Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie, co pozostawia główną stopę referencyjną na pułapie 4,00%. Choć decyzja ta była zgodna z rynkowym konsensusem, podział wśród ekonomistów był wyjątkowo głęboki. Niemal połowa analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg skłaniała się ku obniżce o 25 punktów bazowych. Postawa "wait and see" sugeruje, że Rada woli dysponować pełnym obrazem sytuacji po publikacji nowej projekcji inflacyjnej NBP, która zadecyduje o kierunku polityki w marcu.
Presja płacowa kontra dezinflacja
Głównym hamulcem dla gołębio nastawionych członków Rady okazały się prawdopodobnie ostatnie dane z rynku pracy. Dynamika płac w grudniu 2025 roku przyspieszyła do 8,6% r/r, wyraźnie przebijając prognozy (6,9% r/r) oraz odczyt z listopada (7,1% r/r). Nominalne średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw sięgające 9600 zł tworzy ryzyko utrwalenia się inflacji popytowej.
Mimo że wstępne szacunki za styczeń wskazują na możliwą kontynuację spadku inflacji, RPP tradycyjnie unika gwałtownych ruchów przed poznaniem pełnych danych z początku roku (tzw. efektu nowego roku). Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje ekspansywna polityka fiskalna. Choć środki z KPO i związany z nimi boom inwestycyjny realnie wpłyną na gospodarkę dopiero w drugiej połowie 2026 roku, to już teraz zwiększone wydatki budżetowe mogą stanowić barierę dla szybkiego luzowania pieniężnego.
Perspektywa kredytobiorcy: Czekając na ulgę
Brak obniżki to informacja oznaczająca status quo dla portfeli kredytobiorców. Przy standardowym kredycie hipotecznym (500 tys. zł, 15 lat, oprocentowanie 6%), potencjalne cięcie o 25 pb mogłoby przynieść oszczędność rzędu 70 zł miesięcznie. Warto jednak zauważyć, że struktura polskiego rynku kredytowego uległa zmianie. Dominacja stałego oprocentowania sprawia, że decyzje RPP mają obecnie mniejszy wpływ na "bieżący" budżet domowy Polaków, niż miało to miejsce jeszcze trzy lata temu.
Złoty jako "bezpieczna przystań"
Decyzja o utrzymaniu stóp wspiera relatywną atrakcyjność polskiej waluty. Złoty wykazuje imponującą odporność na globalne turbulencje geopolityczne i niepewność związaną z polityką handlową administracji Donalda Trumpa. USDPLN oscyluje poniżej 3,57, natomiast EURPLN utrzymuje się pomiędzy 4,21, a 4,22. Inwestorzy zagraniczni zdają się akceptować wyższy deficyt fiskalny Polski, dopóki jest on równoważony solidnym wzrostem PKB i napływem funduszy strukturalnych z UE.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl
Indie nowym polem wojny handlowej
Poranna odprawa - RBA podnosi stopy procentowe (03.02.2026)
Kolejne zamkniecie rzadu: Co może oznaczać dla rynku?
🟡Pogrom metali szlachetnych LIVE 07:50
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.