Akcje operatora chicagowskiej giełdy instrumentów pochodnych CME Group (CME.US) tąpnęły już o ponad 20% od rekordowych poziomów przy 330 USD za walor i choć nie są zwykle wymieniane wśród najpopularniejszych wskaźników nastrojów rynkowych - historia pokazuje, że ich zachowanie bywało interesującym sygnałem ostrzegawczym przed okresami zwiększonej zmienności na globalnych rynkach akcji. Tak było m.in. zimą 2018/2019, na początku 2020 roku przed pandemicznym krachem oraz na początku 2022 roku, gdy inwestorzy zaczęli przygotowywać się na agresywne podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Tak jest i tym razem - akcje cofnęły się dokładnie o ok. 22% od szczytów mimo braku negatywnych informacji ze spółki.
Kluczowe informacje
- CME Group jest największą na świecie giełdą instrumentów pochodnych. Spółka zarządza m.in. giełdami CME, CBOT, NYMEX i COMEX, na których handluje się kontraktami terminowymi i opcjami na stopy procentowe, indeksy giełdowe, waluty, surowce energetyczne, metale szlachetne oraz produkty rolne.
- Spółka znajduje się w centrum globalnego systemu zarządzania ryzykiem. Gdy inwestorzy próbują zabezpieczyć portfele przed niepewnością dotyczącą inflacji, stóp procentowych lub recesji, bardzo często wykorzystują właśnie instrumenty notowane na platformach CME.
- Akcje CME nie tyle przewidują bessę, ile często wcześniej od szerokiego rynku reagują na zmiany oczekiwań dotyczących płynności, stóp procentowych i aktywności profesjonalnych uczestników rynku. Dlatego ich słabość bywała widoczna jeszcze przed większym pogorszeniem nastrojów na giełdach.
- To nie wygląa na problem jednej spółki - poza CME słabo radzą sobie też akcje Intercontinental Exchange (ICE.US) oraz CBOE (CBOE.US), znanej przede wszystkim ze wskaźnika VIX, znanego też jako "indeks strachu" - akcje tej spółki spadły o blisko 20% w ciągu dwóch tygodni.
Dlaczego akcje CME mogą sygnalizować zmianę nastrojów?
Model biznesowy CME różni się od większości spółek giełdowych. Przychody grupy są silnie związane z aktywnością handlową i wolumenem zawieranych transakcji. Im większa niepewność na rynku, tym większe jest zwykle zainteresowanie kontraktami terminowymi i opcjami służącymi do zabezpieczania ryzyka.
Paradoksalnie jednak akcje CME nie zawsze rosną wraz ze wzrostem zmienności. Inwestorzy często próbują wyceniać przyszłe warunki rynkowe z wyprzedzeniem. Jeżeli akcje CME zaczynają słabnąć mimo utrzymującej się dobrej koniunktury na giełdzie, może to sugerować, że rynek oczekuje spowolnienia aktywności gospodarczej, niższej płynności lub pogorszenia warunków finansowych.
Co wydarzyło się w latach 2019, 2020 i 2022?
Na przełomie 2018 i 2019 roku akcje CME zaczęły zachowywać się słabiej jeszcze przed wyraźnym pogorszeniem nastrojów na szerokim rynku. Podobny schemat pojawił się na początku 2020 roku, gdy inwestorzy zaczęli dostrzegać rosnące ryzyko związane z rozprzestrzenianiem się COVID-19. Jeszcze ciekawsza sytuacja wystąpiła na początku 2022 roku. Wówczas rynek zaczął gwałtownie zmieniać oczekiwania dotyczące polityki Fed. Inwestorzy przygotowywali się na serię podwyżek stóp procentowych, co ostatecznie doprowadziło do jednej z najsilniejszych wyprzedaży akcji technologicznych od czasu kryzysu finansowego.
Dlaczego CME może skorzystać na niepewności dotyczącej Fed?
Niepewność wokół stóp procentowych jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na aktywność na rynkach instrumentów pochodnych. Każda zmiana oczekiwań dotyczących decyzji Fed zwiększa zainteresowanie kontraktami terminowymi na stopy procentowe, obligacje skarbowe czy indeksy giełdowe. W środowisku częstych zmian oczekiwań inwestorzy częściej zabezpieczają ryzyko i aktywniej handlują instrumentami pochodnymi. Dla CME oznacza to zwykle wyższe wolumeny transakcyjne i większe przychody z opłat giełdowych.
Nie oznacza to jednak, że akcje CME są prostym zakładem na wzrost zmienności. Spółka pozostaje wrażliwa na ogólną kondycję rynku finansowego, a jej notowania często odzwierciedlają nie tylko bieżącą aktywność inwestorów, ale również oczekiwania dotyczące przyszłego cyklu gospodarczego i polityki monetarnej.
Dlatego inwestorzy kupujący lub sprzedający akcje CME często próbują wyprzedzić zmiany w wolumenach handlu, aktywności hedgingowej i płynności finansowej. Jeżeli rynek zaczyna oczekiwać: mniej obniżek stóp Fed, wyższych rentowności obligacji, spowolnienia gospodarczego, mniejszego apetytu na ryzyko to inwestorzy mogą zacząć sprzedawać akcje CME jeszcze zanim problem stanie się widoczny na indeksach giełdowych.
Dlaczego mogło to działać przed 2020 i 2022 rokiem?
W obu przypadkach kluczowa była zmiana oczekiwań. Na początku 2020 roku część uczestników rynku zaczęła dostrzegać rosnące ryzyko gospodarcze związane z pandemią jeszcze zanim doszło do paniki na S&P 500. Z kolei na przełomie 2021 i 2022 roku rynek zaczął gwałtownie przestawiać się z narracji: "Fed będzie wspierał gospodarkę" na "Fed będzie walczył z inflacją za wszelką cenę". Spółki takie jak CME są mocno powiązane z rynkiem stóp procentowych, kontraktami na obligacje i oczekiwaniami wobec polityki monetarnej.
Dlatego inwestorzy często reagują tam wcześniej niż na szerokim rynku akcji, CME jest często traktowane jako swoisty "termometr profesjonalnego rynku". Klientami giełdy CME są przede wszystkim: banki inwestycyjne, fundusze hedgingowe, asset managerowie, instytucje zabezpieczające ryzyko. Jeżeli najbardziej zaawansowani uczestnicy rynku zaczynają ograniczać aktywność lub zmieniać sposób zabezpieczania portfeli, akcje CME mogą zacząć odzwierciedlać tę zmianę szybciej niż indeks S&P 500.
Wykres CME.US (D1)
Akcje cofnęły się o ok. 15% poniżej EMA200 (czerwona linia) wchodząc w korektę, mimo euforii na szerokim rynku akcji - rekordów na S&P 500 i Nasdaq 100. Historycznie to anomalia, mająca niewiele precedensów - tym bardziej biorąc pod uwagę bardzo mocne wyniki finansowe, jakie pokazała firma za I kwartał roku.
Źródło: xStation5
Eryk Szmyd Analityk rynków finansowych XTB
Akcje Oracle i Alphabet spadają 📉Rynek obawia się kosztów AI?
Przegląd rynkowy: Europa nadrabia wzrosty 🔼 Dane CPI ze Strefy decydują o podwyżce EBC?
PULS GPW: Rynek odrabia wczorajsze straty
Kalendarz ekonomiczny: Kluczowe odczyty na rozkładzie (02.06.2026)
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.