Te same informacje dotyczące AI mogą być zarówno wsparciem, jak i presją na wyceny indeksów i spółek, w zależności od sentymentu rynku na danej sesji. Bez względu jednak na kierunek, AI pozostaje w centrum uwagi. Ten fakt pokazuje, co faktycznie myśli szeroki rynek: oczekuje, że zmiany będą ogromne, ale jeszcze nie wie, jakie.
Ta niewiedza jest nie tylko rezultatem bezprecedensowej złożoności zagadnień związanych z AI, ale również efektem celowego „maskowania się” ze strony głównych graczy na tym rynku.
Nie bez powodu OpenAI oraz Anthropic są spółkami prywatnymi, „rewolucja AI” nie wytrzymałaby przejrzystości wobec rynku. Mowa tu nie tylko o rentowności czy horyzoncie czasowym inwestycji i projektów tych spółek, ale też o testach, według których szacują one możliwości swoich nowych produktów.
Obie spółki, w sposób wymijający, ale ostatecznie dość jednoznaczny, komunikują, że rozwiązania, nad którymi pracują, mają za zadanie unicestwić obecne status quo makroekonomiczne, nie oferując w zamian niczego większości populacji. Prezesi, badacze i inwestorzy tych spółek wydają się nie rozumieć, że status quo gospodarcze, w którym świat funkcjonuje od ok. 2008 roku, jest kompromisem. Kompromisem i tak niesamowicie korzystnym dla górnych warstw społecznych oraz dużych podmiotów rynkowych. Czy wyceny, gospodarka oraz sami zainteresowani są gotowi na skutki tego, jak wygląda próba naruszenia takiego kompromisu?
Naturalnie odpowiedź brzmi: nie. Jednak abstrahując od celów i skutków działalności tych spółek, rynek prawdopodobnie nie jest gotowy także na IPO któregokolwiek z tych podmiotów, o którym coraz częściej zaczynają one wspominać.
Anthropic jest obecnie wyceniany na 300–500 mld dolarów, OpenAI na ok. 800 mld, a SpaceX w przedziale 1–2 bln dolarów. Razem daje to 2–3 bln dolarów, czyli w praktyce nawet 10% całej kapitalizacji indeksu NASDAQ 100. Gdyby te trzy spółki znalazły się na giełdzie, oznaczałoby to, że fundusze indeksowe i pasywne musiałyby zrebalansować portfele. Każda ze spółek w indeksie musiałaby oddać ok. 10% swojej wagi na rzecz tych nowych podmiotów. Tak duże przepływy kapitału mogą szybko wywołać lawinę.
Sytuację może dodatkowo potęgować hipotetyczny kontekst rynkowy: dla obecnych udziałowców tych spółek IPO nie jest okazją do dokapitalizowania spółki, to okazja do wyjścia z inwestycji. Logiczne jest, że wyjście powinno nastąpić wtedy, gdy udziałowcy dojdą do wniosku, iż większe ryzyko wiąże się z dalszym zaangażowaniem kapitału w spółkę niż z jego sprzedażą.
Kamil Szczepański
Analityk Rynków Finansowych XTB
Podsumowanie dnia: Nerwowe oczekiwanie, przecena SaaS i słabe dane z gospodarki USA
“SaaS-pokalypsa”: Ciąg dalszy
US OPEN: Rynek uspokaja się przed sezonem wyników
Przegląd rynkowy: Ostrożne wzrosty na akcjach przed weekendem, dolar traci 5. sesję z rzędu 🔍 (10.04.2026)
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.