Otwórz konto Otwórz demo

Spółka tygodnia: BlackRock

17:07 22 lutego 2019

Podsumowanie:

  • BlackRock jest największą na świecie firmą zarządzającą aktywami.
  • Właściciel największej rodziny ETF-ów - iShares.
  • Aktywnie zarządzane fundusze spółki posiadają dobrą historię wyników.
  • Silna korelacja między cenami akcji a S&P500.
  • Firma podniosła swoją dywidendę, pomimo spadku wartości aktywów pod zarządzaniem.
  • Akcje BlackRock (BLK.US) testują ważną strefę oporową.

Szeroki dostęp do internetu sprawił, że rynki finansowe są dostępne dla wielu inwestorów. Jednak nawet pomimo łatwiejszego dostępu, niektóre rynki pozostają poza zasięgiem inwestorów detalicznych. W tym segmencie operuje właśnie Blackrock. Jako największy na świecie dostawca ETF-ów, BlackRock daje możliwość inwestorom na całym świecie uzyskać ekspozycję na aktywa, co nie byłoby możliwe dla wielu przeciętnych zjadaczy chleba ze względu na regulację prawne. W niniejszej analizie przyjrzymy się działalności firmy oraz działalności na rynku ETF oraz w segmencie aktywnego zarządzania aktywami.  

 

BlackRock notuje systematyczny wzrost wartości aktywów pod zarządzaniem od początku obecnej dekady. Można jednak zauważyć, że najbardziej niestabilny pod tym względem jest portfel akcji, a wyniki tej części mają największy wpływ na całkowite aktywa. Źródło: Bloomberg, XTB Research.

Znaczące napływy do funduszy

Zanim przyjrzymy się bliżej obecnej kondycji BlackRock, to warto spojrzeć na jej historię. BlackRock został założony przez grupę byłych bankierów inwestycyjnych w 1988 r., którzy chcieli stworzyć spółkę zarządzającą aktywami klientów instytucjonalnych, którzy przywiązywali największą uwagę do zarządzania ryzykiem. Firma szybko zaczęła generować zyski, co szybko przyciągnęło dodatkowy kapitał. W ciągu kilku miesięcy aktywa pod zarządzaniem wzrosły ponad czterokrotnie do 2,7 miliarda dolarów w 1989 roku. BlackRock utrzymał również silne tempo wzrostu aktywów w następnych latach, a całkowite aktywa pod zarządzaniem wzrosły do poziomu 17 miliardów dolarów pod koniec 1992 roku oraz do aż 165 miliardów dolarów na koniec 1999 roku. Pierwsza dekada nowego tysiąclecia naznaczona była wzmożoną aktywnością BlackRock na rynku fuzji i przejęć. Firma przejęła działalność funduszu inwestycyjnego State Street Research and Management, a następnie połączyła się z Merrill Lynch Investment Managers. Jednak najważniejsza transakcja dla firmy miała miejsce w połowie 2009 r., kiedy BlackRock kupił firmę Global Investors od Barclays, czyli spółki słynącej z ETF-ów pod nazwą iShares.

BlackRock jest niekwestionowanym liderem wśród dostawców ETF. Jego aktywa wynoszą ponad 60% więcej niż aktywa firmy Vanguard, która jest drugim co do wielkości dostawcą tego typu produktów. Można jednak zauważyć, że tempo wzrostu aktywów znacząco spadło w ciągu ostatniej dekady, co może wskazywać na to, że początkowy i szybki wzrost rynku ETF uległ  już zakończeniu. Źródło: etf.com, XTB Research.

