inflacji (która za maj przyniesie najprawdopodobniej odczyt powyżej 4%) trudno oczekiwać, aby Kevin Warsh zadeklarował gotowość do obniżek stóp procentowych. Rynek wycenia obecnie około 1,2 obniżki do końca tego roku, choć wcześniej dawał jedynie 60% szans na chociaż jeden taki ruch. Silna gospodarka, stabilny rynek pracy i wysoka inflacja to zestaw danych, który z pewnością wyklucza łagodzenie polityki monetarnej w najbliższym czasie. Niemniej jednak oficjalne stanowisko Kevina Warsha poznamy dopiero za tydzień.

Geopolityka dolewa oliwy do ognia

Mocne dane makroekonomiczne to jednak niejedyny czynnik wspierający dolara. Wzrost awersji do ryzyka, brak przełomu w konflikcie na Bliskim Wschodzie, a wręcz weekendowa eskalacja działań wojennych, doprowadziły do pogłębienia spadków na parze EURUSD. W ostatnich dniach doszło do wymiany ataków rakietowych między Iranem a Izraelem, co ponownie pchnęło ceny ropy naftowej w kierunku poziomu trzycyfrowego.

Jednocześnie Trump deklaruje, że nie chciał eskalacji. Wskazuje to raczej na kolejny etap twardych, długotrwałych negocjacji oraz próbę demonstracji siły i gotowości do wznowienia działań. Choć globalne zapasy ropy i paliw wciąż pozostają wysokie, kurczą się one z dnia na dzień. Rynek zaczyna się więc obawiać, czy konflikt nie przełoży się na trwałe ograniczenie produkcji oraz napięcia w łańcuchach dostaw.

Aktualna sytuacja na rynku walutowym

Para EURUSD znalazła się bardzo blisko poziomu 1,15, co jest najniższym pułapem od dwóch miesięcy. Silny dolar uderzył w szeroki rynek, przez co para USDPLN również dotarła do dwumiesięcznych maksimów. W piątek amerykańska waluta podrożała o ponad 1%, a dziś dokłada kolejne kilka dziesiątych procenta. Chwilę przed godziną 9 za dolara płacimy 3,6860 zł, za euro 4,2461 zl, za funta 4,9116 zł, za franka 4,6220 zł. 

 

Michał Stajniak, CFA

Wicedyrektor Działu Analiz XTB

michal.stajniak@xtb.pl


 
8 czerwca 2026, 09:02

‼️Trzy rynki warte uwagi w tym tygodniu - US100, EURUSD, USDCAD (08.06.2026)

5 czerwca 2026, 15:54

Komentarz giełdowy: Irańska pułapka

3 czerwca 2026, 18:18

Co wiemy po konferencji prezesa Glapińskiego?

3 czerwca 2026, 16:20

Zagrożenia dla wzrostu – czy tylko w Europie?

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.