Niepewna sytuacja rynkowa zazwyczaj sprzyja dolarowi. Inwestorzy w takiej sytuacji często obawiają się o spadek płynności w dolarze i na wszelki wypadek do niej uciekają. Teraz jest jednak inaczej – od trzech dni dolar wyraźnie traci. Na rynkach daje o sobie znać ryzyko wyborcze.
Do wyborów w USA zostały mniej niż dwa tygodnie i na rynkach zaczyna być wyczuwalna pewna nerwowość. Warto pamiętać, że w grę wchodzi nie tylko Biały Dom, ale cały układ sił, gdyż odbywają się także wybory do Kongresu i szczególnie zacięta walka zapowiada się w przypadku Senatu. Rynki żyły ostatnio w dużej mierze tematem kolejnego pakietu fiskalnego, a ponieważ od dwóch miesięcy „negocjacje” przypominają grę w „kotka i myszkę”, jest ryzyko, że pakietu nie będzie wcale, bo po wyborach nie znajdzie się dla niego odpowiedni układ sił. Tak może być jeśli wybory prezydenckie wygra Joe Biden, a Senat pozostanie pod kontrolą Republikanów. Ponieważ kampania jest już zdecydowanie na ostatniej prostej (w piątek czeka nas ostatnia debata) wszelkie ruchy koncyliacyjne pomiędzy stronami wydają się mało realne. Tym można przede wszystkim tłumaczyć osłabienie dolara, który względem euro jest najsłabszy od miesiąca. Zwykle jest tak przy dobrych nastrojach na giełdach – teraz jest odwrotnie. Kontrakt na technologiczny indeks Nasdaq100 zniżkował 6 sesji z rzędu, wczoraj dodatkowo zaciążyły mu słabe wyniki Netflixa, który otworzył sezon raportów spółek technologicznych.
Na tym zamieszaniu korzysta złoty, a raczej wypadałoby powiedzieć, że to ratuje go w sytuacji, która robiła się już mocno nieciekawa. Wzrosty na parze EURUSD zwykle pomagają złotemu i tak też jest tym razem – szczególnie przekłada się to na kurs dolara, ale złotemu udało się też odrobić nieco strat wobec euro. Nie przeszkodziły w tym oczywiście bardzo dobre dane o produkcji (wzrosła we wrześniu o 5,9% r/r), ale nie były one kluczowe.
Dziś wydarzeniem na globalnych rynkach będzie raport kwartalny Tesli (po zamknięciu sesji na Wall Street). W notowaniach spółki jest nieco spokojniej, ale publikacja raportu może to zmienić – przykład Netflixa pokazał, jak wysokie są oczekiwania wobec spółek technologicznych. Tymczasem o 9:25 euro kosztuje 4,5602 złotego, dolar 3,8494 złotego, frank 4,2534 złotego, zaś funt 5,0089 złotego.
dr Przemysław Kwiecień CFA
Główny Ekonomista XTB
przemyslaw.kwiecien@xtb.pl
Podsumowanie dnia: Piąty tydzień spadków na Wall Street
Trzy rynki warte uwagi w przyszłym tygodniu (27.03.2026)
Wykres Dnia: USDJPY na rozdrożu. Czy Rząd wejdzie do gry?
Poranna Odprawa: Trump ogłasza "Pauzę". Kolejne 10-dniowe ultimatum!
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.