Pozycja lidera w branży ETF

Fundusze ETF są względnie nowymi instrumentami finansowymi i nie mają nawet 30 lat historii.  Jednak pomimo tak krótkiego istnienia są formą inwestowania, która zyskała uznanie w oczach wielu inwestorów. Od czasu kryzysu majątek zarządzany przez fundusze ETF wzrósł z 700 miliardów dolarów do ponad 5 bilionów dolarów obecnie. Przewiduje się, że dalszy wzrost będzie kontynuowany. EY prognozuje, że rynek wzrośnie do poziomu 7,6 biliona dolarów do 2020 roku. Warto zobrazować skalę tego rynku na przykładzie Japonii, której gospodarka według MFW wyceniona została na 5,07 biliona dolarów w 2018 roku, a jest to trzecia największa gospodarka globu. Badanie, które zostało przeprowadzonego przez Charlesa Schwaba pokazało, że grupa wiekowa między 25-37 lat jest najbardziej zainteresowana właśnie produktami ETF wśród wszystkich instrumentów, które dostępne są obecnie na rynkach. Ponadto 56% respondentów w tej grupie wiekowej potwierdziło, że zastąpiło już wszystkie akcje w swoich portfelach funduszami ETF. W każdej badanej grupie wiekowej udział respondentów, która zastąpiła przynajmniej część swoich akcji funduszami ETF przekroczyła 50%. Spośród wszystkich respondentów badania, 54% wyraziło chęć zwiększenia udziału funduszy ETF w swoich portfelach w ciągu następnego roku. Z drugiej strony tylko 4% osób planowało umiarkowany lub znaczny spadek udziału funduszy ETF w swoich portfelach inwestyjnych. Wygląda na to, że przyszłość branży ETF jest cały czas świetna, a struktura ETF-ów wciąż przyciąga coraz więcej kapitału do takich instrumentów inwestycyjnych. W takich okolicznościach BlackRock może zyskać na tym więcej niż inni dostawcy ETF ze względu na znaczny udział w całym rynku. Dziesięciu największych dostawców ETF ma aktywa w wysokości około 3,2 biliona dolarów, z czego 1,35 biliona (41,7%) jest zarządzane przez BlackRock. Wielkość poszczególnych funduszy ETF daje również przewagę w podejmowania decyzji inwestycyjnych, ponieważ same ETF-y są zwykle bardzo płynnymi instrumentami. Biorąc pod uwagę, że 19 z 50 największych funduszy ETF pochodzi z grupy iShares, która należy do BlackRock, to spółka jest na dobrej drodze, aby odnosić dalsze sukcesy w tej branży.

Przychody oraz zysk netto BlackRock rośnie cały czas od 2009 roku., kiedy spółka przejęła  kontrolę nad iShares. Od tego czasu firma odnotowała wzrost zysków, a marża zysku netto cały czas utrzymuje się w przedziale 25-35%. Źródło: Bloomberg, XTB Research.

Czy aktywne zarządzanie naprawdę jest takie złe?

Segment ETF jest ważną częścią BlackRock, jednak nie można zapomnieć o funduszach aktywnie zarządzanych. W rzeczywistości fundusze ETF iShares stanowią mniej niż 30% wszystkich aktywów zarządzanych przez BlackRock. Pozostała część, czyli ponad 4,4 biliona dolarów jest przypisana funduszom inwestycyjnym aktywnie zarządzanym. Idea pasywnego zarządzania i funduszy ETF spowodowała, że wielu uczestników rynku kwestionuje racjonalność płacenia wysokich opłat za zarządzanie tradycyjnym funduszom, które całkiem często osiągają, dzięki wysokim kosztom gorsze stopy zwrotu niż rynek. Nie dotyczy to jednak funduszy zarządzanych przez BlackRock. Według danych przedstawionych w raporcie spółki za IV kwartał 2018 roku większość aktywnie zarządzanych funduszy pokonała benchmarki w ciągu ostatnich kilku lat. W ciągu ostatnich 5 lat około 78% aktywnie zarządzanych funduszy BlackRock osiągnęło lepsze wyniki niż rynek. W przypadku ostatnich trzech lat liczba ta wynosiła 67%, a ostatni rok to tylko 50%. Widać z tego punktu, że ten udział spada w ostatnich latach, co po części oznacza, że spółka coraz mniej skupia się na aktywnym zarządzaniu lub efektywność zarządzających w ostatnich latach zmalała. Trzeba pamiętać jednak, że analizowane wyniki uwzględniają poziom opłat za zarządzanie oraz tzw. success fee (wynagrodzenie funduszu za zysk przekraczający ustalony poziom odniesienia - najczęściej jest to giełdowy benchmark).

