Branża kryptowalut od początku 2022 roku kontynuuje trend spadkowy, a każda próba odbicia do tej pory ostatecznie spotykała się wyprzedażą. Tymczasem jednak Bitcoin osunął się ‘tylko’ niecałe 50 % od swoich szczytów z jesieni 2021 roku. Jednocześnie wiele spółek technologicznych zanotowało w tym czasie spadki sięgające nawet 80%. Zmienność cenowa ‘Króla kryptowalut’ nadal pozostaje więc ograniczona. Część inwestorów może zakładać, że przyczyną konsolidacji ceny Bitcoina jest fakt, że w strefie poniżej 40 000 USD pojawia się wielu ‘dużych graczy’, chętnych do kupna, co powstrzymuje głębsze spadki. Potwierdzałaby to ostatnio zarejestrowana wysoka aktywność ‘dużych adresów’ oraz wzrost transakcji przekraczających 1 mln USD. Jednocześnie jednak rynek crypto obawia się restrykcyjnego stanowiska regulatorów.
Niejednoznaczna przyszłość branży kryptowalut
Od wybuchu wojny na Ukrainie Europa znajduje się w stanie konfliktu gospodarczego z Rosją. Nałożone zostały dotkliwe sankcje, również na najbogatszych Rosjan tzw. oligarchów, którzy do tej pory byli stałymi bywalcami na terytorium zachodniej Europy. Europejskie instytucje finansowe obawiają się, że oligarchowie mogą omijać sankcje dzięki możliwościom, jakie dają kryptowaluty. Potencjalnie mogłoby to mieć pozytywny efekt dla wyceny kryptowalut, jeśli wpłynęłoby na niego dodatkowe kilka czy nawet kilkadziesiąt miliardów USD. Jednocześnie jednak inwestorzy obawiają się, że regulacje crypto mogą zmienić branże i uczynić wiele projektów bezużytecznymi, lub nawet prawnie zabronić korzystania z kryptowalut. Projekty elektronicznych walut krajowych znanych jako CBDC teoretycznie mogą przecież zagrozić wycenie i popularności kryptowalut.
Regulacje - czy jest się czego bać?
Na tę chwilę nie wiemy jeszcze, czy kryptowaluty spotkają się z tak restrykcyjnymi regulacjami. Nie jest też, w jaki sposób miałyby być wdrożone. UE przekazała, że na tę chwilę będzie monitorować sytuację na rynku crypto tak, by zatrzymać potencjalne próby ominięcia sankcji. Możemy domyślać się, że zapowiadane regulacje mogą oznaczać zaostrzenie przepisów AML oraz KYC na największych giełdach, które będą wymagały od klientów szczegółowych i kompletnych informacji. Możliwe też, że zostaną powołane specjalne organy prawne, które będą szukać fałszywych projektów i oszustw, by móc pociągnąć twórców do odpowiedzialności. W tym kontekście regulacje wydają się czymś potrzebnym i paradoksalnie mogą mieć pozytywny wpływ na odbiór rynku kryptowalut.
Jeśli powstanie i wdrożenie walut CBDC nie będzie wiązało się z automatyczną ‘delegalizacją’ kryptowalut oraz zepchnięciem ich do ‘ciemnej strefy’ wcale nie musi odbić się negatywnie na wycenach i perspektywach branży. Charakterystyką kryptowalut opartych na technologii blockchain jest brak zewnętrznego regulatora w postaci Banku Centralnego i tę cechę branża crypto będzie mogła zachować. Rynek crypto nadal pozostanie miejscem, które będzie mogło przyciągać inwestorów ceniących sobie niezależność i szukających nowoczesnych rozwiązań finansowych.
Czy kryptowaluty mogą upaść?
Jeśli wdrożenie CBDCs oznaczać będzie delegalizację kryptowalut oraz surowe kary finansowe za dokonywanie transakcji na rynku crypto może to spowolnić lub nawet zatrzymać rozwój rynku kryptowalut. Nieunikniony wówczas będzie prawdziwy krach wycen projektów i masowy odpływ inwestorów. Scenariusz ten jednak wydaje się obecnie mało prawdopodobny biorąc pod uwagę skalę zainteresowania branżą crypto i technologią blockchain ze strony największych instytucji finansowych i gigantów technologicznych.
Branża kryptowalut nadal pozostaje zmienna i niewykluczony jest obecnie rajd Bitcoina na nowe historyczne szczyty jak i powrót w okolice 30 000 USD. Warto zwrócić uwagę na korelację kryptowalut z indeksami giełdowymi. W obliczu informacji o regulacjach możemy oczywiście spodziewać się podwyższonej zmienności na rynku. 14 marca po przedstawieniu projektu przepisów dotyczących kryptoaktywów (MiCA) komisja w Parlamencie Europejskim będzie głosowała nad regulacjami rynku kryptowalut. Scenariusz całkowitego upadku pozostaje jednak mało prawdopodobną spekulacją.
Cena bitcoina gwałtownie cofnęła się po tym, jak kupujący nie zdołali przebić się powyżej głównego oporu na poziomie 45 000 USD, który zbiega się z 61,8% zniesieniem Fibonacciego fali wzrostowej rozpoczętej w lipcu 2021 roku. Niemniej byki zdołali zatrzymać spadki na poziomie $38,000 który pokrywa się z górnym ograniczeniem struktury 1:1, linia trendu wzrostowego oraz 78,6% zniesieniem Fibonacciego. Najpopularniejsza kryptowaluta rozpoczęła dzisiejszą sesję od wzrostów i zmierza w kierunku psychologicznego oporu na poziomie 40 000 USD. Źródło: xStation5
PILNE 🚨 Bitcoin spada poniżej 60 tys. USD, Nasdaq traci 2,4%
Poranna Odprawa: Słabszy sentyment do AI i napięcia geopolityczne ciążą rynkom
Bitcoin spada 3% i pogłębia wyprzedaż 📉 Podwójny dołek?
Podsumowanie dnia: Dwa oblicza AI – rynkowe paliwo i kosztowny ciężar
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.