Większość inwestorów i pasjonatów giełdy pamięta słynny „short squeeze” na akcjach GameStop, kiedy grupa inwestorów indywidualnych z grupy WallStreetBets z forum Reddit doprowadziła do eksplozji ceny akcji w wyniku tzw. wyciskania krótkich pozycji, jakie posiadały na walorach tej spółki fundusze hedgingowe. Przykład spółki Bed Bath & Beyond pokazuje że historia nawet jeśli jeden do jednego się nie powtarza, to lubi się rymować.
Dawid VS Goliat
Ostatnio z nagłówków forów inwestycyjnych nie znika hasło Bed Bath & Beyond. Spółka doświadczyła eksplozji cen akcji czego przyczyną było ujawnienie stanu posiadania akcji spółki przez prezesa znanej wśród inwestorów detalicznych firmy GameStop (GME.US) Ryana Cohena. Cohen posiada obecnie 10 % akcji w BBBY.US dzięki funduszowi inwestycyjnemu RC Ventures. Firma BedBath&Beyond w przeszłości była traktowana jako ‘niechciana’ konkurencja dużych sieci jak Amazon, co dodatkowo może sprawić że sentyment wśród społeczności portalu Reddit będzie wyjątkowo pozytywny. Nic zatem dziwnego, że spółka trafiła na inwestycyjny radar społeczności Reddita, która po sukcesie wyciskania krótkich pozycji na GameStopie uwierzyła, że krótkoterminowo może pokonać wielkie fundusze hedgingowe z Wall Street. W skrócie, wyciskanie krótkich pozycji polega na sztucznym “pompowaniu” ceny akcji danej spółki, na której duże fundusze hedgingowe zajęły znaczne krótkie pozycje (czyli obstawiają spadek cen akcji). W wyniku dynamicznego wzrostu ceny walorów spowodowanych zmasowanym kupowaniem akcji przez zorganizowaną grupę inwestorów indywidualnych fundusze są zmuszone do pokrycia stratnych krótkich pozycji, co tylko jeszcze mocniej winduje ceny akcji danej spółki. Cała “zabawa” polega na tym, by w porę “wyskoczyć” z tej rakiety inwestycyjnej zanim zabraknie w niej paliwa. A nie jest to proste, zwłaszcza jeżeli biorąc pod uwagę wczorajsze maksimum akcje wzrosły o ponad 550% od swojego minimum z 27 lipca. Innymi słowy, akcje wzrosły ponad sześciokrotnie w ciągu zaledwie 15 sesji handlowych.
“Chciwość jest dobra”
To słynne zdanie z filmu Wall Street wypowiedziane przez Gordona Gekko przyświeca inwestorom chcącym zarobić na short squeez’ie akcji BBBY. W tym przypadku stara dobra analiza fundamentalna nie ma żadnego zastosowania. W grę wchodzą jedynie stalowe nerwy oraz chciwość utrzymana w ryzach, by nie próbować na siłę sprzedawać na szczycie. Jednak chciwość podszeptuje pytanie, gdzie może znajdować się potencjalny szczyt? Zdaje się, że należy uważnie obserwować obszar 30 dolarów. Strefa ta wyznacza nie tylko wczorajsze maksimum, ale także maksimum z 2022 roku. Wybicie powyżej tego poziomu, które nie zostanie zanegowane, może utorować drogę do 35 dolarów. Powyżej 35$ istotnym poziomem jest strefa 43$ - 43,50$, która stanowi 78,6% zniesienia. Jeżeli akcje przebiją ten poziom, może to utorować drogę do 50 dolarów i maksimum z 2021 roku w pobliżu 54 dolarów. Są to oczywiście czyste spekulacje obarczone znaczną niepewnością, zwłaszcza że wczoraj w rynki uderzyła informacja o tym, że Ryan Cohen zgłosił do SEC zamiar sprzedaży całego posiadanego pakietu akcji BBBY.
W poszukiwaniu szczytu
Podejmując decyzję o sprzedaży posiadanych akcji może czasem warto iść za przykładem starego dobrego giełdowego powiedzenia brzmiącego, iż “ostatnie 10% wzrostów warto oddać rynkowi” i nie sięgać po “gołębia na dachu”. Zwłaszcza jeżeli wartość trzymanego w garści “wróbla” wzrosła już ponad 500%.
Wykres notowań akcji Bed Bath & Beyond (BBBY.US), interwał D1.
Źródło: xStation 5
US OPEN: SpaceX spycha Amazona z podium TOP 5. Wall Street czeka na debiut Warsha
SpaceX kupuje Cursor za 60 mld dolarów. Dlaczego Musk tak bardzo potrzebował Cursora?
Puls GPW: Rynek odzyskuje impet. Rozejm na Bliskim Wschodzie poprawia nastroje inwestorów
Europejskie indeksy w górę 🔼 EU50 blisko rekordów
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.