Główne indeksy giełdowe obecnie znajdują się zaledwie kilka procent od szczytów, często nawet mniej, mimo że żaden z realnych i potencjalnych problemów rynku i gospodarki nie został tak naprawdę zażegnany. W tym kontekście warto zerknąć na raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego z kwietnia dotyczący stabilności rynków finansowych.
O ile konflikt w Zatoce Perskiej wszedł w spokojniejszą fazę, to cieśnina Ormuz wciąż pozostaje zamknięta, obie strony są dalekie od kompromisu, a duża część infrastruktury jest zniszczona. To, co można obserwować na rynku akcyjnym, to już nie optymizm, lecz myślenie życzeniowe. Co w tym kontekście ma do powiedzenia IMF?
Raport jest treściwy i obszerny, ale uwagę zwraca przede wszystkim to, że system pozostaje stabilny, jednak ta stabilność jest krucha, a każdy dzień z zamkniętą cieśniną oraz wysokimi cenami energii zbliża nas do scenariuszy kryzysowych.
Jednocześnie IMF zwraca uwagę, że kolejny kryzys nie będzie miał natury kredytowo-dłużnej, tak jak było to np. w 2008 roku. Niewielkie zagrożenie widać ze strony private credit, jednak, według analityków funduszu, przyszłym wyzwalaczem kryzysu mogą być podmioty NBFI, takie jak fundusze hedgingowe czy lewarowane ETF-y. Wynika to z faktu, że zachowanie i charakterystyka tych podmiotów wzmacniają zmienność na rynku i „osuszają” rynek z płynności, kiedy jest ona najbardziej potrzebna. Nagła zmiana, np. w cenach obligacji, mogłaby wymusić wyprzedaż w najgorszym możliwym momencie.
Sytuację pogarsza napływ kapitału do szeroko rozumianego „AI”. Koncentracja kapitału oraz wyceny oderwane od realiów rynku same w sobie nie są ryzykiem systemowym, ale w realiach kryzysu obecna sytuacja w tym sektorze może dodatkowo pogorszyć sytuację.
To, co czyni tę mieszankę zabójczą, to przejrzystość sytuacji rynkowej. Dane statystyczne, na podstawie których instytucje podejmują decyzje, są coraz gorszej jakości, a z uwagi na złożoność i dynamikę instrumentów oraz działalność podmiotów takich jak NBFI (czy PC/PE) nadchodzącego kryzysu nie będzie widać w danych czy bilansach firm. Jeśli negatywny scenariusz ma się zrealizować, rynek dowie się o tym dopiero po fakcie.
Złowrogo w tym kontekście brzmią komentarze z ECB. Nie chodzi tu tylko o analogię marynistyczną użytą przez C. Lagarde na konferencji, ale również o poglądy „części” bankierów z frankfurckiej siedziby ECB, którzy mają twierdzić, że „bazowy”, a w praktyce „optymistyczny” scenariusz staje się coraz mniej prawdopodobny. Inne scenariusze pokazują nie tylko możliwy skok inflacji nawet do 6%, ale uwzględniają też możliwe spowolnienie gospodarki tak głębokie, że realny staje się epizod deflacyjny trwający kilka kwartałów.
Kamil Szczepański
Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB
AllBirds: Od trampek do AI, czy to może się udać?
Zwolnienia AI: Czy to fikcja?
PILNE: Pierwszy spadek zapasów w USA od dwóch miesięcy, głównie przez rekordowy eksport
US OPEN: Rynek utrzymuje się w pobliżu szczytów
Ta publikacja handlowa jest informacyjna i edukacyjna. Nie jest rekomendacją inwestycyjną ani informacją rekomendującą lub sugerującą strategię inwestycyjną. W materiale nie sugerujemy żadnej strategii inwestycyjnej ani nie świadczymy usługi doradztwa inwestycyjnego. Materiał nie uwzględnia indywidualnej sytuacji finansowej, potrzeb i celów inwestycyjnych klienta. Nie jest też ofertą sprzedaży ani subskrypcji. Nie jest zaproszeniem do nabycia, reklamą ani promocją jakichkolwiek instrumentów finansowych. Publikację handlową przygotowaliśmy starannie i obiektywnie. Przedstawiamy stan faktyczny znany autorom w chwili tworzenia dokumentu. Nie umieszczamy w nim żadnych elementów oceniających. Informacje i badania oparte na historycznych danych lub wynikach oraz prognozy nie stanowią pewnego wskaźnika na przyszłość. Nie odpowiadamy za Twoje działania lub zaniechania, zwłaszcza za to, że zdecydujesz się nabyć lub zbyć instrumenty finansowe na podstawie informacji z tej publikacji handlowej. Nie odpowiadamy też za szkody, które mogą wynikać z bezpośredniego czy też pośredniego wykorzystania tych informacji. Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.