czytaj więcej
09:25 · 7 października 2021

Komentarz walutowy – podwyżka i co dalej?

Po miesiącach argumentacji o bezzasadności podwyżki stóp procentowych i wobec rynków, które wietrzyły ewentualny ruch najwcześniej w listopadzie, wczoraj RPP zdecydowała się podnieść stopy procentowe i to od razu o 40 punktów bazowych. Co dalej? Być może tego dowiemy się dziś o 15:00.

Rada wykonała ruch potrzebny, nawet jeśli był fatalnie skomunikowany z rynkami. A ta komunikacja – patrząc po ostatnich reakcjach, będzie kluczowa, aby proces zacieśnienia mógł przebiegać względnie łagodnie. Na pierwszy rzut oka pomimo wywołanego zdziwienia, wszystko jest jak należy. Reakcja rynków jest bardzo pozytywna – złoty wyraźnie zyskał, giełda zareagowała wzrostami, ekonomiści kiwnęli głowami w geście akceptacji. Jednak rodzi się pytanie – co dalej? To oczywiste, że choć ruch jest wcześniejszy i większy niż spodziewał się rynek (zdesperowany profesor Hardt namawiał kolegów na sygnalną podwyżkę o zaledwie 15 punktów bazowych), to stopy na poziomie 0,5% są i tak niewspółmierne do inflacji na poziomie 5,8%, czy nawet oczekiwanej na rok przyszły inflacji na poziomie średniorocznie przynajmniej 4%. Rynek to wie i ostrzy zęby na więcej – od danych o inflacji rentowność obligacji 2-letnich wzrosła o 60 punktów bazowych, czyli rynek zdyskontował już więcej niż zrobiła RPP. Co więcej, szybko rośnie rentowność obligacji 10-letnich (już blisko 2,4%), co zwykle nie jest dobrym symptomem (obawy o to, czy uda się relatywnie szybko poskromić inflację). Rada będzie musiała wybrać – wpisać się w te oczekiwania, co umocni złotego, ale jednocześnie będzie oznaczało ryzyko schłodzenia gospodarki w kontekście prawdopodobnego stopniowego globalnego spowolnienia, czy też uznać, że to wystarczy i ryzykować powrót do punktu wyjścia. Czy dowiemy się tego na dzisiejszej konferencji prezesa Glapińskiego? Inwestorzy na rynku walut mają nadzieję, że tak - start przewidziany jest na godzinę 15:00.

Na rynkach globalnych mamy zdecydowaną poprawę nastrojów wywołaną wczorajszym zwrotem cen gazu, szczególnie w Europie. W pewnym momencie ceny kontraktów w Wielkiej Brytanii rosły nawet o 40% (!), ale ostatecznie całe te wzrosty zostały wymazane, szczególnie po deklaracji prezydenta Rosji, iż jego kraj zapewni niezbędne dostawy. Na razie nie wiadomo do końca, co to oznacza i nie kończy to kryzysu energetycznego w wymiarze globalnym, ale inwestorzy ewidentnie wzięli to za dobrą monetę. Atomowe wzrosty na kontraktach na amerykańskie indeksy pokazują też, jak dużo nadal jest pieniądza na rynku (skala reverse repo w USA nadal jest bliska rekordom), co sprzyja chęci „kupowania dołków”.

Czwartkowy kalendarz jednak zaczął się źle – mocne spadki produkcji w Niemczech i Czechach (sierpniowe dane) są przypomnieniem problemów strony podażowej nawet sprzed kryzysu energetycznego. Dziś z ważniejszych wydarzeń czeka nas jeszcze protokół EBC (13:30), dane o nowych bezrobotnych (14:30) i wystąpienie szefa nowojorskiego Fed (14:40). O 9:20 euro kosztuje 4,5463 złotego, dolar 3,9299 złotego, frank 4,2418 złotego, zaś funt 5,3441 złotego.   

dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl

10 kwietnia 2026, 18:40

Trzy rynki warte uwagi w przyszłym tygodniu (10.04.2026)

10 kwietnia 2026, 14:30

Przegląd rynkowy: Ostrożne wzrosty na akcjach przed weekendem, dolar traci 5. sesję z rzędu 🔍 (10.04.2026)

10 kwietnia 2026, 08:25

📊 Z cyklu Overbalance: GBPUSD, AUDNZD, USDCHF (10.04.2026)

10 kwietnia 2026, 07:32

Kalendarz makro – Kluczowe dane o inflacji z USA (10.04.2026)

Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.