- Według Kiev School of Economics uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych w Ukrainie ostało ponad 26 tys. kilometrów dróg
- Wołodymyr Zełenski nie weźmie udziału w konferencji na rzecz odbudowy Ukrainy w Gdańsku
- Akcje Budimexu wzrósły w tym roku o prawie 9% i przyjęły tę informację ze spokojem
- Według Kiev School of Economics uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych w Ukrainie ostało ponad 26 tys. kilometrów dróg
- Wołodymyr Zełenski nie weźmie udziału w konferencji na rzecz odbudowy Ukrainy w Gdańsku
- Akcje Budimexu wzrósły w tym roku o prawie 9% i przyjęły tę informację ze spokojem
Akcje polskiego giganta budowlano-infrastrukturalnego Budimex (BDX.PL) wzrosły w tym roku niespełna 9,2%, minimalnie poniżej wyniku samego WIG20, który zyskał ponad 10% i choć spółka obecnie nie realizuje kontraktów w Ukrainie, nietrudno domyślić się, że od wielu kwartałów inwestycyjna narracja wokół spółki w pewnym sensie "kręciła się" wokół potencjału wschodniego sąsiada i dostępu do rynku, po ewentualnym zakończeniu wojny z Rosją.
- Dotychczasowe straty w infrastrukturze transportowej Ukrainy szacowane są prze Kiev School of Economics na 38,5 mld dolarów. Uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych zostało ponad 26 tys. kilometrów dróg, a to naturalnie sprawia, że ich odbudowa będzie wymagała obecności wielu generalnych wykonawców i wielkich przetargów. Wśród spółek z Europy, które mogłyby wziąć w nich udział są m.in. austriacki Strabag, szwedzka Skanska, francuskie VINCI i Eiffage, hiszpańskie ACS Group i włoski Webuild, które traci od początku roku prawie 30%.
- Tymczasem nie dość, że wojna Rosji z Ukrainą trwa już ponad cztery lata i nadal widać wolę kontynuacji walki obu stron, to jeszcze dyplomatyczne napięcia między Warszawą a Kijowem - jeśli nie zostaną w odpowiednim czasie zaadresowane, teoretycznie mogą "podważyć" potencjał polskiego biznesu, który ma przecież stać się jednym z głównych beneficjentów odbudowy Ukrainy.
- Według komunikatu strony ukraińskeij prezydent Wołodymyr Zełenski nie weźmie osobiście udziału w konferencji na rzecz odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku. Fakt ten jest prawdopodobnie dyplomatycznym sygnałem i nie wydaje pozytywny dla polskiego biznesu, który ma prawo liczyć na przyszłe kontrakty i zainteresowanie ze strony ukraińskich partnerów. Z drugiej strony akcje Budimexu tracą dziś mniej, niż szeroki rynek i przyjęły ten fakt ze spokojem. Firma ma kolejne kontrakty na Słowacji i w Czechach.
- Polski minister infrastruktury Dariusz Klimczak odrzucił scenariusz budowy dróg w Ukrainie z polskiego budżetu, w tym pomysł przedłużenia autostrady A4 do Lwowa. Przekazał, że jakiekolwiek kontrakty byłyby decyzją polskich firm, jeśli finansowanie zapewni Ukraina lub międzynarodowy fundusz. Perspektywy udziału polskich firm w odbudowie mają być omawiane podczas wspomnianej konferencji w Gdańsku (25-26 czerwca) - sama nieobecność Zełenskiego nie przesądza o tym w żadnym stopniu.
Akcje Budimex (BDX.PL), interwał D1
Patrząc na akcje Budimexu widzimy potencjalną formację trójkąta - wybicie powyżej 740 PLN mogłoby otworzyć drogę do mocnego impulsu wzrostowego w górę, podczas gdy spade poniżej EMA200 (czerwona linia, okolice 670 PLN mógłby uprawdopodobnić test dolnego zakresu i potencjalne wybicie dołem z formacji.
Źródło: xStation5
Puls GPW: Warszawa podąża śladem Europy. Słabsze PMI z Niemiec i realizacja zysków ciążą indeksom.
Współpraca IBM i OpenAI pokazuje, gdzie AI może zacząć realnie zarabiać
Nie modele, a moc obliczeniowa. Czy SpaceX buduje nowy filar gospodarki AI?
Supermicro i Nvidia patrzą już dalej niż Blackwell. Rynek AI szykuje się do kolejnego etapu
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.