Poniedziałek, 25 maja 2026 roku, przyniósł spektakularny zwrot akcji na światowych rynkach finansowych, który zbiegł się w czasie z amerykańskim Dniem Pamięci (Memorial Day). Na azjatyckich giełdach oraz w handlu na kontraktach terminowych w USA doszło do masowej wyprzedaży kontraktów terminowych na surowce energetyczne. W efekcie cena globalnego benchmarku ropy Brent runęła o ok. 5%, USD za baryłkę, z kolei amerykańska ropa WTI potaniała nieco mocniej, testując poziom 91 USD.
Dla milionów polskich kierowców, zmęczonych ostatnimi podwyżkami na stacjach benzynowych, to sygnał do zadania kluczowego pytania: czy ceny paliwa w końcu spadną? Czy jest szansa na powrót poniżej 6 zł za litr benzyny 95? Aby zrozumieć, czy globalna przecena przełoży się na tańsze tankowanie w Polsce, należy przeanalizować unikalny splot wydarzeń geopolitycznych oraz specyfikę polskich przepisów regulujących rynek paliwowy.
Globalna euforia: Plotki o porozumieniu USA-Iran niemal otwierają Cieśninę Ormuz
Głównym motorem napędowym obecnego tąpnięcia cen ropy są doniesienia o zaawansowanych, choć wciąż nieoficjalnych, negocjacjach pokojowych pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem. Światowe rynki zareagowały euforycznie na zarys projektu umowy, który zakłada 60-dniowe przedłużenie zawieszenia broni oraz czasowe odblokowanie Cieśniny Ormuz.
Skala tego wydarzenia jest trudna do przecenienia. Konflikt, który wybuchł około trzech miesięcy temu, sparaliżował najważniejszą arterię energetyczną świata. Przez Cieśninę Ormuz przechodzi bowiem aż jedna czwarta (25%) globalnego morskiego handlu ropą naftową (co stanowi 20% całej globalnej podaży ropy i paliw) oraz 20% transportu skroplonego gazu ziemnego (LNG). Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), wojna zablokowała przepływ aż 14 milionów baryłek ropy dziennie, co doprowadziło do uszczuplenia światowych zapasów o setki milionów baryłek, co pozwoliło na brak totalnej destrukcji całego rynku ropy.
Nadzieja na powrót surowca z krajów Zatoki Perskiej pchnęła ceny w dół. Należy jednak pamiętać, że logistyczna rzeczywistość brutalnie weryfikuje rynkowy optymizm. Komentatorzy tonują nastroje: samo podpisanie porozumienia nie sprawi, że ropa natychmiast popłynie do rafinerii. Proces udrażniania cieśniny z min i rozładowywanie zatorów potrwa tygodnie, jeśli nie miesiące, a naprawa zniszczonej infrastruktury Bliskiego Wschodu niesie za sobą rachunek opiewający na ten moment na niemal 60 miliardów USD. Co więcej, byliśmy niejednokrotnie świadkami tego, że otwarcie CIeśniny Ormuz było ogłaszane, a później okazywało się być to totalnym fiaskiem.
Perspektywa polska: Co z cenami maksymalnymi i cięciem podatków?
W Polsce sytuacja na pylonach stacji paliw jest obecnie mocno kontrolowana przez czynniki administracyjne. Od tygodni kierowców chroni rządowy pakiet osłonowy „Ceny Paliw Niżej” (CPN), który opiera się na radykalnym obniżeniu podatków (stawka VAT zredukowana do 8% oraz ścięcie akcyzy do unijnych minimów) oraz na instytucji codziennie wyliczanych limitów cenowych.
Dla minionego weekendu oraz poniedziałku (okres 23–25 maja 2026 roku) Minister Energii wyznaczył następujące maksymalne ceny detaliczne paliw:
- Benzyna Pb95: 6,46 zł/l
- Benzyna Pb98: 7,00 zł/l
- Olej napędowy (Diesel): 6,85 zł/l
Najnowsze ogłoszenie ze strony Ministerstwa Energii wskazuje na to, że będzie nieco taniej. Litr benzyny Pb95 ma kosztować maksymalnie 6,42 zł, benzyny Pb96 6,96 zł, natomiast za litr oleju napędowego 6,75 zł. Jeżeli sytuacja nie zmieni się drastycznie, średnia cena najpopularniejszej benzyny Pb95 powinna ukształtować się w przedziale 6,34–6,45 zł/l, natomiast dla diesla przewiduje się zjazd do poziomów nawet 6,72–6,83 zł/l w trakcie ostatniego tygodnia maja. Warto też pamiętać, że za tydzień czeka nas kolejny długi weekend, w którym najprawdopodobniej zauważymy wzmożone wyjazdy na wypoczynek. Warto podkreślić, że zegar tyka również dla obecnie rządzących, którzy przewidywali, że konflikt na Bliskim Wschodzie zakończy się wcześniej.
Czy rząd przedłuży program CPN?
Choć najbliższe dni przyniosą wyczekiwaną ulgę dla portfeli, nad polskim rynkiem paliwowym wisi potężny znak zapytania oznaczony konkretną datą: 31 maja 2026 roku. To właśnie wtedy upływa ustawowy termin obowiązywania pakietu tarczy antyinflacyjnej „Ceny Paliw Niżej”.
Jeżeli rząd nie zdecyduje się rzutem na taśmę przedłużać tych przepisów, od 1 czerwca kierowców czeka bezwzględne zderzenie z rzeczywistością ekonomiczną. Powrót podstawowej, 23-procentowej stawki podatku VAT oraz standardowej akcyzy automatycznie podbije ceny na stacjach o kilkadziesiąt groszy, co przy wciąż niespokojnej sytuacji międzynarodowej może wywindować cenę litra benzyny Pb95 w kierunku psychologicznej i bolesnej bariery 8 złotych. Biorąc jednak dużą wrażliwość konsumentów na ceny paliw, rząd najprawdopodobniej zdecyduje się na przedłużenie obecnego programu obniżki cen paliw. Minister finansów wskazywał, że najprawdopodobniej program obniżki cen paliw zostanie przedłużony na kolejny miesiąc.
Niemniej istnieje skrajny scenariusz, w którym w tym tygodniu zostaje ogłoszone porozumienie między USA a Iranem, ceny ropy spadają dalej, a rząd nie przedłuża programu CPN. Istnieje w takim wypadku prawdopodobieństwo, że nawet przy niższej cenie ropy, ale przy wyższym VAT-cie, ceny benzyny ostatecznie będą wyższe niż obecnie. W takim wypadku najbezpieczniejszym rozwiązaniem może być zatankowanie samochodów przed nadchodzącym terminem 1 czerwca.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl
Komentarz walutowy: Mocny złoty na początku tygodnia
Cena ropy spada. Czy Cieśnina Ormuz zostanie otwarta?
💯Podsumowanidnia - Wall Street blisko rekordów przed długim weekendem
🔴Nowa era w Rezerwie Federalnej: Kevin Warsh przejmuje stery. US30 powyżej 50 tysięcy!
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.