Zmiana notowań S&P 500 i BlackRock jest bardzo podobna do siebie w długim terminie. Współczynnik korelacji za przedstawiony na wykresie okres wynosi 78%. Źródło: Bloomberg, XTB Research.

Rynek kluczem do sukcesu

Oczywiście podobnie jak w przypadku każdej inwestycji istnieją czynniki, które mogą negatywnie wpłynąć na cenę akcji BlackRock. Aktywa na rynku akcji mają największy udział w całkowitych aktywach zarządzanych przez BlackRock. Zazwyczaj w okresach dekoniunktury firmy zarządzające aktywami obserwują odpływ środków z funduszy akcji, co jeszcze bardziej potęguje przecenę na rynku. Niższy poziom aktywów przekłada się również na mniejsze przychody z tytułu opłaty za zarządzanie, która naliczana jest od wysokości aktywów oraz jest główną kategorią przychodów BlackRock. W związku z tym, silna korelacja między notowaniami spółki a S&P500 nie jest przypadkowa. Część funduszy BlackRock jest jednak funduszami zamkniętymi, co pozwala spółce łatwiej przewidzieć, kiedy udziały w funduszach zostaną umorzone. Same fundusze zamknięte są również dużo bardziej elastyczne w selekcji aktywów, co pozwala im zabezpieczyć swoje pozycje przed nadejściem bessy lub korzystać z krótkiej sprzedaży, dzięki której spółka zarobi na pożyczeniu akcji do podmiotów, które są zainteresowaniem grą na spadki. W związku z tym, BlackRock inkasuje opłatę za pożyczenie akcji, jednak na podstawie sprawozdania nie sposób wyszczególnić tych zysków. Przychody uzyskane z tego tytułu są prezentowane łącznie z przychodami z doradztwa inwestycyjnego i opłatami administracyjnymi, więc można się spodziewać, że nie jest to duża kwota, skoro spółka nie wyodrębniła jej w sprawozdaniu.

BlackRock wypłaca stałą część zysków akcjonariuszom nawet w czasach rynkowej dekoniunktury. Ostatni kwartał ubiegłego roku był trudny dla BlackRock, jak również dla innych podmiotów zarządzających aktywami. Pomimo tego, firma nadal wypłaca dywidendę. Źródło: Bloomberg, XTB Research.

Spółka regularnie wypłaca dywidendy

BlackRock regularnie dzieli się zyskami z akcjonariuszami. Spółka od 2004 roku wypłaca systematycznie dywidendę. Ponadto w okresie od 2004 do 2018, spółka tylko raz nie podniosła kwotowo wypłacanej dywidendy i był to rok 2009.  Oprócz okresu słabszej koniunktury, spółka w tamtym czasie przejęła IShares od Barclays, co w oczywisty sposób zwiększyło potrzeby gotówkowe BlackRock. Współczynnik wypłaty dywidendy w tamtym okresie wahał się w przedziale 40-50%. Jak widać firma utrzymuje politykę dywidendy również w cięższych czasach. Blackrock zachowuje około połowy swoich zysków w spółce, co pozwala jej myśleć o potencjalnych akwizycjach w przyszłości. 

Korelacja między BlackRock (BLK.US) a indeksem S&P500 uległa załamaniu w 3 kwartale 2018 roku, a spadki BlackRock wyprzedziły przecenę na rynkach. Silne powiązanie kursu akcji z rynkiem powróciło jednak na początku 4 kwartału. Z punktu widzenia wykresu, byki odrobiły poprzednie straty i cena akcji zbliża się w kierunku strefy oporowej w rejonie 436-443 dolarów. Źródło: xStation5.

Regulamin sporządzania rekomendacji (link)

 

 

 

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.

Przekaż:
powrót